Radny Adam Zboina wprost zapytał o przyczyny zamknięcia placówki i medialną „nagonkę”, jaka – jego zdaniem – towarzyszyła sprawie.
– Czy mogła Pani jednym zdaniem opowiedzieć, dlaczego ostatecznie podjęła Pani taką decyzję?– pytał.
Powiatowa Lekarz Weterynarii jednoznacznie odniosła się do tej kwestii, podkreślając, że decyzja miała charakter formalny, a nie emocjonalny:
– Decyzja o zamknięciu schroniska podyktowana była absolutnie nie zachowaniem dobrostanu w schronisku, a niewykonaniem decyzji administracyjnej nakazującej usunięcie uchybienia w postaci prowadzenia rejestru.
W dalszej części ponownie to zaakcentowała:
– Schronisko nie zostało zamknięte ze względu na dobrostan zwierząt i zachowanie dobrostanu. To chciałabym bardzo podkreślić.
„W ciągu jednego dnia schronisko zostało zamknięte”
Do sprawy zamknięcia schroniska szeroko odniósł się także radny Marek Chciałowski, który podczas sesji nie krył wątpliwości dotyczących tempa działań inspekcji weterynaryjnej oraz konsekwencji dla samorządów.
– Nie wiem, czy się cieszyć, czy się smucić, że powiat garwoliński zasłynął przede wszystkim z Sobolewa, z tego miejsca, gdzie były przetrzymywane psy – mówił podczas obrad. Radny podkreślał, że schronisko zostało zamknięte z powodu niewykonania decyzji administracyjnej, ale – jego zdaniem – sposób przeprowadzenia całej procedury budzi pytania.
– Decyzja była z 23 grudnia, a schronisko zostało 24 stycznia zamknięte i wykreślone, czyli za miesiąc – zaznaczał. W dalszej części swojej wypowiedzi sugerował, że działania przyspieszyły dopiero po nagłośnieniu sprawy w mediach i wzroście zainteresowania opinii publicznej.
– W pewnym momencie w ciągu jednego dnia schronisko zostało zamknięte ze względu na niewykonanie decyzji. Czyli generalnie decyzja żyła sobie, funkcjonowała i nikt wcześniej jej nie sprawdzał. I raptem, kiedy opinia publiczna i całe media się dowiedziały, w przeciągu jednego dnia schronisko zostało zamknięte – mówił radny.
Chciałowski zwrócił również uwagę na praktyczne skutki zamknięcia placówki dla gmin powiatu garwolińskiego.
– W tym momencie każda gmina musi podpisywać umowę i te stawki automatycznie dość mocno wzrastają – podkreślał. W jego ocenie właśnie dlatego warto wrócić do pomysłu wspólnego schroniska prowadzonego przez samorządy.
– Rozumiem doskonale, że najłatwiej to jest zamknąć i powiedzieć: róbta sobie co chceta. - dodał.
„Celebryci nam zamknęli schronisko”
Emocjonalnie do sprawy odniósł się również radny Adam Zboina, który podczas sesji wielokrotnie podkreślał, że zamknięcie schroniska w Sobolewie wywołało poważne konsekwencje dla gmin i mieszkańców powiatu.
Już na początku swojej wypowiedzi zaznaczał, że wokół całej sprawy powstała – jak to określił – „nagonka”, napędzana przez media i osoby publiczne.
– To, co się zadziało w tym czasie, kiedy ta cała otoczka, ta nagonka się rozpaliła… media pokazywały to jednoznacznie – mówił.
Radny zwrócił się bezpośrednio do Powiatowej Lekarz Weterynarii z pytaniem o rzeczywiste powody zamknięcia placówki.
– Czy mogłaby Pani jednym zdaniem powiedzieć, dlaczego ostatecznie podjęła Pani taką decyzję? – pytał.
Jednocześnie zaznaczał, że – jego zdaniem – samorządy znalazły się dziś w trudnej sytuacji. – Dzisiaj gminy borykają się z wieloma problemami, chociażby gdzie tego psa oddać – podkreślał.
W trakcie wypowiedzi bronił również wójta gminy Sobolew Macieja Błachnio. – Myślę, że pan wójt gminy Sobolew jest najmniej winny i właściwie jego winą było tylko to, że na jego terenie to schronisko jest – mówił.
Pod koniec dyskusji radny przeszedł do bardziej ogólnej refleksji dotyczącej podejścia do spraw związanych ze zwierzętami i działalnością schroniska.
– Nadgorliwa empatia w stosunku do zwierząt nie jest najlepszym rozwiązaniem – stwierdził.
Najmocniejsze słowa padły jednak chwilę później.
– Powiem krótko: celebryci nam zamknęli schronisko – powiedział Adam Zboina.
Radny sugerował również, że – jego zdaniem – sytuację można było jeszcze odwrócić.
– To, co pani doktor powiedziała, dałoby się odwrócić. Tylko jeżeli wywieziemy psy, to już schroniska nie mamy – podsumował.
Brak schroniska i rosnący problem gmin
W trakcie sesji potwierdzono, że obecnie na terenie powiatu garwolińskiego nie funkcjonuje żadne schronisko. To oznacza, że gminy muszą zawierać umowy z podmiotami poza powiatem, co – jak wskazywano – wiąże się z wyższymi kosztami i problemami organizacyjnymi.
W odpowiedzi na tę sytuację wrócił pomysł utworzenia wspólnego schroniska prowadzonego przez samorządy. Powiatowa Lekarz Weterynarii zaznaczyła jednak, że tworzenie schronisk nie należy do kompetencji inspekcji weterynaryjnej.
– To nie jest moja kompetencja. To jest zadanie gmin – odpowiedziała.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.