Ostatnie pożegnanie Wacława Pyla

Opublikowano:
Autor:

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z powiatu garwolińskiegoW poniedziałek, 26 stycznia, w wieku 91 lat zmarł Wacław Pyl, ojciec biskupa pomocniczego odesko-symferopolskiego Jacka Pyla OMI oraz siostry służki NMP Katarzyny Pyl.
reklama

Zmarłego pożegnali ojcowie oblaci, biskupi, księża obrządku rzymskokatolickiego i greckokatolickiego posługujący w Polsce i na Ukrainie, siostry służki NMP, rodzina, znajomi oraz parafianie z Samogoszczy.

Uroczystości pogrzebowe odbyły się w piątek, 30 stycznia, w rodzinnej parafii zmarłego pw. Świętej Jadwigi Śląskiej w Samogoszczy. O godzinie 11 nastąpiło wyprowadzenie ciała z domu w Podłężu. Pół godziny później w świątyni rozpoczął się różaniec za duszę pana Wacława. O godzinie 12 mszę świętą pogrzebową odprawił biskup pomocniczy diecezji odesko-symferopolskiej Jacek Pyl OMI, syn zmarłego. Wśród koncelebransów znaleźli się m.in. ordynariusz diecezji siedleckiej biskup Kazimierz Gurda, arcybiskup metropolita lwowski Mieczysław Mokrzycki, biskup diecezjalny łucki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Ukrainy Witalij Skomarowski, biskup pomocniczy diecezji kamieniecko-podolskiej Radosław Zmitrowicz, biskup kamieniecki Leon Dubrawski oraz ojciec Wojciech Popielewski OMI.

reklama

Homilię wygłosił proboszcz parafii pw. Świętej Jadwigi Śląskiej w Samogoszczy ksiądz Wojciech Bazan. Podczas kazania mówił: Dziś możemy powiedzieć, że z naszego drzewa samogoszczańskiej parafii jedna z gałęzi drzewa odpada. Ale odpada w taki sposób, że jest to dla nas powód do dziękczynienia Bogu, bo jeśli przywołamy zdanie Fryderyka Hebbela, to on zwykł mawiać, że najpiękniej umiera gałąź, która łamie się pod ciężarem owoców. Kiedy dziś patrzymy na trumnę śp. Wacława i gdy wspominamy jego życie, możemy powiedzieć: tak było, w jego życiu. Bóg dopełnił miary tych owoców, a gdy uznał, że już jest ich wystarczająca ilość, to dopiero wtedy zabrał go do siebie.

reklama

Ksiądz Bogusław Filipiuk - długoletni proboszcz parafii pw. Świętej Jadwigi Śląskiej w Samogoszczy: Odszedł człowiek, który był żywą cząstką Kościoła w Samogoszczy. Zawsze był blisko Boga. Zarówno w młodości, jak i w ostatnich latach, gdy z tak wielkim trudem przybywał do kościoła na mszę świętą. Mimo krzyża choroby, który niósł tak często, wchodził do kościoła z uśmiechem na twarzy, rozglądając się na lewo i prawo by powitać tych, którzy przed nim przybyli. Eucharystia była dla niego źródłem łaski, z którego pragnął czerpać do końca swoich dni. Przez wszystkie lata dbał o swój duchowy rozwój, modląc się na różańcu, będąc zelatorem Koła Żywego Różańca oraz należąc do Trzeciego Zakonu Świętego Franciszka. Gdy siły mu pozwalały, towarzyszył w ostatniej drodze wielu parafianom, prowadząc podczas ich pogrzebów modlitwę różańcową i inne modlitwy przy zmarłym. Pielgrzymując do Domu Ojca w niebie, często podczas pielgrzymek autokarowych odwiedzał Dom Matki - Jasnogórskiej Pani. To właśnie on razem z innymi parafianami w 1990 roku przywiózł z Jasnej Góry do kościoła w Samogoszczy obraz Czarnej Madonny i jej zawierzał swoje życie i całej rodziny. Razem ze swoją żoną Zofią stworzyli dom, w którym mogły na świat przychodzić kolejne dzieci. Swoje pierwsze dziecko, jak mówił kiedyś pan Wacław, postanowili ofiarować na służbę Bogu i Bóg ich pragnienie zaakceptował, bo pierwszego z synów - Jacka - powołał do kapłaństwa i obdarzył godnością biskupią. A potem Bóg w rodzinie Pylów znalazł kolejne serca otwarte na jego wołanie "Pójdź za Mną". Pan Wacław bardzo kochał wszystkie swoje dzieci i z nimi przeżywał ich radości, sukcesy oraz porażki. Był ojcem wielkiego formatu. Wielką miłością darzył swoją żonę, z którą pielgrzymował wspólnie od 11 czerwca 1961 roku. Dziś, gdy odszedł do Pana, dziękuję Bogu, za to, że mogłem spotkać takiego człowieka, zawsze życzliwego kapłanom i pomocnego ludziom. Mocno wierzę, że w Domu Ojca już zajął swoje miejsce i będzie tam na nas czekał.

reklama

Na zakończenie mszy świętej w okolicznościowych przemowach Wacława Pyla pożegnali przedstawiciele zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, duchowieństwa diecezji odesko-symferopolskiej oraz parafian z Samogoszczy. Syn zmarłego, biskup Jacek Pyl OMI, w imieniu własnym i rodziny złożył podziękowania za obecność i modlitwę. Życzył wszystkim wierności i odpowiedzialności, których nauczył się od ojca. 

Po mszy świętej ciało zmarłego zostało złożone na cmentarzu parafialnym w Samogoszczy.

Biskup Jacek Pyl OMI, syn zmarłego Wacława Pyla, pochodzi z Podłęża w parafii Samogoszcz. Od 2013 roku jest biskupem pomocniczym odesko-symferopolskim na Ukrainie. Rezyduje w Symferopolu na Krymie w niezwykle trudnej rzeczywistości okupacji rosyjskiej.

reklama

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo