Proces w sprawie śmierci 13-letniej Magdaleny z Żelechowa trwa przed Sądem Rejonowym w Garwolinie. Dziewczynka zginęła 29 sierpnia 2024 roku po potrąceniu na przejściu dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Długiej i Piłsudskiego.
Przed sądem odpowiada 25-letni Patryk P., kierowca Range Rovera. Oskarżony nie przyznaje się do winy.
Od początku procesu jedną z najważniejszych kwestii pozostają okoliczności, w jakich doszło do tragedii. Rodzina Madzi kwestionuje między innymi część ustaleń dotyczących prędkości samochodu oraz opinię sporządzoną na potrzeby postępowania. Teraz pojawiły się kolejne istotne informacje.
Nagranie było w aktach od początku
Około 50 metrów od miejsca tragedii znajduje się kamera monitoringu. Zapis z niej może pokazywać samochód oskarżonego przed dotarciem do miejsca, w którym doszło do potrącenia. Jak podkreśla pełnomocnik rodziny Magdaleny, mec. Marta Zakrzewska, nagranie od początku było dostępne w sprawie. Problem – zdaniem strony oskarżycieli posiłkowych – polega na sposobie jego analizy.
– Nagranie znajduje się w aktach od początku. Naszym zdaniem powinien jednak przeanalizować je specjalista posiadający kompetencje w zakresie badań materiałów audiowizualnych – mówi mec. Marta Zakrzewska.
Rodzina chce, aby sąd powołał nowego biegłego zajmującego się rekonstrukcją zdarzeń drogowych, a analizę samego nagrania powierzył również ekspertowi specjalizującemu się w materiałach audiowizualnych.
– To nagranie może mieć istotne znaczenie dla ustalenia prędkości samochodu przed wypadkiem. Chcemy, aby zostało profesjonalnie przeanalizowane i aby biegły jednoznacznie odniósł się do tego, czy prędkość widoczna na zapisie miała znaczenie dla przebiegu zdarzenia – podkreśla pełnomocnik.
Najpierw 40 km/h, później 70 km/h
Najważniejszy nowy wątek dotyczy właśnie ustaleń dotyczących prędkości.
Jak relacjonuje mec. Zakrzewska, w kolejnych opiniach tego samego biegłego miały pojawić się dwie różne wartości dotyczące prędkości samochodu widocznego na nagraniu.
– W pierwszej opinii wskazano prędkość około 40 km/h. Po zakwestionowaniu tych ustaleń w kolejnej opinii pojawiła się już wartość około 70 km/h – mówi pełnomocnik rodziny.
Zdaniem mecenas Zakrzewskiej tak duża różnica wymaga wyjaśnienia.
– Mówimy przecież o analizie tego samego nagrania. W jednej opinii pojawia się jedna prędkość, w kolejnej zupełnie inna. To właśnie jeden z powodów, dla których uważamy, że materiał powinien zostać przeanalizowany przez innego specjalistę – podkreśla.
Według pełnomocnik, może to mieć istotne znaczenie dla sprawy.
– Z poprawionej opinii wynika, że około 50 metrów przed miejscem zdarzenia samochód miał poruszać się z prędkością o około 20 km/h wyższą od obowiązującej w tym miejscu – mówi.
Jak zaznacza, kwestia prędkości nie została jednak wskazana w zarzucie postawionym oskarżonemu.
– W zarzucie mowa jest o niezachowaniu należytej ostrożności. Kwestia przekroczenia prędkości w ogóle się tam nie pojawia, a dla naszej oceny sprawy ma ona ogromne znaczenie – dodaje.
Czy kierowca hamował?
Rodzina dziewczynki zwraca również uwagę na zachowanie kierowcy bezpośrednio przed potrąceniem. Jak wynika z wcześniejszych wyjaśnień składanych w sądzie, oskarżony twierdził, że nie zauważył Madzi odpowiednio wcześnie.
Zdaniem pełnomocnik rodziny rodzi to kolejne pytania.
– Jeżeli kierowca rzeczywiście nie zobaczył dziewczynki, pojawia się pytanie, czy przed uderzeniem w ogóle rozpoczął hamowanie. A jeśli nie, trzeba dokładnie przeanalizować, z jaką prędkością samochód poruszał się w chwili potrącenia – mówi mec. Zakrzewska.
Według strony oskarżycieli posiłkowych właśnie takiej szczegółowej analizy brakuje w dotychczasowej opinii.
– Nie ma tam pełnego wyjaśnienia tego mechanizmu. Dlatego uważamy, że powinno to zostać dokładnie zbadane – zaznacza.
"Klatka po klatce"
Zdaniem pełnomocnik rodziny dzisiejsze możliwości techniczne pozwalają znacznie dokładniej zbadać materiał z monitoringu.
– Specjalista z zakresu badań fototechnicznych i materiałów audiowizualnych może przeanalizować nagranie klatka po klatce. Dzięki temu można ustalić, jak samochód poruszał się w obrębie kadru i spróbować precyzyjniej określić jego prędkość – wyjaśnia.
To właśnie dlatego rodzina Madzi chce, aby sąd rozważył powołanie specjalisty posiadającego doświadczenie w tego rodzaju analizach.
– Uważamy, że taki materiał powinien zostać oceniony przez osobę, która zawodowo zajmuje się badaniem nagrań i materiałów audiowizualnych – mówi mecenas.
Świadkowie niewiele wnieśli do sprawy
Podczas ostatnich rozpraw sąd przesłuchiwał kolejnych świadków.
Jak mówi mec. Zakrzewska, ich zeznania nie przyniosły jednak nowych, przełomowych informacji dotyczących samego momentu potrącenia.
– Z ostatnich zeznań wynika przede wszystkim, że mimo zbliżającego się wieczoru widoczność była wtedy bardzo dobra. Natomiast świadkowie nie wnieśli nowych informacji dotyczących bezpośrednio samego momentu zdarzenia – relacjonuje.
Poza osobami, które były przesłuchiwane wcześniej, niewiele osób ma bezpośrednią wiedzę na temat tego, co wydarzyło się na przejściu.
Na najbliższej rozprawie ma zostać przesłuchany jeszcze jeden świadek.
– Z relacji innych osób wynika, że mógł mieć wiedzę na temat zdarzenia. Nie wiemy jednak, co dokładnie widział i co będzie w stanie powiedzieć przed sądem. Dlatego chcemy, aby został przesłuchany – wyjaśnia pełnomocnik.
Rodzina nadal czeka na odpowiedzi
Śmierć 13-letniej Madzi wstrząsnęła Żelechowem. Dziewczynka miała przed sobą całe życie. Trenowała siatkówkę, kochała sport i – jak wspominali jej bliscy – miała konkretne plany na przyszłość.
Dla rodziny proces jest przede wszystkim próbą uzyskania odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące ostatnich chwil jej życia.
Stanowisko dotyczące rozbieżności w opiniach biegłego oraz potrzeby powołania nowych specjalistów przedstawia pełnomocnik rodziny Magdaleny, mec. Marta Zakrzewska. Ostateczna ocena materiału dowodowego oraz odpowiedzialności oskarżonego należy do sądu.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.