Co naprawdę dzieje się w silniku, gdy jeździmy głównie po mieście

Opublikowano:
Autor:

Co naprawdę dzieje się w silniku, gdy jeździmy głównie po mieście - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
PROMOWANEsponsorowanyJazda miejska to dziś podstawowy tryb eksploatacji większości samochodów. Dojazdy do pracy, zakupy, szkoła, korki, krótkie dystanse i częste postoje. Z punktu widzenia kierowcy to normalne użytkowanie auta. Z punktu widzenia nowoczesnego silnika — warunki dalekie od optymalnych
reklama

 Artykuł powstał we współpracy z Cayman – mechanik Wrocław.

W serwisach samochodowych coraz częściej powtarza się jedno zdanie: „To auto jest sprawne mechanicznie, ale zużyte eksploatacyjnie”. Właśnie tak wygląda efekt długotrwałej jazdy miejskiej. Silnik nie psuje się nagle — on stopniowo traci swoje właściwe warunki pracy, aż systemy sterujące przestają być w stanie to kompensować. 

 Silnik zaprojektowany do temperatury roboczej, a nie do krótkich tras

Nowoczesne jednostki napędowe są projektowane tak, aby pracować stabilnie po osiągnięciu określonej temperatury oleju i cieczy chłodzącej. W praktyce oznacza to kilkanaście minut jazdy, często poza miastem. Tymczasem przy jeździe miejskiej:

reklama

  • silnik jest uruchamiany i gaszony wielokrotnie,
  • bardzo często nie osiąga pełnej temperatury oleju,
  • pracuje na wzbogaconej mieszance, częściej uruchamia się system start-stop, s
  • palanie zachodzi w mniej stabilnych warunkach.
Z punktu widzenia trwałości jednostki to scenariusz znacznie bardziej obciążający niż spokojna jazda pozamiejska.

Olej silnikowy – pierwsza ofiara jazdy miejskiej

Jednym z najważniejszych, a jednocześnie najmniej rozumianych skutków jazdy miejskiej jest przyspieszona degradacja oleju silnikowego.

W silniku użytkowanym głównie w mieście olej:

  • dłużej pozostaje zimny,
  • nie ma warunków do odparowania wilgoci,
  • ulega rozcieńczeniu paliwem,
  • szybciej gromadzi sadzę i produkty spalania,
  • traci lepkość i właściwości smarne szybciej niż sugeruje przebieg.
Szczególnie niekorzystne jest zjawisko rozcieńczania oleju paliwem, które występuje m.in. podczas częstych zimnych startów oraz prób regeneracji filtra DPF w dieslach. Kierowca nie widzi tego gołym okiem, ale serwis, analizując stan oleju i parametry pracy silnika, widzi wyraźnie, że jednostka pracuje w gorszych warunkach smarowania.

reklama

Efekt? Przyspieszone zużycie:

  • pierścieni tłokowych,
  • panewek,
  • turbosprężarki,
  • napędu rozrządu.

Nagar – cichy problem silników z bezpośrednim wtryskiem

W nowoczesnych silnikach benzynowych z bezpośrednim wtryskiem paliwa (GDI, TSI, FSI) jazda miejska sprzyja odkładaniu się nagaru w układzie dolotowym.

Dlaczego?

  • paliwo nie obmywa zaworów dolotowych,
  • silnik częściej pracuje na niskich obrotach,
  • EGR (jeśli występuje) intensywniej recyrkuluje spaliny,
  • olejowe opary z odmy osadzają się na gorących elementach.
Z czasem nagar:

  • ogranicza przepływ powietrza,
  • zaburza skład mieszanki,
  • powoduje nierówną pracę silnika,
  • zwiększa spalanie,
  • prowadzi do spadku mocy.
To proces długotrwały i podstępny. Auto często jeździ „w miarę normalnie”, aż pewnego dnia zaczyna szarpać, tracić dynamikę albo zapalać kontrolkę silnika.

reklama

DPF i miasto – konflikt konstrukcyjny

Filtr cząstek stałych w dieslach (a coraz częściej także w benzynach – GPF) jest jednym z najbardziej wrażliwych elementów przy jeździe miejskiej.

Regeneracja filtra wymaga:

  • odpowiedniej temperatury spalin,
  • stabilnej jazdy przez określony czas,
  • prawidłowych parametrów spalania.
Jazda miejska rzadko spełnia te warunki. W efekcie:

  • regeneracje są przerywane,
  • sadza gromadzi się szybciej,
  • sterownik próbuje coraz częściej dopalać filtr,
  • do oleju trafia więcej paliwa, wzrasta obciążenie całego układu wydechowego.
To nie jest wada samego DPF — to niezgodność warunków użytkowania z założeniami konstrukcyjnymi.

reklama

Układ paliwowy i zapłon w warunkach miejskich

Częste krótkie trasy wpływają także na elementy odpowiedzialne za spalanie:

  • wtryskiwacze pracują częściej w trybie rozruchowym,
  • świece zapłonowe szybciej się zabrudzają,
  • cewki są narażone na większą liczbę cykli,
  • adaptacje sterownika silnika trudniej się stabilizują.
W praktyce serwisy obserwują, że auta miejskie częściej mają:

  • nierówną pracę na biegu jałowym, problemy z rozruchem,
  • wahania obrotów,
  • zwiększone zużycie paliwa.
To nie są usterki „znikąd”, lecz efekt długotrwałej eksploatacji w trudnych warunkach.

Elektryka i zasilanie – miasto to stres także dla akumulatora

Jazda miejska oznacza:

  • krótkie doładowania akumulatora,
  • dużą liczbę uruchomień,
  • wysokie obciążenie instalacji (klimatyzacja, ogrzewanie, multimedia),
  • częstą pracę systemu start-stop.
W rezultacie akumulator:

  • szybciej traci pojemność,
  • rzadko osiąga pełne naładowanie,
  • powoduje spadki napięcia w instalacji.
Nowoczesne samochody są bardzo wrażliwe na jakość zasilania. Niewielkie wahania napięcia potrafią generować losowe błędy, zakłócenia pracy sterowników i objawy, które kierowcy często mylą z „awarią elektroniki”.

Dlaczego problemy ujawniają się nagle?

To jedno z najczęstszych pytań kierowców. Odpowiedź jest prosta: systemy adaptacyjne maskują problemy tak długo, jak potrafią.

Sterownik silnika koryguje:

  • dawki paliwa,
  • kąty zapłonu,
  • ciśnienie doładowania,
  • pracę EGR,
  • strategie regeneracji DPF.
Gdy zakres korekt zostaje przekroczony, auto:

  • traci moc,
  • przechodzi w tryb awaryjny,
  • zapala kontrolki,
  • zaczyna pracować niestabilnie.
To moment, w którym kierowca zauważa problem, choć proces zużycia trwał często miesiącami.

Jak rozsądnie eksploatować auto w mieście?

Nie chodzi o to, by przestać jeździć po mieście. Chodzi o świadome kompensowanie trudnych warunków.

Najrozsądniejsze działania to:

  • skrócenie interwałów wymiany oleju,
  • regularna diagnostyka parametrów pracy silnika,
  • okazjonalna dłuższa trasa pozwalająca na stabilną pracę jednostki,
  • dbanie o stan akumulatora i układu ładowania,
  • reagowanie na drobne objawy zanim pojawi się kontrolka.
Właśnie w takich przypadkach ogromne znaczenie ma współpraca z serwisem, który rozumie realia jazdy miejskiej, a nie tylko „książkowe” założenia producenta. 

Serwisowanie aut miejskich w praktyce

W miastach takich jak Wrocław coraz więcej kierowców korzysta z serwisów, które analizują sposób eksploatacji pojazdu, a nie tylko jego przebieg. Jednym z przykładów takiego podejścia jest Cayman Group – warsztat, w którym diagnostyka i obsługa auta uwzględniają rzeczywiste warunki jazdy, w tym dominującą eksploatację miejską. Cayman to także serwis klimatyzacji Wrocław. To właśnie takie podejście pozwala ograniczyć skutki jazdy na krótkich dystansach i wydłużyć realną żywotność nowoczesnego silnika.

Cayman Group – Serwis Samochodowy

ul. Powstańców Śląskich 211B, 53-140 Wrocław

tel. 512 512 380 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo