Konferencję otworzyła starosta Iwona Kurowska, która podkreśliła, że jej zwołanie było odpowiedzią na – jak to określiła – dezinformacje pojawiające się w przestrzeni publicznej.
– Spotykamy się z informacjami, które w naszej opinii są dezinformacjami. Postanowiliśmy przekazać państwu informacje bezpośrednio od nas, tak żebyście mieli właściwy obraz całej sytuacji – mówiła.
– Dobro i zdrowie mieszkańców powiatu garwolińskiego zawsze było dla nas priorytetem i udowadnialiśmy to wielokrotnie – dodała.
Jednym z głównych zarzutów, do których odniesiono się podczas konferencji, jest teza, że powiat nie chce inwestować w szpital.
– Stwierdzenie, że powiat garwoliński nie inwestuje w zdrowie mieszkańców, jest w sposób oczywisty nieprawdziwe – podkreśliła włodarz powiatu.
Kontrola i spór o nadzór
Kluczowym elementem sporu pozostaje kwestia nadzoru nad finansami SP ZOZ. Jak wynika z wypowiedzi starosty, powiat próbował przeprowadzić zewnętrzną kontrolę, jednak nie została ona dopuszczona.
– Chcę, żebyście państwo to jeszcze raz usłyszeli: bardzo chcieliśmy kontrolować te wydatki, które przecież są wydatkami ze środków publicznych, i pan Żochowski nam to uniemożliwia – mówiła Kurowska.
– Pan Żochowski nie wpuścił tej kontroli. Ona nie została zrealizowana – dodała.
Starosta zwróciła także uwagę na sposób komunikacji.
– Pan Żochowski kontaktuje się z nami poprzez konferencje prasowe. Po prostu organizuje konferencje i pisze do nas pisma, w których nas wzywa do różnych rzeczy – zaznaczyła.
Pieniądze w ciemno? Zarząd stawia warunki
Najważniejszym punktem sporu są projekty inwestycyjne współfinansowane z KPO – w tym modernizacja kardiologii i rozwój cyfrowy szpitala.
– Trudno oczekiwać od powiatu, że będzie w ciemno dokładał pieniądze, nie mając żadnych możliwości skontrolowania tego podmiotu – mówiła starosta.
Podczas konferencji padły również konkretne pytania:
– Dlaczego przetarg ogłoszono dopiero 26 lutego, skoro już w listopadzie była wiedza o przyznanych środkach?
– Dlaczego nie ogłoszono przetargu na transformację cyfrową?
Starostwo podważa także realność harmonogramu inwestycji.
– Jak szpital wyobraża sobie realizację zamówienia do końca czerwca, skoro samo postępowanie przetargowe trwa od dwóch do czterech miesięcy? – pytano.
Finanse szpitala
Skarbnik powiatu Jolanta Zawadka szczegółowo odniosła się do kwestii finansowych i procedury budżetowej.
– Wnioski do budżetu wpłynęły 27 listopada zarówno na rozwój usług cyfrowych, jak i świadczeń kardiologicznych. Pierwsza wzmianka była już w październiku, natomiast kompletny wniosek wpłynął w momencie, kiedy projekt budżetu był już procedowany przez komisje rady powiatu – wyjaśniała.
– Na tym etapie praktycznie 3 miliony złotych oznaczałyby konieczność rezygnacji z innych zadań inwestycyjnych, bo nie da się tak szybko zaplanować takich środków – dodała.
Skarbnik zwróciła uwagę na zmienność wniosków składanych przez szpital.
– Każdy z wniosków wpływał na różne kwoty: raz 1,2 mln, raz 1,4 mln, raz ponad 1,6 mln. Ostateczny wniosek, który analizujemy, pochodzi dopiero z 10 marca 2026 roku – wskazała.
Odniosła się także do sytuacji finansowej placówki.
– Ze sprawozdania wynika, że sytuacja w szpitalu jest bardzo dobra. Strata nie przekracza amortyzacji, więc strata rzeczywista wynosi zero – podkreśliła.
– Wykazane zobowiązania wymagalne to około 2,8 mln zł przy planie finansowym na poziomie 150 mln zł – dodała.
Zwróciła również uwagę na źródła finansowania inwestycji.
– W planie finansowym SP ZOZ wskazane są środki własne jako źródło wkładu. Nie wskazuje się tam finansowania z powiatu – zaznaczyła.
– Jeżeli środki są zabezpieczone, to udzielenie dotacji powoduje utratę jej celowego charakteru i może zostać uznane za naruszenie dyscypliny finansów publicznych – wyjaśniła.
Przetarg pod znakiem zapytania
Dyrektor wydziału inwestycji Aleksandra Malesa wskazała na problemy związane z przygotowaniem postępowania przetargowego.
– Zamawiający bardzo optymistycznie podszedł do harmonogramu tego postępowania – oceniła.
– Wykonawcy nie będą w stanie rzetelnie wycenić oferty, ponieważ nie mają pełnych danych – dodała.
Jej zdaniem może to utrudnić wybór wykonawcy i realizację inwestycji.
Zarząd: decyzje dopiero po rozstrzygnięciu
– Spotkaliśmy się tutaj, aby odkłamać pewne rzeczy, bo rozpętała się burza medialna i pojawiły się oskarżenia, że nie wspieramy szpitala i nie chcemy przyjąć dofinansowania. Tymczasem to nie jest prawda – mówił wicestarosta Mirosław Walicki.
– My na żadnym etapie nie powiedzieliśmy, że nie udzielimy wsparcia SP ZOZ-owi. Decyzje muszą być podejmowane odpowiedzialnie, w oparciu o konkretne dane – zaznaczył.
– Termin składania ofert w przetargu to 2 kwietnia. Dopiero po jego rozstrzygnięciu będziemy wiedzieli, jaka kwota jest faktycznie potrzebna – wyjaśniał.
– Wywieranie nacisku na tym etapie może narazić nas na naruszenie dyscypliny finansów publicznych – dodał.
– To są publiczne pieniądze i musimy mieć pewność, że są wydawane racjonalnie – podsumował.
Dyrektor: stawką są miliony
Stanowisko władz powiatu pozostaje w sprzeczności z narracją dyrektora SP ZOZ Krzysztofa Żochowskiego.
Dyrektor wskazuje, że projekty opiewają na ponad 20 mln zł z KPO, a wkład własny wynosi około 2,7–2,8 mln zł.
Brak zabezpieczenia tych środków – jego zdaniem – może skutkować utratą całego dofinansowania. Alternatywą byłoby finansowanie inwestycji kredytem, co generowałoby dodatkowe koszty.
– To nie są projekty na papierze, tylko realne działania, które mają poprawić dostępność i jakość leczenia mieszkańców powiatu – podkreślał.
Radni chcą pilnej sesji
Do sprawy włączyli się również radni. Karolina Jamnicka-Kondej poinformowała o wniosku o zwołanie nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu.
Celem ma być zajęcie stanowiska w sprawie szpitala oraz decyzja dotycząca zabezpieczenia środków.
W porządku obrad mają znaleźć się m.in. informacje dyrektora SP ZOZ, wystąpienia ordynatorów oraz głosowanie nad stanowiskiem rady.
– Jako radni nie tracimy czasu na kłótnie — działamy merytorycznie i odpowiedzialnie – podkreśliła.
Spór, który wykracza poza finanse
Dzisiejsza konferencja pokazuje, że konflikt dotyczy nie tylko pieniędzy, ale również sposobu zarządzania i wzajemnego zaufania.
– Mamy takie nieodparte wrażenie, że te działania wcale nie służą realizacji tych projektów – podsumowała starosta.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.