Artysta urodził się 13 lutego 1972 roku w Warszawie. Muzyka gościła w jego życiu od najmłodszych lat. Po prostu był na nią skazany. W jego rodzinnym domu stanowiła nieodzowny element życia.
Mama śpiewała małemu Michasiowi na dobranoc – nuciła melodie w czasie codziennych czynności. Zabierała syna na próby chóru kościelnego oraz miejscowego koła gospodyń. Jego tata grał na gitarze, posiadał nawet własny zespół, który towarzyszył większości imprez w rejonie Łaskarzewa. Próby kapeli ojca odbywały się regularnie w piwnicy domu państwa Dąbrówków. W związku z powyższym chłopak miał dostęp do rozmaitych instrumentów.
Nieoceniony udział w formowaniu muzycznym młodego Michała mieli także jego dziadkowie. Zabierali go na niedzielną mszę świętą, gdzie w kościelnym chórze śpiewali jego babcia, ciocia i rodzice. Po nabożeństwie przychodził czas na obiad u dziadków, gdzie muzyka była wszechobecna. W domu seniorów stało wiekowe pianino Klaus Koblenz z roku 1832! Do tego akordeon i mandolina, na których swoich sił próbował dziadek przyszłego perkusisty.
Pani profesor zaproponowała przyjazd do szkoły muzycznej na ulicy Namysłowskiej w Warszawie na egzaminy wstępne
W czasach, kiedy dostęp do muzyki był znacznie trudniejszy niż obecnie, od przysłowiowego rana do wieczora słuchał winyli, a także katował magnetofon szpulowy i pasjami odsłuchiwał audycie w radiowej Trójce. Wówczas też próbował swoich pierwszych sił jako perkusista. O profesjonalnym sprzęcie mógł wówczas jedynie pomarzyć, dlatego bębnił w to, co akurat było dostępne. Trudno było wówczas przypuszczać, że młodzieńcza pasja z czasem stanie się jego drogą zawodową.
Mając 11 lub 12 lat, razem z tatą jeździł do stolicy na wystawy sprzętu muzycznego. Wtedy uśmiechnęło się do niego szczęście. Po prostu znalazł się w odpowiednim czasie i miejscu. Przy stoisku z bębnami elektronicznymi stał jego idol, Jerzy Piotrowski, ówczesny członek zespołu Kombi. Jako że Michał z namiętnością słuchał najnowszej płyty zespołu "Nowy Rozdział", wystarał się u muzyka, aby zagrać na prezentowanym przez niego sprzęcie.
Piotrowski, usłyszawszy własne rytmy improwizowane przez młodego perkusistę, niechybnie dołączył do niego, rozpoczynając grę na znajdującej się obok perkusji. "Bębnili" razem dobrych kilkanaście minut, tymczasem wokół nich zgromadziła się grupa słuchaczy. Traf chciał, że wśród gawiedzi znalazła się pani profesor ze szkoły muzycznej. W rozmowie z tatą Michała zaproponowała przyjazd do szkoły muzycznej na ulicy Namysłowskiej w Warszawie na egzaminy wstępne. Wkrótce młody Dąbrówka podjął naukę w ww. szkole. Wówczas z branżą artystyczną złączył się na poważnie.
Edukację muzyczną rozpoczął relatywnie późno, dlatego w dość krótkim czasie musiał przyswoić ogrom wiedzy teoretycznej, tak, aby być na poziomie rówieśników. Przeprowadzka do Warszawy wiązała się także z rozłąką z rodzinnym Łaskarzewem i najbliższymi. Dla młodego chłopaka było to bardzo trudne. Dzięki determinacji został absolwentem szkół muzycznych I i II stopnia w klasie perkusji.
W latach 1991 – 1994 współpracował z orkiestrą Janusza Stokłosy m.in. przy oprawie muzycznej musicalu"Metro"
Pochodząc z niewielkiej miejscowości, osiągnął sukces na skalę co najmniej ogólnopolską. Było to możliwe dzięki niezwykłej motywacji, jaką miał w sobie. Potrafił pokonywać pojawiające się na jego drodze trudności. Niezwykle ważne były także motywacja i pokora oraz oczywiście wsparcie rodziców.
W osiągnięciu sukcesu niezbędna okazała się jego artystyczna pasja oraz bezwarunkowa miłość do muzyki. W swojej namiętności poświecił się bez reszty. Aby osiągnąć poziom zawodowy, musiał wykonać ogrom pracy w czasie wielogodzinnych ćwiczeń. Niezwykle ważne okazało się także to, iż na swojej drodze spotykał ludzi, którzy podzielali jego pasję. Z czasem nawiązał wiele znajomości i przyjaźni, przez co w środowisku muzycznym zadomowił się na dobre.
W latach 1991 – 1994 współpracował z orkiestrą Janusza Stokłosy m.in. przy oprawie muzycznej musicalu "Metro". W 1997 roku poznał Natalię Kukulską - z czasem przyjaźń przerodziła się w miłość. W roku 2000 został mężem znanej już wówczas wokalistki. Niedługo potem para doczekała się pierwszego dziecka — Jana, który przyszedł na świat w czerwcu 2000 roku. Ich córka Anna pojawiła się na świecie w roku 2005. Trzecia pociecha, Laura, urodziła się w 2017 roku.
Choć Dąbrówka w branży muzycznej jest autorytetem, żyje w cieniu znanej żony. Współpracował z nią m.in. przy realizacji albumu "Plus". Nie dba o rozgłos, nie lubi blasku fleszy. Na co dzień jest skromnym i spokojnym człowiekiem.
Zamiłowanie do muzyki i perkusji przekazał swojemu synowi — Janowi, który z czasem podjął naukę w szkole muzycznej.
Żona wspiera perkusistę w pielęgnowaniu nowej pasji, jaką jest produkcja i aranżowanie utworów w prywatnym studiu muzycznym
Michał Dąbrówka jest członkiem Akademii Fonograficznej Sekcji Muzyki Rozrywkowej. Współpracował z wieloma czołowymi przedstawicielami szeroko rozumianej polskiej sceny pop-rockowej. Byli wśród nich m.in. Natalia Kukulska, Edyta Górniak, Edyta Bartosiewicz, Kasia Kowalska, Kasia Nosowska, Grzegorz Turnau i Michał Urbaniak. Występował u boku Wojciecha Pilichowskiego, Michała Grymuzy, Wojciecha Olszaka, Krzysztofa Ścierańskiego, Marka Napiórkowskiego czy Roberta Kubiszyna. Grał razem z Robertem Chojnackim, Andrzejem Krzywym, Robertem Jansonem, a także artystami światowej sceny muzycznej - Michaelem Boltonem czy Steve`em Vai`em. Współpracował z zespołem Woobie Doobie, Kuklą Band, Orkiestrą Tomka Szymusia oraz Orkiestrą Adama Sztaby.
Z czasem obok grania na perkusji podjął się zadania tworzenia muzyki, w szerokim tego słowa rozumieniu. Dzisiaj zajmuje się komponowaniem, nagrywaniem i produkcją muzyczną. Jego drugą muzyczną pasją stały się syntezatory analogowe, które jak sam podkreśla, dają mnóstwo możliwości kreowania nowych brzmień.
Uczestniczył w promocji albumów swojej żony. Podejmuje także wiele innych artystycznych inicjatyw – w Teatrze Starym razem z ww. Markiem Napiórkowskim przygotował spektakl-koncert pt. "Szukaj w snach". Od pewnego czasu w jego głowie pojawiła się myśl stworzenia muzycznego projektu solo.
Jest członkiem Akademii Fonograficznej ZPAV oraz endorserem instrumentów firm Sabian, DW Drums i Pro-mark. Obok perkusji gra na instrumentach klawiszowych. Znany głównie z utworów w stylistyce pop, pop-rock i jazz. Powiązany z wydawnictwem EMI Music Poland.
Michał Dąbrówka i Natalia Kukulska od 24 lat tworzą udane małżeństwo, co w branży artystycznej wcale nie jest takie częste. Żona wspiera perkusistę w pielęgnowaniu nowej pasji, jaką jest produkcja i aranżowanie utworów w prywatnym studiu muzycznym.
Namiętnością pochodzącego z Łaskarzewa muzyka są także podróże, te bliższe i te dalsze. Pozwalają mu one naładować akumulatory do dalszej owocnej pracy.
Główne źródło: "Uwielbiam bezkres możliwości kreowania nowych brzmień" – rozmowa z Michałem Dąbrówką", Iwona Ostrowska, "Kurier Garwoliński", 2018.
M. Kurach
Komentarze (0)