RMF FM: Prokuratura w Garwolinie odmawia śledztwa w aferze korupcyjnej. W sprawę mają być zamieszani policjanci spoza powiatu

Opublikowano:
Autor:

RMF FM: Prokuratura w Garwolinie odmawia śledztwa w aferze korupcyjnej. W sprawę mają być zamieszani policjanci spoza powiatu - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z GarwolinaO sprawie poinformował RMF FM. W aferę korupcyjną w stacji kontroli pojazdów w miejscowości Sobienie-Jeziory, jak podaje radio, mają być zamieszani 'policjanci z jednostki, z którą współpracuje Prokuratura Rejonowa w Garwolinie.' Chodzi jednak o policjantów spoza powiatu garwolińskiego. Śledztwo przeniesiono do Mińska Mazowieckiego, bo Garwolin nie chciał się narażać na zarzut braku bezstronności.
reklama

O co właściwie chodzi?
 
W Mińsku Mazowieckim rozpoczęło się śledztwo po zakończeniu trwającej miesiąc akcji. Miała ona na celu wykryć w Sobienie-Jeziorach przypadki fałszowania przeglądów. W aferę mają być zamieszani funkcjonariusze policji współpracujący z Prokuraturą Rejonową w Garwolinie, ale nie chodzi o policjantów z KPP w Garwolinie. PR w Garwolinie współpracuje również z jednostką policji poza powiatem garwolińskim.

- Otwocki wydział do walki z korupcją prowadził na przełomie kwietnia i maja postępowanie w sprawie podejrzenia brania łapówek w jednej ze stacji diagnostycznych koło Otwocka. Zamontowano przy niej kamery, które trzy tygodnie całodobowo rejestrowały samochody przyjeżdżające na przeglądy rejestracyjne. Kamery nagrały też kilkukrotny wjazd do stacji policyjnych radiowozów, które nie przechodzą przeglądów w "cywilnych stacjach". Nie wiadomo, jaki był powód tych wizyt. Dodatkowo stwierdzono jeden prywatny samochód policjanta - czytamy na RMF FM.
  @@@
Mińscy śledczy porównali wykaz aut wpisanych wówczas do ewidencji komputerowej z przedłużonymi badaniami technicznymi z tymi, które naprawdę na badania przyjechały. Wnioski były druzgocące. Okazało się, że prawie 200 samochodów, które nie pojawiły się na przeglądzie, uzyskały potwierdzenie badań.
 
Obecnie wyjaśniane jest, czy pracownicy stacji kontroli brali łapówki za fałszywe wpisy do CEPiK-u. Póki co nikt nie usłyszał zarzutów.

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo