Głośno wokół schroniska dla zwierząt „Happy Dog” w Sobolewie, który stał się podstawą do zaplanowanego na najbliższą sobotę protestu, zaczęło się robić od serii zarzutów i publicznych krytyk dotyczących funkcjonowania tej placówki. Od połowy 2025 roku – i jeszcze wcześniej, w latach poprzednich – organizacje prozwierzęce, wolontariusze i obrońcy zwierząt wskazywali na rzekome nieprawidłowości w działalności schroniska, co doprowadziło do pierwszych protestów w listopadzie 2025 roku oraz szerokiej dyskusji w mediach.
Głównym źródłem konfliktu były oskarżenia wobec osoby prowadzącej „Happy Dog”, dotyczące złego traktowania psów i kotów, zaniedbań w opiece weterynaryjnej, wysokiej śmiertelności zwierząt oraz utrudnień w adopcjach czy braku transparentności działań placówki. Te kwestie stały się podstawą pierwszych protestów aktywistów już w listopadzie 2025 roku.
W odpowiedzi na publiczne zarzuty Mazowiecki Urząd Wojewódzki poinformował, że przeprowadzone kontrole Powiatowego Lekarza Weterynarii nie potwierdziły „dramatycznej sytuacji” w schronisku, chociaż stwierdzono drobne uchybienia w zakresie wymogów weterynaryjnych.
Sprawę opisaliśmy w artykule: Awantura o nic? Powiatowy Lekarz Weterynarii w Garwolinie skontrolował Schronisko "Happy Dog"
Protest w Sobolewie
Na sobotę 24 stycznia zaplanowano zgromadzenie przed schroniskiem dla zwierząt w Sobolewie. Wydarzenie zostało zgłoszone jako protest dotyczący działalności placówki prowadzonej pod nazwą „Happy Dog”. Uczestnicy zapowiedzieli rozpoczęcie zgromadzenia w południe przed Urzędem Gminy Sobolew, a następnie przeniesienie się pod teren schroniska w godzinach popołudniowych. Organizatorzy poinformowali, że protest przed schroniskiem ma przebiegać bez użycia nagłośnienia.
Jak czytamy na grupie dotyczącej protestu, do Sobolewa przyjadą zwolennicy akcji ze stolicy, Śląska, Krakowa, a nawet Trójmiasta.
Identyczny protest o tej samej porze ma mieć miejsce w Bytomiu.
Petycja skierowana do instytucji publicznych
W związku z planowanym zgromadzeniem przekazano petycję do Rady Gminy Sobolew, Wojewody Mazowieckiego, Głównego Lekarza Weterynarii oraz Najwyższej Izby Kontroli. Dokument zawiera postulaty dotyczące zakończenia współpracy gminy z podmiotem prowadzącym schronisko oraz wstrzymania finansowania do czasu wyjaśnienia zarzutów odnoszących się do warunków utrzymywania zwierząt i zasad funkcjonowania placówki.
Wypowiedzi Dody - Doroty Rabczewskiej-Stańczyk
W ostatnich dniach temat schronisk dla zwierząt pojawił się również w ogólnopolskich mediach za sprawą wypowiedzi Doroty Rabczewskiej-Stańczyk. Artystka w rozmowie telewizyjnej mówiła o funkcjonowaniu schronisk w Polsce, wskazując na komercyjny charakter części z nich oraz na niewystarczający nadzór nad prywatnymi podmiotami realizującymi zadania gmin. Jej wypowiedź dotyczyła systemowych rozwiązań prawnych oraz potrzeby zmian w zakresie kontroli takich placówek.
- Jakby nikt nie widział niczego niewłaściwego w tym, że placówka finansowana przez państwo lub gminę ogłasza kapitulację w starciu z kalendarzem i porami roku.Obecny stan rzeczy to wynik systemowego przyzwolenia na bylejakość i znęcanie sie nad psami. Prawo wciąż dopuszcza absurdy, które w cywilizowanym świecie nie powinny mieć miejsca jak patoschroniska też mordownie, Do których fundację boją się zawozić psów z interwencji bo wiedzą że od razu zostaną zabite. Większość z tych Schronisk ma plecy w gminie czy u weterynarza który wystawia sfałszowane powody eutanazji - wyjaśnia w komunikacie na Facebooku Dorota Raczewska-Stańczyk (pisownia oryginalna). - To definicja porażki systemu.Czas przestać leczyć objawy i zacząć wymagać zdrowego systemu. Bo żaden pies nie powinien umierać tylko dlatego, że przyszła zima i luki prawne pozwalają sadystom wygrywać przetargi,którzy robią ze zwierząt biznes.Schronisko w Polsce zbyt często traktowane jest jak przechowalnia, magazyn niechcianych istnień, a nie miejsce realnej pomocy i szansy na nowy dom.Problemem jest brak woli systemowej zmiany.BRAK KONTROLI, korupcja ,zamiatanie pod dywan ,maltretowanie zwierząt na porządku dziennym ,Okradanie psów z zrzutek naiwnych zwierzolubów.Pytanie nie brzmi już „czy się da zapewnić godne warunki”. Pytanie, które zostawiam Wam, brzmi: dlaczego to nadal tak wygląda w miejscach, za które wszyscy płacimy?
Grafikę z zapowiedzią protestu wrzucił także Łukasz Litewka.
Reakcje administracji i służb
W tym samym okresie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wystąpiło do wojewodów o przekazanie aktualnych informacji dotyczących liczby i stanu schronisk na terenie poszczególnych województw. Równolegle w jednym z miast województwa śląskiego wszczęto postępowanie przygotowawcze w sprawie podejrzeń znęcania się nad zwierzętami w schronisku, a zarządzanie placówką zostało przejęte przez urząd miejski.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.