Dramatyczny apel o pomoc udostępniła jednostka OSP Chromin, zachęcając do wsparcia zbiórki dla Agaty Godlewskiej – koleżanki z pracy druhny Angeliki.
– Pomóżmy Agacie, ratowniczce medycznej, koleżance z pracy naszej druhny Angeliki! – apelują strażacy.
32-letnia mieszkanka Warszawy przez lata pracowała jako ratowniczka medyczna, ratując życie innych. Dziś sama znalazła się po drugiej stronie – jako pacjentka walcząca z ciężką chorobą.
Diagnoza, która zmieniła wszystko
U Agaty zdiagnozowano czerniaka skóry głowy w IV stadium z przerzutami do wątroby. Początkowo zmiana na skórze nie wzbudziła większych podejrzeń. Kobieta konsultowała ją z lekarzami, jednak była uspokajana, że nie jest to nic groźnego.
Dopiero później pojawiły się bóle brzucha. Badania wykazały dramatyczną prawdę – liczne guzy w wątrobie będące przerzutami czerniaka.
– Do tej pory byłam osobą zdrową, bez istotnej przeszłości medycznej... Szpitalne korytarze znałam tylko z pracy. Jestem ratowniczką medyczną. Pomoc potrzebującym zawsze uważałam za sens życia. Bezcenna była dla mnie świadomość, że pomagam ratować czyjeś życie. Los jest przewrotny i w jednej sekundzie to ja stałam się pacjentką... Pacjentką oddziału onkologii, której życie jest w Waszych rękach! (...) Diagnoza w jednej chwili zmieniła całe moje życie oraz życie moich najbliższych. Najbardziej boję się nie o siebie, ale o to, że mogłabym nie zobaczyć, jak moje dzieci dorastają – pisze Agata w opisie zbiórki.
Kobieta jest mamą 6-letniej Julii i 4-letniego Stasia.
Leczenie w Polsce nie przynosi efektów
Agata rozpoczęła immunoterapię, która miała zatrzymać rozwój choroby. Niestety najnowsze badania wykazały progresję nowotworu. Lekarze zdecydowali o zakończeniu leczenia w dotychczasowym ośrodku. W Polsce pozostałaby jedynie chemioterapia i leczenie paliatywne. Dla młodej mamy oznaczałoby to utratę ostatniej szansy na powrót do zdrowia.
- Te słowa brzmią jak wyrok, jakby ktoś nagle zgasił światło w pokoju, w którym bawią się moje dzieci. A ja przecież nie mogę się poddać. Nie wtedy, kiedy patrzą na mnie dwie pary dziecięcych oczu, które wierzą, że mama zawsze wszystko naprawi. - czytamy wzruszajace słowa.
Ostatnia nadzieja – nowoczesna terapia w USA
Nadzieję dała druga opinia lekarska z Massachusetts General Hospital Cancer Center w Stanach Zjednoczonych. Specjaliści wskazali możliwość zastosowania terapii TIL (Tumor-Infiltrating Lymphocytes) – nowoczesnej metody leczenia nowotworów.
To terapia dająca realną szansę na zatrzymanie choroby. Problemem jest jednak koszt. Szacunkowa cena leczenia, hospitalizacji i pobytu za granicą to około 4 miliony złotych. - To kwota, której chyba żadna rodzina, w tym również moja, nie jest w stanie udźwignąć samodzielnie... Tym bardziej, że ja już po prostu nie mam czasu. - pisze Agata.
Trwa pilna zbiórka
Na portalu Siepomaga trwa zbiórka środków na jej leczenie. Do tej pory wsparło ją ponad 15 tysięcy osób, jednak wciąż brakuje ogromnej kwoty.
Organizatorem zbiórki jest Fundacja Siepomaga, a akcja potrwa do 20 maja 2026 roku.
– Nie walczę już tylko o siebie. Walczę o każdy poranek z moimi dziećmi. Chcę po prostu być mamą – pisze Agata.
Jej historię wspierają także znane osoby publiczne, m.in. Tomasz Lis, czy Anna Popek.
Jak można pomóc
Każdy może wesprzeć zbiórkę finansowo lub pomóc w jej nagłośnieniu.
👉 Link do zbiórki:
https://www.siepomaga.pl/agata-godlewska
Wsparcie można przekazać również poprzez 1,5% podatku:
KRS: 0000396361
Cel szczegółowy: 0933572 Agata
Organizatorzy podkreślają, że każda wpłata i każde udostępnienie przybliża Agatę do leczenia, które może uratować jej życie.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.