Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę (18/19 lipca) w Miętnem. O godzinie 1:46 służby otrzymały zgłoszenie o samochodzie, który zakończył jazdę w przydrożnym rowie przy ul. Przemysłowej.
Świadkowie zauważyli rozbite renault oraz znajdującego się obok młodego mężczyznę. Jak relacjonują policjanci, 21-latek chwiał się na nogach i próbował przekonać obecnych, że nie kierował pojazdem. Nie chciał również, aby na miejsce został wezwany patrol.
Funkcjonariusze szybko zweryfikowali jego wersję wydarzeń. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie blisko 2,7 promila alkoholu.
Mężczyzna został zatrzymany i noc spędził w policyjnej celi. W poniedziałek, 20 lipca, usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Przyznał się do popełnienia przestępstwa.
Za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna.
Policja po raz kolejny przypomina, że nawet niewielka ilość alkoholu znacząco pogarsza refleks i zdolność oceny sytuacji na drodze. W tym przypadku skończyło się na uszkodzonym samochodzie. Gdyby na drodze pojawił się inny pojazd lub pieszy, konsekwencje mogłyby być znacznie tragiczniejsze.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.