Kurier Garwoliński: Zacznijmy od nazwy. Czytałam, że chciałeś zostać gwiazdą rocka?
Michał Leszek:
KG: Słowa –klucze, które sygnują Waszą markę to: marzenia, inspiracja, jakość i design. Mówicie też o tym, że chcecie inspirować Waszych klientów do realizacji marzeń. W jaki sposób Kruger&Matz inspiruje do życia pasją?
ML:
KG: Żeby prowadzić taką firmę, trzeba mocno stąpać po ziemi. Jest tu miejsce na marzenia?
ML:
KG: Odnoszę wrażenie, że jesteś z tych osób, dla których nie ma rzeczy niemożliwych?
ML:
KG: W jednym z wywiadów powiedziałeś takie zdanie: „Ciężką pracą można osiągnąć sukces? W życiu większej bzdury nie słyszałem”. Możesz to rozwinąć?
ML:
KG: A czym się zajmowałeś, kiedy poszukiwałeś swojego miejsca?
ML:
KG: I co takiego się wydarzyło, że ten pomysł znalazłeś?
ML:
KG: Prezentowanie marki własną twarzą wymaga odwagi?
ML:
KG: Polski Steve Jobs – to nie ja wymyśliłam. Czujesz, że możesz być inspiracją dla ludzi, którzy, na przykład, mają pomysł na biznes, ale nie wierzą w swoje siły?
ML:
KG: Przejdźmy teraz do Waszych wyników. Są naprawdę dobre.
ML:
KG: Jesteś też mówcą motywacyjnym?
ML:
KG: Jak doszło do tego, że zacząłeś wykładać?
ML:
KG: Czy masz czas na swoje przyjemności?
ML:
KG: No właśnie, nawet wypadek na torze przekułeś w coś pozytywnego?
ML:
KG: Porozmawiajmy trochę o firmie, zacznijmy od struktury.
ML:
KG: A ilu pracowników jest zatrudnionych w firmie?
ML:
KG: No właśnie, gdzie można kupić Wasze produkty?
ML:
KG: Twoim zdaniem, w czym tkwi tajemnica sukcesu firmy Lechpol?
ML:
KG: Jakie są Twoje plany na przyszłość?
ML:
KG: Przyznam szczerze; rzeczywiście to, co mówisz sprawia, że człowiek zaczyna się zastanawiać nad sobą, nad właściwą drogą, nad definicją szczęścia.
ML:
KG: Dziękuję za rozmowę.
ML: