"Palma bije, nie zabije - wielki dzień za tydzień". Dawne zwyczaje i obrzędy związane z Niedzielą Palmową

Opublikowano:
Autor:

"Palma bije, nie zabije - wielki dzień za tydzień". Dawne zwyczaje i obrzędy związane z Niedzielą Palmową - Zdjęcie główne
Autor: W minionych stuleciach Niedziela Palmowa była nazywana Kwietną lub Wierzbną, co miało swoje odniesienia do roślin, które wykorzystywano do wicia palm (Piotr Stachiewicz - pocztówka z lat 30. XX wieku)

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z powiatu garwolińskiegoNiedziela Palmowa to uroczysty dzień rozpoczynający Wielki Tydzień. Przypada na siedem dni przed Świętami Wielkiej Nocy – jest pamiątką wjazdu Chrystusa do Jerozolimy. W tradycji ludowej towarzyszyły jej liczne zwyczaje i rozbudowana obrzędowość.
reklama

Niedziela Palmowa rozpoczynała bezpośrednie przygotowania do Świąt. Była okresem przepełnionym wyciszeniem oraz rozpamiętywaniem męki Jezusa. W naszym kraju dzień ten jest obchodzony od czasów Średniowiecza.

W minionych stuleciach Niedziela Palmowa była nazywana Kwietną lub Wierzbną, co miało swoje odniesienia do roślin, które wykorzystywano do wicia palm. Te gałązki w tradycji chrześcijańskiej symbolizowały odradzające się życie.

Zwyczajowo palmy wito z gałązek wierzby, w kościele łacińskim symbolizujących zmartwychwstanie oraz nieśmiertelność duszy. Sporadycznie w palmy wplatano gałązki porzeczek i malin. Łodygi roślin ścinano w Środę Popielcową – aby wypuściły zielone pędy, były trzymane w wazonie z wodą. Trzpień palmy zdobił najczęściej barwinek, rzadziej borówka i bukszpan.

reklama

Organizowano piesze i konne procesje do pól

Na przestrzeni lat wykształciło się wiele sposobów formowania palm. Najczęściej były one niewielkie, plecione z suszonych kwiatów lub traw. Formowano je z pnia ściętego drzewka oplecionego widłakiem, wrzosem lub borówką. Kompozycję przystrajano kwiatami z bibuły i wstążek. Na palmy najlepiej nadawały się gałązki wierzbowe, leszczynowe lub wiklinowe. Te w zwieńczeniu zdobiły bazie, jedliny tudzież kolorowe kwiaty i wstążki z bibuły.

W wiekach przeszłych wierni zbierali się tłumnie przed nabożeństwem pod kościołem, gdzie księża poświęcali przyniesione palmy i odczytywali perykopę ewangeliczną nawiązującą do wjazdu Chrystusa do Jerozolimy. Po uroczystej procesji wchodzono do wnętrza świątyni - ksiądz, przewodząc podniosłej procesji, stawał pod kościołem, trzy razy pukając do jego drzwi. Następowało nawiązanie do otwarcia bram niebios dokonanych w czasie męki i zmartwychwstania Chrystusa. Sprawowano świąteczną liturgię, podczas której kapłan ubrany w fioletowe szaty pokutne odczytywał opis Męki Pańskiej według świętego Łukasza, Marka lub Mateusza. Duszpasterz stukał poświęconą palmą w położony na posadzce świątyni krzyż, po czym brał go w ręce - podnosząc do góry, śpiewał: "Witaj, krzyżu. Nadziejo nasza".

reklama

Procesje Niedzieli Palmowej odbywają się w naszym kraju od kilkuset lat. W przeszłości miały miejsce m.in. procesje z Jezuskiem Palmowym - drewnianą figurę Chrystusa na osiołku noszono lub wożono na podstawie bądź wózku. Symbolizowało to triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy, który witany był rzucanymi w Jego kierunku gałązkami palm, a także wyrażającymi radość i uwielbienie wykrzykiwanymi słowami "Hosanna". Organizowano piesze tudzież konne procesje do pól.

Nie imały się ich choroby gardła i głowy

Nasi przodkowie wierzyli, że poświęcona palma w nadchodzących miesiącach będzie chronić domowników, ich zagrody oraz zwierzęta hodowlane. Gospodarze kropili palmą domowników, co miało zapewnić im zdrowie i dostatek. Dzieci były smagane gałązkami, przez co zyskiwały zdrowie. Gospodynie prześcigały się w wiciu oraz przystrajaniu palm. Im ta była wyższa, tym prawdopodobieństwo dłuższego życia stawało się większe. Palma piękna zwiastowała urodziwe potomstwo.

reklama

Zaplecione w palmę bazie były spożywane przez domowników, przez co nie imały się ich choroby gardła i głowy – w zaraniu był to magiczny zabieg stymulujący płodność. Rozdrobnionymi baziami nasączano ziołowe napary, które zyskiwały moce lecznicze. Podczas burz i zawieruch stawiano poświęcone palmy w oknach - chroniły one chałupę od uderzenia pioruna. Bazie z palmy mieszano z siewnym ziarnem i umieszczano pod pierwszą zaoraną w sezonie skibę, co miało zapewnić urodzaj. Wyjmowano z palmy gałązki wierzbowe i formowano w krzyżyki. Zatykano je w obsianą ziemię, co zabezpieczało zagony przed gradobiciem, nawałnicami i suszą.

"Malowane jajko zjem, za sześć noc – Wielkanoc"

Poświęcone palmy wkładano za święte obrazy, które stanowiły nieodzowny widok wiejskich izb. Pozostawały w tym miejscu do następnej Niedzieli Palmowej - wcześniejsze jej usuniecie oznaczało nieszczęście.

reklama

Zeszłoroczne palmy domownicy zanosili do świątyni, gdzie je palono. W kolejnym roku służyły w obrzędzie posypywania głów popiołem w Środę Popielcową.

Na dawnej wsi istniał zwyczaj smagania się palmami zwany "palmowaniem". Podczas tej czynności wypowiadano słowa: "Palma bije nie zabije - wielki dzień za tydzień, malowane jajko zjem, za sześć noc – Wielkanoc".

Palmami obijano po bokach zwierzęta tak, aby wyjednać dla nich zdrowie. Palmy musiały być stawiane tylko "do góry nogami", a to dlatego "by nie gziły się krowy".

Dawnych zwyczajów i tradycji towarzyszących Niedzieli Palmowej było znacznie więcej. Przedstawiliśmy niektóre z nich

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo