W piątkowy wieczór, 5 czerwca, w rowie melioracyjnym przy ul. Stacyjnej w Garwolinie stwierdzono obecność substancji chemicznej. O sytuacji poinformowała burmistrz miasta Marzena Świeczak.
– Dziś wieczorem w rowie melioracyjnym na ulicy Stacyjnej stwierdzono obecność substancji chemicznej – przekazała w mediach społecznościowych. Jak poinformowała, na miejscu pracowały Policja, Państwowa Straż Pożarna oraz specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego z Warszawy. Teren został zabezpieczony, przeprowadzono pomiary i podjęto działania mające ograniczyć rozprzestrzenianie się substancji. Na tym etapie służby nie potwierdziły zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców.
- Na miejscu pracowała Policja, jednostka Państwowej Straży Pożarnej oraz specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego z Warszawy. Teren został zabezpieczony, przeprowadzone były pomiary oraz działania ograniczające rozprzestrzenianie się substancji - informowała włodarz miasta.
Zgłoszenie do służb wpłynęło po godz. 20.
- Do Stanowiska Kierowania KP PSP w Garwolinie wpłynęła informacja o miejscowym zagrożeniu związanym z wyciekiem substancji chemicznej do rowu melioracyjnego w miejscowości Garwolin przy ul. Stacyjnej. Działania Straży Pożarnej w pierwszej fazie polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i wykonaniu na cieku wodnym trzech tam celem dalszego nierozprzestrzeniania się substancji. Następnie do działań zadysponowano specjalistyczną grupę ratownictwa chemiczno - ekologicznego z Warszawy. Działania grupy polegały na dokonaniu pomiarów i identyfikacji substancji chemicznej, a także uszczelnienie wycieku. W akcji trwającej blisko cztery godziny udział brało osiem zastępów Straży Pożarnej - poinformował zespół prasowy garwolińskiej straży.
Problem, o którym Garwolin mówi od lat
Sprawa budzi szczególne emocje, gdyż przy ul. Brukarskiej od kilku lat znajdują się niebezpieczne odpady chemiczne, których usunięcie wciąż nie zostało zakończone. Na terenie jednej z nieruchomości składowanych jest ponad 330 tys. litrów silnie żrącej substancji. Chodzi o 338 pojemników typu mauser zawierających techniczny kwas siarkowy o stężeniu przekraczającym 90 procent. Odpady zostały ujawnione w 2021 roku, a od tego czasu strażacy wielokrotnie interweniowali w związku z wyciekami z uszkodzonych zbiorników. Trwa również postępowanie administracyjne dotyczące ich usunięcia.
Teraz sprawą zajmuje się WIOŚ
Mieszkańcy zostali poproszeni o zachowanie ostrożności, niezbliżanie się do miejsca zdarzenia oraz unikanie kontaktu z wodą z rowu melioracyjnego do czasu zakończenia badań.
Jak zapowiedziała burmistrz Marzena Świeczak, dalsze czynności w sprawie prowadzić ma Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Warszawie. To właśnie wyniki badań pobranych próbek mają odpowiedzieć na pytania, z jaką substancją służby miały do czynienia, czy doszło do skażenia środowiska oraz czy źródłem zanieczyszczenia rzeczywiście była posesja przy ul. Brukarskiej.
Na obecnym etapie nie przedstawiono jeszcze oficjalnych wyników analiz laboratoryjnych.
Czekamy na szczegółowe informacje w tej sprawie.
źródło: Burmistrz Marzena Świeczak/facebook.com

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.