Historia chorążego Jerzego Paca. Niemiecki snajper odebrał mu życie tuż przed końcem wojny

Opublikowano:
Autor:

Historia chorążego Jerzego Paca. Niemiecki snajper odebrał mu życie tuż przed końcem wojny - Zdjęcie główne
Autor: spzyczyn.pl

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z powiatu garwolińskiegoChorąży Jerzy Pac dowodził plutonem 33. Pułku Piechoty. Zginął od kuli niemieckiego snajpera, która trafiła go prosto w serce 21 dni przed końcem wojny w czasie forsowania Nysy Łużyckiej pod Neusorge. Dzisiaj jego imię nosi Szkoła Podstawowa w Życzynie.
reklama

Jerzy Pac przyszedł na świat 12 czerwca 1925 roku w Warszawie w rodzinie Stanisława Paca i Marii z domu Wasiak. Jego ojciec prowadził młyn, należał do czołowych działaczy społecznych w regionie. Matka pracowała jako nauczycielka. Po urodzeniu dzieci swoją codzienność poświęcała rodzinie i pracy społecznej w Kole Gospodyń Wiejskich – podczas okupacji niemieckiej działała w Radzie Głównej Opiekuńczej, która niosła pomoc najbardziej potrzebującym oraz wysiedlonym.

Rodzina Paców wśród lokalnej społeczności cieszyła się wielkim szacunkiem i zaufaniem, niejednokrotnie załatwiając sprawy urzędowe mniej operatywnym gospodarzom. Jurek wychowywany był w duchu patriotycznym i chrześcijańskim.

Przyswoił ministranturę po łacinie

reklama

Pomimo iż urodził się w stolicy, od lat niemowlęcych mieszkał w Życzynie, niewielkiej miejscowości w dzisiejszej gminie Trojanów. Tam też od szóstego roku życia pobierał nauki w szkole elementarnej. Ówczesnym zwyczajem lekcje prowadzone były u miejscowych gospodarzy. Szkoła z prawdziwego zdarzenia była dopiero w trakcie organizacji, a Jurek pomagał starszym w pracach budowlanych.

Szkoła powszechna jednoklasowa w Życzynie została otwarta w 1918 roku w budynku państwa Paców. W kolejnych latach klasy zlokalizowane były w budynkach wynajętych u miejscowych gospodarzy. Kierownikiem szkoły był wówczas Michał Karwecki. W latach 1928 - 1929 szkoła zyskała miano 3-klasowej. Funkcję kierownika przejął Antoni Furdal. Z inicjatywy wójta gminy Trojanów Bolesława Grudniaka doszło do zatwierdzenia budowy szkoły powszechnej w Życzynie. Uroczystości związane z poświęceniem kamienia węgielnego miały miejsce w sierpniu 1930 roku. 11 listopada roku 1933 otwarto pierwszą izbę w nowej placówce. Po wybuchu wojny lekcje wznowiono w okrojonym wymiarze godzin w połowie października 1939 roku. W kwietniu roku 1940 budynek szkolny zajęło wojsko niemieckie.

reklama

W trzeciej klasie szkoły podstawowej Jerzy przystąpił do sakramentu Pierwszej Komunii Świętej. Wkrótce zasilił szeregi Koła Ministrantów. Musiał przyswoić tzw. ministranturę po łacinie, odmawianą na przemian z księdzem.

Przeszedł szkolenie wojskowe, kolportował antyniemieckie ulotki

Od najmłodszych lat był zafascynowany wojskowością, zasilił więc szeregi harcerzy. W okresie nauki i służby harcerskiej kształtował charakter i uwrażliwiał się na potrzeby drugiego człowieka. Z kolegami – jak większość jego rówieśników - grywał w piłkę. Namiętnie jeździł na rowerze, który – w nagrodę za dobre wyniki w nauce i wzorowe zachowanie – otrzymał od rodziców. Rower był wówczas rzadkością, co świadczy, że jego rodzina była stosunkowo zamożna. Jego jednośladem jeździli także koledzy oraz młodsze rodzeństwo, którym pomagał  w odrabianiu lekcji.

reklama

Po ukończeniu szóstej klasy szkoły podstawowej pomyślnie przeszedł egzamin do pierwszej klasy gimnazjum stołecznego, które ukończył tuż przed wybuchem II Wojny Światowej.

Podczas okupacji niemieckiej dokończenie nauki w trybie stacjonarnym było niemożliwe. Zdobywał wiedzę na tzw. tajnych kompletach, pomieszkując u swojego wuja, księdza Kazimierza Wasiaka.

Na ferie zimowe i wakacje letnie przyjeżdżał do swoich rodziców w Życzynie. W czasie wojny schronienie znajdowała tutaj miejscowa młodzież oraz ta wysiedlona z Wielkopolski. Podczas nauki w okupowanej Warszawie podjął współpracę z lokalnymi strukturami Armii Krajowej. Przeszedł szkolenie wojskowe, kolportował antyniemieckie ulotki.

 Wakacje 1944 roku spędzał tradycyjnie w Życzynie. Niemcy pod naporem Armii Czerwonej wycofali się za linię Wisły. 1 sierpnia 1944 roku w stolicy wybuchło Powstanie Warszawskiej. Struktury Armii Krajowej z Życzyna wraz z Jerzym zostały skierowane na punkt zborny. Sowieci nie wydali zgody na wymarsz jednostki zdążającej na pomoc Warszawie, sami z premedytacją biernie obserwując wykrwawiające się miasto.

reklama

W chwili śmierci miał niespełna 20 lat

Jerzy Pac zgłosił się na ochotnika do Wojska Polskiego. Przez komisję wojskową został skierowany do Szkoły Oficerskiej II Armii, którą ukończył w grudniu 1944 roku. Wraz z nastaniem roku 1945 chorąży Jerzy Pac rozpoczął swój szlak bojowy. W czasie ofensywy Armii Czerwonej jego jednostka kierowała się na zachód, oswobadzając okupowane przez Niemców ziemie polskie. Wojska Wehrmachtu stanęły na linii Odry i Nysy Łużyckiej. Kolejna ofensywa swój początek miała 15 kwietnia 1945 roku. W czasie wzmożonego ostrzału nieprzyjacielskich dział piechota forsowała Nysę Łużycką. Jerzy Pac razem z innymi żołnierzami przenosił w wodzie na własnych plecach ciężkie działka, będąc w pierwszej linii frontowej jako bezpośrednia osłona piechoty.

Jerzy Pac zginął śmiercią żołnierza 18 kwietnia 1945 roku w Neusorge. Dosięgła go kula niemieckiego snajpera podczas likwidacji gniazda karabinów maszynowych wroga – prawdopodobnie dostał w samo serce. Tragizm wydarzenia potęguje fakt, iż do oficjalnego zakończenia wojny pozostawało 21 dni. Oficjalnego, gdyż dla Polski po niewoli niemieckiej, przyszło drugie zniewolenie, tym razem sowieckie - wojska radzieckie walcząc z wrogiem z zachodu, w tożsamym okresie w brutalny sposób podporządkowywały sobie ziemie polskie. Jerzy Pac w chwili śmierci miał niespełna 20 lat. 

Ciało mieszkańca Życzyna zostało złożone w bezimiennym grobie żołnierskim w Zgorzelcu tuż przy dzisiejszej granicy Rzeczpospolitej z Niemcami. Do rodzinnego domu w Życzynie już nie powrócił. Za osobiste męstwo i odwagę został pośmiertnie odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari.

Jerzy Pac był zwyczajnym chłopcem z Życzyna. Czas pokazał, że stał się patronem szkoły, do której chodził w młodości. Uroczystość nadania Szkole Podstawowej w Życzynie imienia chorążego Jerzego Paca miała miejsce 26 maja 1980 roku. Nastąpiło wówczas przekazanie szkole sztandaru ufundowanego przez mieszkańców Życzyna. 

Główne źródło: Szkoła Podstawowa im. chorążego Jerzego Paca w Życzynie: Historia szkoły w Życzynie, Życiorys chor. Jerzego Paca- Patrona Szkoły Podstawowej w Życzynie - Małgorzata Matusiak-Gruszka, Wspomnienia Marii Andrószowskiej – nauczycielki tajnego nauczania, spzyczyn.pl 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo