O godzinie 11:30 organizatorzy mogli już powiedzieć, że kiermasz zakończył się sukcesem. Nie zostało ani jedno ciasto. Każdy kawałek, który trafił na stoły, znalazł kupca. Pieniądze z całej akcji zostały przeznaczone na pomoc Bartoszowi, mieszkańcowi gminy, który po trzech udarach potrzebuje intensywnej rehabilitacji.
To kolejny rozdział historii, którą „Kurier Garwoliński” opisywał już we wrześniu. Bartosz ma 40 lat, żonę i dzieci. W ciągu zaledwie kilku dni przeszedł trzy udary, które odebrały mu sprawność i samodzielność. Rodzina zbiera pieniądze na rehabilitację, fizjoterapię i specjalistyczną opiekę. Koszty leczenia przekraczają jej możliwości.
Ciasta z całej gminy
Pomysł kiermaszu wyszedł od sołtysa Miastkowa Kościelnego Mariusza Włodarczyka i mieszkańców sołectwa. W sobotni wieczór do salki parafialnej przy ul. Warszawskiej zaczęły przyjeżdżać domowe wypieki. Były przygotowywane przez mieszkańców, koła gospodyń i lokalne grupy.
W niedzielę ciasta trafiły na parking przy kościele. Za ich krojenie, pakowanie i sprzedaż odpowiadali m.in. członkowie KGW „Sami Swoi” w Miastkowie Kościelnym. Pomoc nadeszła z wielu stron. Swoje wypieki przekazywały kolejne KGW, sołectwa i grupy działające na terenie gminy. Do akcji dołączyły także osoby, które po prostu upiekły coś w domu i przywiozły na kiermasz.
Organizatorzy zadbali nawet o zaplecze logistyczne. Rafał Baran udostępnił samochód-chłodnię, w którym można było przechować przygotowane wypieki. Podziękowania skierowano również do Łukasza Zielińskiego za wsparcie akcji.
"To, w jaki sposób potrafimy się angażować i działać dla innych, jest prawdziwym budulcem zwartej, dobrej i solidarnej społeczności. I chyba nie ma lepszej wizytówki naszej miejscowości i całej gminy niż ludzie, którzy potrafią być razem wtedy, kiedy ktoś potrzebuje pomocy. Ogromny szacunek i podziękowania dla wszystkich, którzy dołożyli swoją cegiełkę do tej akcji. Za każde upieczone ciasto, każde ręce do pracy, każdą kupioną paczuszkę słodkości, każdą wpłatę, każdy uśmiech, dobre słowo i okazane wsparcie." - czytamy w mediach społęcznościowych Sołectwa Miastków Kościelny.
Trudno o bardziej wymowny obraz lokalnej solidarności niż pusty stół po kiermaszu, który przyniósł pomoc choremu człowiekowi. Każdy sprzedany kawałek ciasta oznacza kolejną złotówkę na jego rehabilitację. Każda blacha oznaczała czyjś czas i pracę. Każde stoisko – czyjąś gotowość, żeby w niedzielę zrobić coś dla drugiego człowieka.
Sołectwo Miastków Kościelny po zakończeniu akcji podziękowało wszystkim, którzy piekli, pakowali, sprzedawali i kupowali. Szczególne słowa skierowano do KGW „Sami Swoi”, pozostałych kół, sołectw, grup oraz osób indywidualnych.
„Bartku – jesteśmy z Tobą!” – napisali organizatorzy.
Zbiórka na leczenie i rehabilitację Bartosza nadal trwa.
źródło: Sołectwo Miastków Kościelny/facebook.com

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.