Pełna sala i gorąca atmosfera
Spotkanie z politykiem i akademikiem odbyło się we wtorek, 3 lutego 2026 roku, w Centrum Sportu i Kultury przy ul. Nadwodnej 1 w Garwolinie. W wydarzeniu, zorganizowanym przez Klub Gazety Polskiej w Garwolinie, wzięło udział około 200 mieszkańców miasta i regionu. Sala była wypełniona do ostatniego miejsca — wiele osób przez całe spotkanie stało.
Przemysława Czarnka powitali starosta Iwona Kurowska, wicestarosta Mirosław Walicki, poseł Grzegorz Woźniak oraz Maciej Kurowski. Na sali byli obecni także radni powiatowi.
„To państwo dziś nie działa”
W swoim wystąpieniu poseł PiS przedstawił krytyczną diagnozę funkcjonowania państwa pod rządami obecnej koalicji.
- To państwo dziś nie działa na każdym polu - mówił, wskazując na problemy w służbie zdrowia, energetyce i polityce prorodzinnej.
- Mimo że w Polsce rodzi się najmniej dzieci od II wojny światowej, kobiety są dziś zachęcane do porodu w ten sposób, że oferuje się im poród na szpitalnym oddziale ratunkowym - razem z ofiarami wypadków, osobami po udarach czy pacjentami pod wpływem alkoholu - mówił.
- W takim systemie lekarz jest dostępny tylko do godziny 18. Jeśli kobieta chce rodzić przy lekarzu, musi czekać do rana - dodał.
Droga energia i problemy gospodarstw domowych
Czarnek odniósł się również do rosnących kosztów energii.
- Mamy dziś państwo, w którym prąd jest najdroższy w Europie. Przy silnych mrozach ogromna liczba gospodarstw domowych dogrzewa się energią elektryczną - podkreślał.
- Rachunki za prąd i ogrzewanie, które przyjdą do polskich rodzin, będą gigantyczne - mówił, wskazując, że to efekt obecnej polityki rządu.
Rolnictwo i otwarte granice
Kolejnym tematem była sytuacja polskich rolników.
- Pszenica kosztuje 600 zł, nie ma żadnych dopłat, a granica z Ukrainą jest szeroko otwarta - wyliczał polityk PiS.
- Jeszcze niedawno słyszeliśmy, że umowa z Mercosurem w ogóle nie zagraża polskiemu rolnictwu. Dziś widzimy, jak bardzo te zapewnienia były oderwane od rzeczywistości - mówił.
Ukraina: między solidarnością, a twardą obroną polskich interesów
Jednym z najmocniejszych i najbardziej rozbudowanych wątków wystąpienia Przemysława Czarnka była kwestia Ukrainy oraz relacji polsko-ukraińskich w kontekście wojny, historii i bezpieczeństwa państwa. Poseł PiS wyraźnie podkreślał, że pomoc udzielona Ukrainie po rosyjskiej agresji była decyzją racjonalną i strategiczną. Zaznaczył jednak, że nie oznacza to zgody, na przemilczanie trudnych tematów.
- Nacjonalizm i idea narodowa, to dziś dwie zupełnie różne rzeczy. Problemem nie jest naród ukraiński, ale nacjonaliści ukraińscy - i z tym trzeba zrobić porządek - mówił.
Czarnek przypomniał, że wraz z Karolem Nawrockim, gdy ten jeszcze był prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, przygotował projekt ustawy dotyczący odpowiedzialności karnej za fałszowanie historii.
- Ten projekt zrównywał kłamstwo wołyńskie z kłamstwem o Auschwitz i przewidywał karę do trzech lat pozbawienia wolności za zaprzeczanie ludobójstwu dokonanemu na Polakach na Wołyniu - zaznaczył.
- Takie same sankcje miały dotyczyć propagowania i gloryfikowania banderyzmu - dokładnie tak, jak w przypadku nazizmu czy komunizmu.
Jak podkreślał, chodzi m.in. o publiczne eksponowanie symboli związanych z ideologią OUN-UPA.
- Gloryfikowanie banderyzmu, choćby poprzez czarno-czerwone flagi, powinno być w Polsce penalizowane. To jest realny problem Ukrainy - mówił.
Jednocześnie Czarnek zdecydowanie odrzucał narracje kwestionujące sens pomocy udzielonej Ukrainie po 24 lutego.
- Gdy rosyjskie bomby spadały na osiedla mieszkaniowe, ginęli cywile, a ludzie żyli bez prądu i ogrzewania, Polska nie pomagała Ukrainie dla Ukraińców. Pomagała Ukrainie dla Polski - podkreślał.
Przypomniał pierwsze tygodnie wojny, gdy - jak mówił - Zachód nie był gotów do realnego wsparcia Kijowa.
- Gdy Rosjanie byli pod Kijowem, a Zachód już myślał, jak znowu ułożyć sobie relacje z Moskwą, to Polska stawiała wszystko na jedną kartę i budziła Europę - zaznaczył.
W tym kontekście poseł PiS odniósł się również do głosów pojawiających się w części środowisk prawicowych.
- Nie przyjmuję do wiadomości twierdzeń, że to wszystko jedno, czy Polska graniczy z Rosją, czy z Ukrainą. To nie jest wszystko jedno - mówił stanowczo.
- Putin to ludobójca. On się nie zatrzyma, dogada się z Niemcami i pójdzie dalej.
Jak podkreślał, relatywizowanie zagrożenia ze strony Rosji jest, jego zdaniem, skrajnie nieodpowiedzialne.
- Naprawdę trzeba być pozbawionym rozumu, by twierdzić, że lepiej, żebyśmy graniczyli z Rosją niż z Ukrainą - mówił, co spotkało się z reakcją publiczności.
Na zakończenie tego wątku padły jedne z najmocniejszych słów całego wystąpienia.
- Mam dość szukania wrogów gdzie indziej niż w Polsce. Największym wrogiem Polski są dziś antypolscy, zakompleksieni Polacy - stwierdził.
„PiS się nie trzęsie. PiS pracuje”
Czarnek odniósł się również do doniesień medialnych o rzekomym kryzysie w Prawie i Sprawiedliwości.
- To wierutna bzdura. Wszystkie zaplanowane działania są realizowane, wszystkie organy partii działają - podkreślał. - Piszą, że PiS się trzęsie, bo po prostu się nas boją. I niech się boją - dodał.
Zapowiedział także dalsze kroki ugrupowania.
- Pracujemy nad odpowiedzialnym programem prawicy, żeby wrócić do władzy i postawić na nogi państwo polskie - mówił.
- Zostanie przedstawiony kandydat na premiera, który ma nie tylko wygrać wybory, ale też zjednoczyć prawicę wokół zmiany konstytucji.
Apel do wyborców i podsumowanie
Na zakończenie spotkania poseł PiS apelował o polityczną odpowiedzialność.
- Do tych, którzy krzyczą ‘PiS–PO jedno zło’, mówię: opamiętajcie się. Polska potrzebuje dziś odpowiedzialnego rządu prawicy i większości konstytucyjnej - podkreślał.
- Możemy być w Unii Europejskiej i działać na wspólnym rynku, ale wara od naszej suwerenności - od polskiej złotówki, od naszej energetyki, od węgla i od naszych interesów narodowych - zakończył.
Spotkanie trwało prawie dwie godziny i zakończyło się serią pytań od uczestników.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.