Sprawa dotyczy Norberta Wilbika, radnego powiatowego, który został powołany do Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności przy PCPR w Garwolinie. W związku z pełnioną funkcją zawarto z nim umowę zlecenia. Do wojewody mazowieckiego wpłynęło zgłoszenie sugerujące, że mogło dojść do naruszenia przepisów ustawy o samorządzie powiatowym. Chodzi przede wszystkim o art. 23 ust. 5, który zabrania powierzania radnemu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej przez zarząd powiatu lub starostę.
W piśmie skierowanym do rady wojewoda wskazywał również, że ewentualne wynagrodzenie mogłoby naruszać przepisy dotyczące działalności podważającej zaufanie wyborców. Podczas sesji odczytano projekt uchwały zlecającej Komisji Rewizyjnej przeprowadzenie kontroli.
– Wojewoda wskazał, że powierzenie radnemu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej przez zarząd powiatu lub starostę stanowi naruszenie artykułu 23 ustęp 5 ustawy o samorządzie powiatowym – wybrzmiało podczas obrad.
Dodano również, że w przypadku potwierdzenia naruszenia mogłoby dojść do wygaszenia mandatu radnego.
– Naruszenie ustawowego zakazu łączenia mandatu radnego z określoną działalnością skutkuje wygaśnięciem mandatu” – odczytał przewodniczący Michał Pałyska z uzasadnienia uchwały.
„Co się działo z tym pismem?”
Największe emocje wywołała jednak nie sama treść dokumentu, ale jego obieg. Przewodniczący rady publicznie poinformował, że pismo, datowane na 9 kwietnia, trafiło na jego biurko dopiero 30 kwietnia.
– Chciałem poinformować radnych, że pismo do mojego biurka trafiło dnia 30 kwietnia i w związku z tym moje pytanie: co się działo z tym pismem przez ten czas i dlaczego tak późno trafiło do rady? – pytał.
Na odpowiedź starosty Iwony Kurowskiej nie trzeba było długo czekać.
– To pismo zostało skierowane do dwóch niezależnych zespołów radców prawnych i pan przewodniczący doskonale o tym wiedział – odpowiedziała.
Po chwili przewodniczący przypomniał jednak, że dokument skierowany był do rady, a nie do starostwa. – Pismo skierowane było nie do starosty, tylko do rady powiatu, której jestem przewodniczącym – podkreślał.
„Pismo się odnalazło dziwnym trafem”
Do dyskusji włączyła się radna Karolina Jamnicka-Kondej, która mówiła już znacznie ostrzej.
– Ja jeszcze właśnie odnośnie tego pisma, które się odnalazło dziwnym trafem po takim czasie – rozpoczęła. Radna wskazywała, że dokument miał wpłynąć do starostwa już 9 kwietnia, a część osób miała wiedzieć o nim jeszcze przed sesją z 10 kwietnia.
– Pan przewodniczący dowiedział się chyba jako ostatni, mimo że dopytywał o to pismo i informacji o nim nie było – mówiła.
Następnie przywołała art. 276 kodeksu karnego dotyczący ukrywania dokumentów.
– Ukrywanie dokumentu, którym sprawca nie ma prawa wyłącznie rozporządzać, zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch – cytowała.
Starosta: „Niech służby się tym zajmą”
Na te słowa ostro zareagowała starosta Iwona Kurowska.
– Szanowni Państwo, myślę, że to naprawdę trochę bez sensu jest mnie straszyć. Należy napisać kolejny donos do prokuratury albo na policję – powiedziała. Po chwili dodała:
– Nic nie zginęło, nic nie było ukryte. Sprawa była od razu skierowana do radców.
Starosta przekonywała również, że nie doszło do żadnego naruszenia procedur.
– Nie ma żadnych sankcji, nie ma żadnych terminów, więc tu do żadnego naruszenia nie doszło. Naprawdę trzymajmy się faktów, a nie mediów społecznościowych – mówiła.
Wilbik: „Żeby opinia publiczna mogła wyrobić sobie zdanie”
Głos zabrał również sam Norbert Wilbik, który sugerował, że sposób prowadzenia sprawy może wpływać na jego publiczny wizerunek.
– Pan publicznie przeczytał całą treść uchwały wraz z uzasadnieniem, żeby opinia publiczna mogła wyrobić sobie zdanie na mój temat – zwrócił się do przewodniczącego rady.
Radny podkreślał też, że wojewoda nie przesądził jeszcze o żadnym naruszeniu prawa.
Ostatecznie rada przyjęła uchwałę zlecającą Komisji Rewizyjnej przeprowadzenie kontroli doraźnej. Za było 12 radnych, przeciw 11.
Komisja ma teraz ustalić m.in. treść zawartej umowy zlecenia, jej strony, zakres obowiązków radnego oraz wysokość wypłaconych wynagrodzeń.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.