"Rażąco niezgodne ze stanem faktycznym"
Pełnomocnik rodziny, adwokat Marta Zakrzewska, nie pozostawia wątpliwości: w ocenie oskarżycieli posiłkowych dotychczasowa opinia sporządzona na zlecenie prokuratury zawiera poważne błędy.
– Ustalenia biegłego są w naszej opinii rażąco niezgodne ze stanem faktycznym tej sprawy – mówi mecenas.
Kluczowe znaczenie ma prędkość samochodu tuż przed potrąceniem. Według pełnomocnik rodziny istnieje zapis z monitoringu, który pozwala ją ustalić.
– Z naszej analizy wynika, że pojazd poruszał się znacznie powyżej prędkości administracyjnie dopuszczalnej. Ta analiza nie została w sposób rzetelny przeprowadzona – podkreśla.
Rodzina tragicznie zmarłej Madzi kwestionuje również ustalenia dotyczące miejsca potrącenia. W ich ocenie to właśnie te dwa elementy – prędkość i punkt kontaktu z pieszą – mają zasadnicze znaczenie dla oceny odpowiedzialności kierowcy.
Świadkowie o stylu jazdy
Proces wciąż jest na etapie przesłuchiwania świadków. Bezpośredni świadkowie wypadku zeznawali już podczas pierwszych rozpraw. Na najbliższych dwóch, sąd wysłucha kolejnych osób wskazanych w akcie oskarżenia.
Marta Zakrzewska w rozmowie z nami zwróciła uwagę m.in. na zeznania rowerzysty, który został wyprzedzony przez samochód oskarżonego na krótko przed wypadkiem.
– To był bardzo interesujący świadek – rowerzysta, który zeznawał bardzo szczegółowo na temat sposobu jazdy tego samochodu jakiś czas przed miejscem wypadku, gdzie został wyprzedzony z bardzo dużą prędkością. W naszej opinii jest to istotny dowód, który pokazuje obraz tego kierowcy jako oskarżonego, jako kierującego w ogóle – powiedziała mecenas.
Jak zaznaczyła, choć świadek nie widział samego momentu potrącenia, jego relacja może mieć znaczenie dla oceny zachowania kierującego bezpośrednio przed tragedią
Tragedia, która wstrząsnęła Żelechowem
Do wypadku doszło 29 sierpnia 2024 roku na skrzyżowaniu ulic Długiej i Piłsudskiego. 13-letnia Magdalena przechodziła przez oznakowane przejście dla pieszych, gdy została potrącona przez kierującego samochodem marki Range Rover Patryka P. Dziewczynka nie przeżyła wypadku.
Oskarżony nie przyznaje się do winy. W swoim oświadczeniu podczas pierwszej rozprawy mówił o półmroku, niesprawnym oświetleniu i oślepiających światłach nadjeżdżających pojazdów. – Dla mnie zlała się z otoczeniem – tłumaczył.
Prokuratura zarzuca mu przestępstwo z art. 177 § 2 Kodeksu karnego. Grozi mu kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Tragicznie przerwane życie
13-letnia Madzia z Żelechowa była osobą, która – jak wspominali rodzice – miała jasno wyznaczone cele i marzenia. Kochała sport, trenowała siatkówkę, a na co dzień przemierzała tę samą drogę do szkoły, którą znała od lat. Była drobna, filigranowa, pełna energii. Chciała w przyszłości studiować medycynę. Tego dnia miała na sobie koszulkę swojego klubu – Sępa Żelechów, z numerem 13 i własnym nazwiskiem na plecach. Rodzice zdecydowali, że zostanie pochowana właśnie w niej. Miała przed sobą całe życie...

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.