Po wznowieniu kursów pociągi będą jeździć o połowę rzadziej – co około 20 minut – a część z nich zakończy trasę w Wawrze, zmuszając pasażerów do przesiadek. Alternatywą ma być komunikacja zastępcza, ale już teraz wiadomo, że przejazd może znacząco się wydłużyć, zwłaszcza w godzinach szczytu. Najtrudniejszy ma być pierwszy rok inwestycji.
Najpierw całkowite wstrzymanie ruchu
Pierwsze zmiany pasażerowie odczują bardzo szybko. W połowie kwietnia ruch pociągów na modernizowanym odcinku zostanie całkowicie wstrzymany na około dwa tygodnie. To jednak dopiero początek prac, które potrwają aż do 2028 roku.
Po tym czasie ruch kolejowy wróci, ale w ograniczonej formie – pociągi będą kursować tylko po jednym torze. Część składów zakończy bieg wcześniej, m.in. na stacji Warszawa Wawer. Dla pasażerów oznacza to jedno: wydłużenie czasu podróży i konieczność przesiadek.
W godzinach szczytu liczba pociągów zostanie zmniejszona o połowę – zamiast co 10 minut, będą kursować co około 20 minut. Poza szczytem – co pół godziny.
Dodatkowo część połączeń zostanie zastąpiona komunikacją autobusową. Pasażerowie będą musieli przesiadać się w Wawrze lub Otwocku.
Uruchomione zostaną specjalne linie zastępcze, w tym autobus kursujący wzdłuż linii kolejowej. Przewoźnicy zapowiadają, że autobusy będą odjeżdżać co kilka–kilkanaście minut, jednak już teraz wiadomo, że przejazd może być znacznie dłuższy niż koleją.
Utrudnienia także na drogach
Modernizacja obejmuje nie tylko torowisko, ale również infrastrukturę drogową. W pierwszym etapie zamknięta zostanie wschodnia strona linii kolejowej m.in. w Falenicy, Radości i Józefowie. Ruch samochodowy będzie kierowany objazdami. Z czasem zlikwidowane zostaną przejazdy kolejowe w poziomie szyn, które zastąpią tunele i wiadukty. Docelowo ma to poprawić bezpieczeństwo, ale w trakcie prac oznacza kolejne zmiany w organizacji ruchu.
Dwa lata zmian
Inwestycja została podzielona na dwa główne etapy – każdy z nich potrwa około roku. Najpierw roboty prowadzone będą po jednej stronie torów, a następnie – po drugiej. W tym czasie ruch kolejowy będzie ograniczony, a komunikacja zastępcza pozostanie niezbędnym elementem systemu transportowego. Dopiero po zakończeniu zasadniczych prac możliwe będzie przywrócenie pełnej przepustowości linii.
Choć najbliższe miesiące będą trudne, efekt końcowy ma być odczuwalny dla wszystkich pasażerów. Po zakończeniu modernizacji czas przejazdu z Otwocka do Warszawy ma się skrócić nawet o połowę. Linia zostanie rozbudowana do czterech torów, powstaną nowe perony, przejścia podziemne i bezkolizyjne skrzyżowania. To inwestycja, która w dłuższej perspektywie ma usprawnić transport w całej aglomeracji warszawskiej – także dla mieszkańców powiatu garwolińskiego.
źródło: TVN Warszawa

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.