Poniedziałkowa sesja Rady Powiatu Garwolińskiego pokazała, że napięcia między radą a zarządem nie tylko nie słabną, ale wchodzą na kolejny poziom. Tym razem osią konfliktu stała się poprawka do zmian w budżecie dotycząca wykreślenia 300 tys. zł przeznaczonych na modernizację pomieszczeń Powiatowego Ośrodka Sportu i Zarządzania Lokalami w Miętnem.
Sam projekt uchwały przygotowany przez zarząd obejmował znacznie szerszy zakres zmian. Największą z nich było przesunięcie ponad 5 mln zł przeznaczonych na rewitalizację terenu dworca autobusowego w Garwolinie na 2027 rok. Uwolnione środki miały sfinansować m.in. przebudowę ul. Traugutta w Żelechowie, drogę w Kozłowie, zwiększenie nakładów na ul. 3 Maja w Garwolinie oraz dodatkowe 500 tys. zł na remonty obiektów sportowych w szkołach w Miętnem i Garwolinie.
„Nie mówimy »nie«. Chcemy wiedzieć, na co te pieniądze”
Jeszcze przed rozpoczęciem sesji Komisja Budżetowo-Finansowa zaproponowała wykreślenie z projektu jednego punktu – właśnie 300 tys. zł dla ośrodka w Miętnem.
Przewodniczący komisji Adam Zboina podkreślał, że radni nie kwestionują potrzeby inwestowania w obiekt.
– Nie jesteśmy przeciwko tym pieniądzom. Chcemy jednak wiedzieć, dlaczego mają zostać wydane właśnie teraz i na co konkretnie. Dajmy kierownikowi czas, by przedstawił plan i przekonał radę do swoich racji – argumentował. Zwracał uwagę, że kolejne sesje przynoszą następne wnioski o dofinansowanie ośrodka, a rada oczekuje długofalowej koncepcji jego funkcjonowania, a nie jedynie kolejnych wniosków o środki.
Podobne stanowisko prezentował wiceprzewodniczący rady Marek Kwiatkowski (wg transkrypcji występujący jako Marek ...), który zarzucał zarządowi przedstawianie radnym zbyt lakonicznych materiałów.
– Nie dostajemy uzasadnienia. Otrzymujemy tylko zapis: „prosimy o pieniądze”. Nie wiemy dlaczego, nie wiemy po co, nie było to omawiane na komisjach merytorycznych. Rada ma prawo oczekiwać pełnej informacji, zanim podejmie decyzję o wydaniu publicznych pieniędzy – mówił podczas sesji.
Kobus: „Zarząd stawia radę pod ścianą”
Jednym z najmocniejszych wystąpień było przemówienie radnego Marcina Kobusa.
– Co my jako rada możemy zrobić? Zarząd stawia nas pod ścianą. Dostajemy do przegłosowania 300 tys. zł, o których praktycznie nic nie wiemy. Oczekuje się od nas jedynie podniesienia ręki – mówił.
Radny zwracał uwagę, że materiały trafiły do radnych zaledwie kilka dni wcześniej, a zakres planowanych prac nie został szczegółowo przedstawiony. Jego zdaniem rada nie może ograniczać się wyłącznie do formalnego zatwierdzania decyzji zarządu.
Zarząd: rada przekracza swoje kompetencje
Stanowisko zarządu było jednoznaczne.
Już na początku dyskusji radca prawny przypomniał, że – zgodnie z ustawą – inicjatywa w zakresie zmian budżetowych należy wyłącznie do zarządu powiatu. Komisja ani rada nie mogą samodzielnie zgłaszać poprawek do projektu budżetu przygotowanego przez zarząd.
To stanowisko zdecydowanie poparła starosta Iwona Kurowska.
– Nie przygotowaliśmy tej uchwały po to, żeby za chwilę ją zmieniać. Jesteśmy przekonani, że projekt jest prawidłowy – podkreśliła.
Odnosząc się do zarzutów radnych, że pieniądze dla ośrodka ograniczają inne inwestycje, starosta wskazywała, iż projekt zawiera szereg ważnych zadań drogowych i inwestycyjnych.
– Mówienie, że nie ma pieniędzy na inne inwestycje, jest po prostu nieprawdą. W tej uchwale są drogi, obrona cywilna i kolejne ważne zadania. Budżet zmienia się wraz z potrzebami – raz środki zdejmujemy, raz dokładamy – argumentowała.
Kurowska przypomniała również, że kierownik ośrodka wielokrotnie przedstawiał potrzebę zwiększenia liczby miejsc noclegowych oraz modernizacji całego piętra budynku, co ma poprawić atrakcyjność obiektu.
„Regionalna Izba rozstrzygnie”
Najdalej idące ostrzeżenie padło jednak ze strony skarbnik powiatu Jolanty Zawadki.
Skarbnik poinformowała radnych, że przyjęcie uchwały z poprawką może doprowadzić do jej unieważnienia przez organ nadzoru.
– Jeżeli uchwała zostanie zaskarżona, możemy nie zdążyć podpisać umów na przebudowę drogi w Kozłowie oraz ulicy Traugutta w Żelechowie, ponieważ zabraknie skutecznego zabezpieczenia środków. Sama wystąpię o stwierdzenie nieważności tej uchwały – zapowiedziała.
Również radny Sebastian Kieliszek przekonywał, że rada nie ma kompetencji do samodzielnego zmieniania projektu zarządu.
Przypomniał, że występował już wcześniej do Regionalnej Izby Obrachunkowej o interpretację przepisów.
– RIO jasno wskazała, że rada może projekt przyjąć albo odrzucić, natomiast zmiany mogą być wprowadzane wyłącznie za zgodą zarządu. Mam wrażenie, że szukamy kolejnego pola konfliktu – stwierdził.
Rada zdecydowała inaczej
Mimo jednoznacznych ostrzeżeń zarządu większość radnych pozostała przy swoim stanowisku.
Zmiany w budżecie zostały ostatecznie przyjęte wraz z poprawką wykreślającą 300 tys. zł dla Powiatowego Ośrodka Sportu i Zarządzania Lokalami w Miętnem. Za uchwałą głosowało 17 radnych, jeden był przeciw, jeden wstrzymał się od głosu, a czterech nie uczestniczyło w głosowaniu.
Nie oznacza to jednak końca sprawy. Jeśli – zgodnie z zapowiedzią skarbnik – uchwała trafi do organu nadzoru, ostateczna odpowiedź na pytanie, czy rada mogła wprowadzić taką zmianę do projektu budżetu, należeć będzie do Regionalnej Izby Obrachunkowej. To jej rozstrzygnięcie może przesądzić nie tylko o losie 300 tys. zł dla ośrodka w Miętnem, ale również wyznaczyć granice relacji między radą a zarządem powiatu w kolejnych miesiącach.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.