Dlaczego Rosjanie osiedlili się pod Łaskarzewem? Do dziś zostały po nich tylko dwie mogiły. Niezwykła historia mieszkańców Melanowa

Opublikowano:
Autor:

Dlaczego Rosjanie osiedlili się pod Łaskarzewem?  Do dziś zostały po nich tylko dwie mogiły. Niezwykła historia mieszkańców Melanowa - Zdjęcie główne
Autor: Filipowcy Mazurscy; Biblioteka Elbląska im. Cypriana Norwida, Elbląska Biblioteka Cyfrowa, historia.bibliotekaelblaska.pl

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z powiatu garwolińskiegoDo połowy lat 60. XIX stulecia Melanów zamieszkiwała niewielka społeczność Filiponów. Była to jedna ze wspólnot rosyjskich staroobrzędowców, zaliczana do bezpopowców.
reklama

Filiponi byli sektą religijną staroobrzędowców rosyjskich. Tych ostatnich klasyfikowano w Rosji jako wyznawców prawosławia, którzy odrzucili reformy religijne przeprowadzone na modłę grecką z dziedziny liturgii i obrzędowości w latach 1652-1658 a wprowadzone za cara Aleksego Michajłowicza przez patriarchę Nikona. Staroobrzędowcy pozostali przy starych obrzędach cerkiewnych przyjętych w Rusi za panowania księcia Włodzimierza w roku 988.

Rozłam w kościele prawosławnym skutkował wyodrębnieniem się staroobrzędowców, zwanych także starowiercami. Z biegiem lat sami staroobrzędowcy odmiennie odnosili się do kwestii wiary, co skutkowało powstaniem dwóch głównych odłamów tj. popowców i bezpopowców.

Popowcy dopuszczali przyjmowanie popów z oficjalnego kościoła prawosławnego - bezpopowcy nie posiadali kapłanów. Nawet i wśród tych dwóch grup dochodziło do kolejnych podziałów i powstawania mniejszych sekt. Pośród bezpopowców dominowali  Pomorcy, Filiponi i Fieodosiejewcy – na terenie Polski wszyscy staroobrzędowcy, niezależnie od grupy, nazywani byli Filiponami. Staroobrzędowcy prześladowani w Rosji uciekali do krajów sąsiednich.

reklama

Warto zwrócić uwagę, iż do pewnego czasu określenie "Filiponi" było synonimem "Staroobrzędowców", w tym społeczności osiadłych na terenie Polski i Prus Wschodnich. Dzisiaj przyjmuje się, że są to dwa autonomiczne terminy.

W roku 1729 mnich Filip z Pustelni Wygowskiej (Monaster Objawienia Pańskiego nad Wygiem) nie zaakceptował postanowienia wspólnoty, gdzie w modlitwach pojawiło się wspomnienie rezydującego cara. Filip w towarzystwie swoich ludzi opuścił klasztor, powołując do życia własną wspólnotę, która w 1742 roku - odmawiając wpuszczenia do monasteru carskiej kontroli - dokonała samospalenia.  

Nauczanie Filipa przyjęła część ośrodków bezpopowców odłamu pomorskiego. Jest to umowny początek istnienia grupy Filiponów. Stali się oni obecni w Rosji centralnej, następnie na Syberii. Wspólnota złożona była z autonomicznych doktrynalnie i liturgicznie gmin – stosunek poszczególnych gminy do innych staroobrzędowców oraz traktowanie cara jako wcielenie Antychrysta były odmienne.  

reklama

Nosili sumiaste wąsy rozdzielone na dwie połowy

  Prześladowani Filiponi szukali schronienia i swobód religijnych także na ziemiach polskich. Jednym z miejsc, do którego trafili w okresie upadku I Rzeczypospolitej był Melanów, niewielka wieś pod Łaskarzewem. Wcześniej było to de facto niemożliwe, a to dlatego, iż Melanów i okoliczne ziemie znajdowały się we władaniu biskupów poznańskich, którzy na kwestię osiedlania się innowierców w regionie odnosili się z dezaprobatą. Warto zwrócić uwagę, iż już w roku 1779 starowiercy w Polsce mieli swobodę odprawiania własnych obrzędów religijnych – w Rosji za panowania cara Mikołaja I było to bardzo trudne.

Staroobrzędowcy po przybyciu w region Łaskarzewa znaleźli schronienie w domach włościan z okolicznych wsi. Z czasem wybudowano dla nich zagrody – w Melanowie było ich około 20.

reklama

Osiedli w Melanowie Filiponi, zwani także Filipowcami, posługiwali się językiem rosyjskim. Z biegiem czasu poprzez kontakty z polskimi sąsiadami przyswajali do swojej mowy słowa polskie – ich język był określany jako "polsko-rosyjski". Z czasem staroobrzędowcy ulegali językowemu spolszczeniu. Poprzez ich obecność życie kulturalne i religijne wsi zostało wzbogacone i stało się różnorodne.

Filiponi kultywowali swoje wierzenia i praktykowali szeroko rozbudowaną obrzędowość. Nosili krótko ostrzyżone włosy, które z przodu na środku zdobił "przeborek". Mieli długie brody, których ze względów religijnych nie mogli golić. Ówczesnym zwyczajem nosili sumiaste wąsy, także rozdzielone na dwie połowy.

Mężczyźni chodzili w granatowych lub szaro-białych opończach (szeroki długi płaszcz bez rękawów, często z kapturem). Bogatsi z nich w chłodniejszych porach pod spód zakładali sięgający aż do kostek surdut sukienny w kolorze granatu – w zimę okrywali się baranimi kożuchami. W pasie przepinali się zieloną lub czerwoną przepaską. Ich głowy chroniły kapelusze z rondem i wąskim dnem, tudzież wysokie czapki rogatywki. Spodnie wpuszczali w buty z długimi cholewami.

reklama

Filiponi najczęściej pracowali w gospodarce leśnej – zyskali uznanie w ciesielstwie i drwalnictwie. Doskonalili obróbkę drewna. Trudnili się wyrobem drewnianych przedmiotów użytkowanych w domu i gospodarstwie.

Z biegiem czasu wystawili molennę

Kobiety z grupy Filiponów ubierały się w sposób typowy dla Mazurów. Wyróżniały ich charakterystyczne dla Rusinek barwne chusty zdobiące głowy. Filiponki zajmowały się przędzeniem lnu oraz tkactwem. Na targach handlowały rękodziełem, a także pierogami i piernikami. Wyrabiały ser i masło. Ich obejścia i chałupy były czyste.

Z biegiem czasu Filiponi z Melanowa wystawili molennę tj. dom modlitewny stylizowany na prawosławną cerkiew. Była ona zlokalizowana na dzisiejszym placu państwa Liszewskich. Na wysokości molenny znajdował się cmentarz. Do dziś przetrwały jedynie dwie - przypuszczalnie filipońskie - mogiły.

Filipowcy odrzucili księgi liturgiczne wydane po roku 1654 – ich nabożeństwa kierowane przez nastawnika nie miały charakteru liturgicznego. Parafianie odśpiewywali fragmenty świętych ksiąg. Na własnych barwnych dywanikach padali na kolana, bijąc pokłony, dwukrotnie wymawiając "Ałłiłuja" i dwoma palcami wykonując znak krzyża.

Starowiercy ustosunkowani do swoich sąsiadów - Polaków–katolików - byli przyjaźnie. Z czasem sami siebie określali Polakami. Stopniowo zacieśniali relacje z tubylcami.

Filiponi opuścili Melanów po upadku Powstania Styczniowego - w roku 1865. Przyczyny ich wyjazdu należy szukać w tym, iż w dobie walk powstańczych ich rosyjskie pochodzenie ściągnęło na nich pewien rodzaj uprzedzeń. Rozpoczął się ich proces osiedlania na Suwalszczyźnie.

Grupa Filiponów z Melanowa, licząca 98 osób z 26 rodzin, złożyła do Komitetu Urządzającego prośbę o nadanie im ziemi w guberni augustowskiej. Pod koniec 1864 roku KU wydzielił starowiercom działki leśne Promiski o powierzchni 729 mórg – każdej rodzinie z przynajmniej trzema osobami dorosłymi przypadła ziemia o powierzchni 15 mórg.

Filiponi z Melanowa osiedli pod Augustowem

Staroobrzędowców z Melanowa zwolniono z konieczności uiszczania podatków skarbowych na okres sześciu lat – otrzymali 30 mórg ziemi pod budowę molenny. Hojność władz rosyjskich dla Filiponów i rewizja stosunków w odniesieniu do tej grupy wynikała z faktu, iż po Powstaniu Styczniowym administracja carska zamierzała wzmocnić na Suwalszczyźnie osadnictwo ludności etnicznie rosyjskiej. Filiponi z Melanowa osiedli pod Augustowem w 1865 roku i według lokalnego podania stali się założycielami wsi Gabowe Grady i Bory.

W 1905 roku car Mikołaj II wydał ukaz tolerancyjny, na mocy którego wszyscy staroobrzędowcy uzyskali pełnię praw. W ZSRR Filiponi, tak jak każda inna grupa wyznaniowa, byli prześladowani. Do dziś na terenie Rosji zamieszkuje około 300 Filiponów – nieliczne grupy przetrwały na Ukrainie i w Rumunii.

Filiponi nie stworzyli autonomicznego systemu teologicznego. Zachowali dogmaty kościoła prawosławnego, niemniej traktują swoją wspólnotę jako jedyną spadkobierczynię prawdziwej prawosławnej tradycji – nie utrzymują łączności kanonicznej z innymi nurtami bezpopowymi.

Nabożeństwa Filiponów, tak jak innych bezpopowców, odnoszą się do nabożeństwa cyklu dobowego. Brak kapłanów powoduje, iż nieistnienie u nich Święta Liturgia (celebracja liturgii w kościołach wschodnich), która zastąpiona została obiednią (główne nabożeństwo połączone z liturgią eucharystyczną) i rozbudowanym molebieniem (nabożeństwo dziękczynno-błagalne w intencji osób żyjących). Nabożeństwa prowadzą świeccy nastawnicy. Ektenię (litanię) zastępuje odpowiednia liczba wezwań "Hospodi pomiłuj". Językiem liturgicznym tej grupy jest język cerkiewnosłowiański.

Jedno ze źródeł: "Gmina Łaskarzew – dawniej i dziś", Karolina Jamnicka-Kondej, Aldona Woźniak, Agnieszka Korycka, Sebastian Paśnicki, Mariusz Paziewski, Gmina Łaskarzew 2023 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo