Spór o miliony dla szpitala w Garwolinie. Powiat: "Nie damy pieniędzy w ciemno"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: ok

Spór o miliony dla szpitala w Garwolinie. Powiat: "Nie damy pieniędzy w ciemno" - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z GarwolinaKonflikt wokół Szpitala Powiatowego w Garwolinie wyraźnie się zaostrza. Po tygodniach napięć i wzajemnych zarzutów dziś głos zabrały władze powiatu, organizując konferencję prasową. W tym samym czasie część radnych domaga się pilnej sesji, a dyrektor placówki od tygodni ostrzega przed utratą wielomilionowego dofinansowania. Stawką jest nie tylko ponad 20 mln zł z Krajowego Planu Odbudowy, ale także sposób zarządzania jedną z kluczowych instytucji publicznych w powiecie.
reklama

Konferencję otworzyła starosta Iwona Kurowska, która podkreśliła, że jej zwołanie było odpowiedzią na – jak to określiła – dezinformacje pojawiające się w przestrzeni publicznej.

– Spotykamy się z informacjami, które w naszej opinii są dezinformacjami. Postanowiliśmy przekazać państwu informacje bezpośrednio od nas, tak żebyście mieli właściwy obraz całej sytuacji – mówiła.

– Dobro i zdrowie mieszkańców powiatu garwolińskiego zawsze było dla nas priorytetem i udowadnialiśmy to wielokrotnie – dodała.

Jednym z głównych zarzutów, do których odniesiono się podczas konferencji, jest teza, że powiat nie chce inwestować w szpital.

– Stwierdzenie, że powiat garwoliński nie inwestuje w zdrowie mieszkańców, jest w sposób oczywisty nieprawdziwe – podkreśliła włodarz powiatu.

reklama

Kontrola i spór o nadzór

Kluczowym elementem sporu pozostaje kwestia nadzoru nad finansami SP ZOZ. Jak wynika z wypowiedzi starosty, powiat próbował przeprowadzić zewnętrzną kontrolę, jednak nie została ona dopuszczona.

– Chcę, żebyście państwo to jeszcze raz usłyszeli: bardzo chcieliśmy kontrolować te wydatki, które przecież są wydatkami ze środków publicznych, i pan Żochowski nam to uniemożliwia – mówiła Kurowska.

– Pan Żochowski nie wpuścił tej kontroli. Ona nie została zrealizowana – dodała.

Starosta zwróciła także uwagę na sposób komunikacji.

– Pan Żochowski kontaktuje się z nami poprzez konferencje prasowe. Po prostu organizuje konferencje i pisze do nas pisma, w których nas wzywa do różnych rzeczy – zaznaczyła.

reklama

Pieniądze w ciemno? Zarząd stawia warunki

Najważniejszym punktem sporu są projekty inwestycyjne współfinansowane z KPO – w tym modernizacja kardiologii i rozwój cyfrowy szpitala.

– Trudno oczekiwać od powiatu, że będzie w ciemno dokładał pieniądze, nie mając żadnych możliwości skontrolowania tego podmiotu – mówiła starosta.

Podczas konferencji padły również konkretne pytania:

– Dlaczego przetarg ogłoszono dopiero 26 lutego, skoro już w listopadzie była wiedza o przyznanych środkach?
– Dlaczego nie ogłoszono przetargu na transformację cyfrową?

Starostwo podważa także realność harmonogramu inwestycji.

– Jak szpital wyobraża sobie realizację zamówienia do końca czerwca, skoro samo postępowanie przetargowe trwa od dwóch do czterech miesięcy? – pytano.

reklama

Finanse szpitala

Skarbnik powiatu Jolanta Zawadka szczegółowo odniosła się do kwestii finansowych i procedury budżetowej.

– Wnioski do budżetu wpłynęły 27 listopada zarówno na rozwój usług cyfrowych, jak i świadczeń kardiologicznych. Pierwsza wzmianka była już w październiku, natomiast kompletny wniosek wpłynął w momencie, kiedy projekt budżetu był już procedowany przez komisje rady powiatu – wyjaśniała.

– Na tym etapie praktycznie 3 miliony złotych oznaczałyby konieczność rezygnacji z innych zadań inwestycyjnych, bo nie da się tak szybko zaplanować takich środków – dodała.

Skarbnik zwróciła uwagę na zmienność wniosków składanych przez szpital.

– Każdy z wniosków wpływał na różne kwoty: raz 1,2 mln, raz 1,4 mln, raz ponad 1,6 mln. Ostateczny wniosek, który analizujemy, pochodzi dopiero z 10 marca 2026 roku – wskazała.

reklama

Odniosła się także do sytuacji finansowej placówki.

– Ze sprawozdania wynika, że sytuacja w szpitalu jest bardzo dobra. Strata nie przekracza amortyzacji, więc strata rzeczywista wynosi zero – podkreśliła.

– Wykazane zobowiązania wymagalne to około 2,8 mln zł przy planie finansowym na poziomie 150 mln zł – dodała.

Zwróciła również uwagę na źródła finansowania inwestycji.

– W planie finansowym SP ZOZ wskazane są środki własne jako źródło wkładu. Nie wskazuje się tam finansowania z powiatu – zaznaczyła.

– Jeżeli środki są zabezpieczone, to udzielenie dotacji powoduje utratę jej celowego charakteru i może zostać uznane za naruszenie dyscypliny finansów publicznych – wyjaśniła.

Przetarg pod znakiem zapytania

Dyrektor wydziału inwestycji Aleksandra Malesa wskazała na problemy związane z przygotowaniem postępowania przetargowego.

– Zamawiający bardzo optymistycznie podszedł do harmonogramu tego postępowania – oceniła.

– Wykonawcy nie będą w stanie rzetelnie wycenić oferty, ponieważ nie mają pełnych danych – dodała.

Jej zdaniem może to utrudnić wybór wykonawcy i realizację inwestycji.

Zarząd: decyzje dopiero po rozstrzygnięciu

– Spotkaliśmy się tutaj, aby odkłamać pewne rzeczy, bo rozpętała się burza medialna i pojawiły się oskarżenia, że nie wspieramy szpitala i nie chcemy przyjąć dofinansowania. Tymczasem to nie jest prawda – mówił wicestarosta Mirosław Walicki.

– My na żadnym etapie nie powiedzieliśmy, że nie udzielimy wsparcia SP ZOZ-owi. Decyzje muszą być podejmowane odpowiedzialnie, w oparciu o konkretne dane – zaznaczył.

– Termin składania ofert w przetargu to 2 kwietnia. Dopiero po jego rozstrzygnięciu będziemy wiedzieli, jaka kwota jest faktycznie potrzebna – wyjaśniał.

– Wywieranie nacisku na tym etapie może narazić nas na naruszenie dyscypliny finansów publicznych – dodał.

– To są publiczne pieniądze i musimy mieć pewność, że są wydawane racjonalnie – podsumował.

Dyrektor: stawką są miliony

Stanowisko władz powiatu pozostaje w sprzeczności z narracją dyrektora SP ZOZ Krzysztofa Żochowskiego.

Dyrektor wskazuje, że projekty opiewają na ponad 20 mln zł z KPO, a wkład własny wynosi około 2,7–2,8 mln zł.

Brak zabezpieczenia tych środków – jego zdaniem – może skutkować utratą całego dofinansowania. Alternatywą byłoby finansowanie inwestycji kredytem, co generowałoby dodatkowe koszty.

– To nie są projekty na papierze, tylko realne działania, które mają poprawić dostępność i jakość leczenia mieszkańców powiatu – podkreślał.

Radni chcą pilnej sesji

Do sprawy włączyli się również radni. Karolina Jamnicka-Kondej poinformowała o wniosku o zwołanie nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu.

Celem ma być zajęcie stanowiska w sprawie szpitala oraz decyzja dotycząca zabezpieczenia środków.

W porządku obrad mają znaleźć się m.in. informacje dyrektora SP ZOZ, wystąpienia ordynatorów oraz głosowanie nad stanowiskiem rady.

– Jako radni nie tracimy czasu na kłótnie — działamy merytorycznie i odpowiedzialnie – podkreśliła.

Spór, który wykracza poza finanse

Dzisiejsza konferencja pokazuje, że konflikt dotyczy nie tylko pieniędzy, ale również sposobu zarządzania i wzajemnego zaufania.

– Mamy takie nieodparte wrażenie, że te działania wcale nie służą realizacji tych projektów – podsumowała starosta.

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo