Zbrodnia w szkolnej sali. 10 marca 1944 roku Niemcy zamordowali Jana Kupczyka

Opublikowano:
Autor:

Zbrodnia w szkolnej sali. 10 marca 1944 roku Niemcy zamordowali Jana Kupczyka - Zdjęcie główne
Autor: Jan Kupczyk był kierownikiem szkoły w Woli Zadybskiej. Został zamordowany przez Niemców w czasie pacyfikacji wsi 10 marca 1944 roku ("Jedniodniówka", Wola Zadybska, Niedziela 31 sierpnia 2014)

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z powiatu garwolińskiego10 marca minie kolejna rocznica napaści okupanta na Wolę Zadybską. W 1944 roku setki uzbrojonych Niemców i Własowców otoczyło wieś. Cztery osoby zostały zamordowane, a 13 wywieziono do niemieckich obozów koncentracyjnych. Wśród ofiar zbrodni znalazł się kierownik miejscowej szkoły, Jan Kupczyk.
reklama

Nauczyciel przyszedł na świat 18 grudnia 1900 roku w Ciepielowie na Ziemi Kieleckiej. Był potomkiem Józefa i Eleonory Kupczyków. W rodzinnej miejscowości pobierał nauki w szkole powszechnej. Kształcił się w Seminarium Nauczycielskim w Solcu nad Wisłą.

Pierwszą pracę na etacie nauczyciela podjął w Szkole Podstawowej w Goniwilku koło Żelechowa w powiecie garwolińskim. Był zatrudniony jako pedagog w szkole w Grabowie Szlacheckim. Od 1929 roku razem z żoną Jadwigą  pracował w Szkole Podstawowej w Woli Zadybskiej w ówczesnym powiecie garwolińskim, a obecnie ryckim. Od pierwszych dni był kierownikiem placówki.

Nauka została wznowiona w warunkach konspiracyjnych

Niestety, szkoła nie posiadała własnego budynku. Zajęcia ówczesnym zwyczajem odbywały się w izbach wynajętych od kilku gospodarzy we wsi. Wkrótce Kupczyk podjął starania o wybudowanie w Woli Zadybskiej budynku szkolnego. Obiekt stanął w 1937 roku, a było to możliwe dzięki pomocy wyświadczonej przez mieszkańców tej oraz sąsiednich miejscowości.

reklama

W międzywojennych realiach szkoła należała do najnowocześniejszych w gminie. Spełniała zadania tak pedagogiczne, jak również kulturalno-oświatowe. Przy placówce działała biblioteka publiczna oraz świetlica. Jan Kupczyk wokół siebie zgromadził ludzi, którym na sercu leżało dobro lokalnej wspólnoty. Niestety, czas rozwoju został brutalnie zakończony przez wybuch II Wojny Światowej. Po sądnych dniach kampanii wrześniowej 1939 roku nauka została wznowiona w warunkach konspiracyjnych.

Mieszkańcy Woli Zadybskiej cierpieli na nakładane przez Niemców niezwykle dokuczliwe kontyngenty. Determinowało to wszechobecną biedę, a nawet głód. Postrach wśród miejscowych siali pojawiający się we wsi niemieccy żołnierze i żandarmeria. Widmo grozy wzmagało niebezpieczeństwo aresztowań i łapanek młodzieży na przymusowe roboty do Rzeszy.

reklama

Szukali broni, amunicji, radia oraz innych przedmiotów

Mieszkańcy Woli Zadybskiej zasilali szeregi ZWZ/AK. Ci, którzy przed wojną należeli do organizacji "Roch" oraz Związku Młodzieży Wiejskiej "Wici" zrzeszali się i wstępowali w szeregi Batalionów Chłopskich, będących formacją zbrojną przedwojennego ruchu ludowego.

Polityka okupanta ograniczała działalność szkoły – według Niemców zdobywanie wiedzy z języka ojczystego, historii i geografii naszego kraju wpływały na szerzenie się polskiego szowinizmu. Zakazane były także zajęcia z wychowania fizycznego, gdyż dla wroga sytuacja, gdy polscy młodzi ludzie nie byli sprawni, była korzystna. Wobec powyższego Jan Kupczyk wraz z małżonką rozpoczął nauczanie na tzw. tajnych kompletach w rzeczywistości podziemnej.

W okresie wojennym Jan Kupczyk należał do ruchu oporu - 12 grudnia 1939 roku został żołnierzem Związku Walki Zbrojnej, z czasem przeformowanej w Armię Krajową. Do największej polskiej organizacji konspiracyjnej, a także do działających w regionie jednostek Batalionów Chłopskich, należała znakomita część jego przedwojennych uczniów.  

reklama

10 marca 1944 roku doszło do pacyfikacji Woli Zadybskiej. O świcie uzbrojeni Niemcy i Własowcy po otoczeniu wsi rozpoczęli rewizje i aresztowania. Szukali broni, amunicji, radia oraz innych przedmiotów świadczących o przynależności mieszkańców miejscowości, w której był silnie rozwinięty ruch oporu, do podziemnych organizacji.

Zmaltretowane ciało pozostawiono w sali lekcyjnej

Pobici w swoich domach mężczyźni zostali przetransportowani do budynku szkoły. Pośród pochwyconych znalazł się także Jan Kupczyk, którego działalność pedagogiczna była dla Niemców solą w oku. Był on torturowany w miejscu, w którym pracował. Nieprzyjaciel miał znaleźć w placówce pomoce naukowe do zakazanych przedmiotów, a wśród nich podręczniki, mapy i globus. W wyniku nieludzkiego "przesłuchania" kierownik został skatowany na śmierć. Jego zmaltretowane ciało pozostawiono w jednej z sal lekcyjnych.

reklama

10 marca 1944 roku cztery osoby z Woli Zadybskiej zostały zamordowane – 13 wywieziono do niemieckich obozów koncentracyjnych, przy czym do domu powróciła tylko jedna z nich.

Jan Kupczyk został upamiętniony na tablicy pomnika 31 poległych i pomordowanych mieszkańców Woli Zadybskiej i okolic w latach 1939-1945. Postument został odsłonięty 31 sierpnia 2014 roku. Zgładzeni byli ofiarami walki z Niemcami, więźniami niemieckich obozów koncentracyjnych Dachau, Gros – Rosen i Litomierzyce, skazańcami Pawiaka, a także więźniami NKWD w łagrach sowieckich na terenie ZSRR.

Jan Kupczyk przeżył 44 lata. Na ziemskim padole pozostawił w nieutulonym żalu żonę Jadwigę oraz dzieci, synów Zbigniewa i Tadeusza oraz córkę Annę. Jego ciało złożono na cmentarzu parafialnym w Żelechowie. Żołnierz Armii Krajowej jest dzisiaj patronem Szkoły Podstawowej w Woli Zadybskiej. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo