Radny Marcin Kobus z wyrokiem. Starosta: „ Ten rok próby jest za krótki, a kara finansowa zbyt mało dolegliwa"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: ok

Radny Marcin Kobus z wyrokiem. Starosta: „ Ten rok próby jest za krótki, a kara finansowa zbyt mało dolegliwa" - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z GarwolinaSąd Rejonowy w Garwolinie wydał wyrok w pierwszej instancji w sprawie bezprawnego przetwarzania danych osobowych starosty Iwony Kurowskiej, wicestarosty Mirosława Walickiego oraz radnego Norberta Wilbika. Radny powiatowy Marcin Kobus został uznany za winnego naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych. Jednocześnie sąd zdecydował o warunkowym umorzeniu postępowania na okres jednego roku próby. Orzeczenie jest nieprawomocne.
reklama

O sprawie informowaliśmy już wcześniej. Postępowanie trwało od lutego tego roku, kiedy troje pokrzywdzonych złożyło zawiadomienie do policji.

– Wtedy zarówno ja, jak i pozostałe dwie osoby, których dane osobowe zostały bezprawnie wykorzystane, złożyliśmy zawiadomienie w tej sprawie do policji. Dane osobowe moje, panów Mirosława Walickiego i Norberta Wilbika zostały przez Marcina Kobusa przesłane bez naszej wiedzy i zgody różnym osobom, niezgodnie z przeznaczeniem, jakie zadeklarował – mówiła wówczas starosta Iwona Kurowska.

Sprawa dotyczyła podpisów z listy poparcia dla Szymona Hołowni. Według ustaleń prokuratury radny miał upublicznić podpisy oraz nie zabezpieczyć ich przed dalszym rozpowszechnianiem, co skutkowało ujawnieniem danych osobowych oraz informacji o poglądach politycznych podpisanych osób.

reklama

– Trudno zgadywać, jakie intencje mu przyświecały, ale z całą pewnością jakiś cel miał. Pytanie, czy te podpisy trafiły tam, gdzie miały trafić – podkreślała starosta.

Sąd I instancji: Wina została stwierdzona

Podczas ogłoszenia wyroku sąd jednoznacznie stwierdził winę oskarżonego. Jak relacjonuje Iwona Kurowska:

– Sąd uznał bezwzględnie winę pana Kobusa jako bezdyskusyjną. Wina została w sposób bezsprzeczny stwierdzona. Złamał przepisy ustawy o ochronie danych osobowych i to mnie absolutnie satysfakcjonuje.

Warunkowe umorzenie oznacza, że oskarżony został uznany za winnego popełnienia przestępstwa o nieznacznym stopniu szkodliwości. Nie jest osobą skazaną.

Postępowanie zostało warunkowo umorzone na rok próby. Oznacza to, że jeśli w tym czasie radny nie popełni kolejnego przestępstwa, sprawa  zostanie uznana za zakończoną właśnie umorzeniem.

reklama

– Uważam, że ten rok próby jest za krótki, a obciążenie finansowe zbyt mało dolegliwe – ocenia starosta.

Sąd zobowiązał radnego do zapłaty nawiązek w wysokości po 4 tys. zł dla każdego z trzech pokrzywdzonych (łącznie 12 tys. zł) oraz do złożenia pisemnych przeprosin.

– To dla niego wyrok niekorzystny. Wina została uznana i przyznano dla nas nawiązkę, co jest potwierdzeniem, że dokonało się coś złego – dodaje Kurowska.

Wyrok nie jest prawomocny. Pokrzywdzeni zapowiedzieli apelację, uznając rozstrzygnięcie za zbyt łagodne.

Orzeczenie nie skutkuje dla Marcina Kobusa utratą mandatu radnego. Zwróciliśmy się do radnego Marcina Kobusa z prośbą o komentarz w sprawie, ale odmówił, informując, że nie będzie odnosił się do wyroków sądowych.

 

reklama

Stanowisko radnego

Marcin Kobus już wcześniej na łamach naszego portalu przedstawiał swoją wersję wydarzeń. Jak mówił, podpisy zostały złożone w starostwie w lutym podczas zbierania list poparcia dla kandydatów w wyborach prezydenckich.

– Byłem w starostwie i pani starosta Kurowska, pan Walicki i pan Wilbik złożyli swoje podpisy na liście poparcia dla Szymona Hołowni. Pani Kurowska zaproponowała mi niejako zrewanżowanie się podpisem pod listą kandydata na prezydenta pana Nawrockiego i zrobiłem to, bo nie mam z tym problemu, żeby podpisać się pod listą kandydata innej partii niż ta, którą sam reprezentuję – tu chodzi tylko o umożliwienie startu w wyborach – tłumaczył radny.

Dodawał również, że informował kilka osób o tej sytuacji w kontekście politycznym.

reklama

– Myślę, że powiedziałem o tej sytuacji kilku osobom w tym kontekście, że słuchajcie, nie uwierzycie, ale pomimo tego, że starosta jest z PiS-u i tak mocno atakuje partie koalicji rządzącej, to podpisała się pod listą poparcia dla Hołowni – mówił.

Radny zwracał także uwagę na tempo działań organów ścigania.

– Bardzo ciekawa w tej sprawie jest szybkość działania służb, bo już następnego dnia rano zjawiła się policja, która skonfiskowała mój telefon – komentował.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo