Manifestacja rozpoczęła się o godzinie 11:00 na Placu Defilad, skąd uczestnicy przemaszerowali przez centrum stolicy pod gmach Parlamentu, a następnie przed siedzibę Prezesa Rady Ministrów.
Według relacji zagranicznych agencji prasowych w demonstracji wzięło udział ponad tysiąc osób, które przybyły do stolicy m.in. własnymi ciągnikami, pomimo administracyjnych zakazów wjazdu maszyn rolniczych na teren Warszawy.
Powody protestu
Głównym postulatem protestujących jest sprzeciw wobec umowy z państwami Mercosur, którą uważają za zagrożenie dla krajowej produkcji rolnej i bezpieczeństwa żywnościowego Polski. Uczestnicy wskazywali, że porozumienie może prowadzić do wzrostu importu tańszej żywności, wytwarzanej poza unijnymi standardami, co ich zdaniem negatywnie wpłynie na konkurencyjność polskich gospodarstw.Rolnicy zgłosili gotowość kontynuowania akcji przez wiele dni i zapowiedzieli budowę tzw. zielonego miasteczka przed budynkiem Sejmu oraz Kancelarią Premiera, jeżeli ich postulaty nie zostaną uwzględnione przez władze.
Przemarsz spowodował znaczne utrudnienia w ruchu w Śródmieściu Warszawy.
- Były korki, ale nie jestem zaskoczona. Nie trwało to też długo, więc stolica "nie stanęła" - mówi nam w rozmowie telefonicznej jedna ze studentek z Garwolina.
Delegacja protestujących spotkała się także z prezydentem RP w Pałacu Prezydenckim, gdzie poruszono kwestie dotyczące skutków umowy dla sektora rolnego.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.