Herb gminy Garwolin zachwyca heraldyków. Powstał według projektu światowej klasy eksperta

Opublikowano:
Autor: Zbigniew Smółko

Herb gminy Garwolin zachwyca heraldyków. Powstał według projektu światowej klasy eksperta - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z GarwolinaW 2009 roku Rada Gminy Garwolin ustaliła jej herb: w polu zielonym srebrne godło Ogończyk (pół toczenicy srebrnej, na której zaćwieczona takaż rogacina) ponad złotą gałązką dębową o trzech liściach.
reklama

Po reformie samorządowej z początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku i kolejnej w roku 1998, kiedy gminy zyskały na znaczeniu i powstały powiaty, znakomita większość wspólnot uznała za stosowne, żeby sobie jakieś oznaczenie graficzne obrać. "Bezherbowe" obecnie policzyć można niemal na palcach. 

Przy okazji oczywiście zdarzyło się sporo wesołych heraldycznych historii, mających rozmaite tło.  Czasem trudności były obiektywne: teren był typowo wiejski, nie mający własnej tradycji heraldycznej, nie można było znaleźć żadnej wybitnej herbowej postaci, która by była trwale i mocno z nim związana. Czasem ratowała sprawę np. heraldyka kościelna - główna świątynia była pod jakimś znaczącym wezwaniem i na tarczę trafiał np. św. Stanisław. A jeśli nie to robiło się groźnie: pozostawała kreatywność miejscowych rajców. Bo to jaki problem usiąść i herb narysować! Ja wymyślę, szwagier namaluje, będzie pięknie! Czego to ja nie widziałem! Koła zębate dla podkreślenia roli przemysłu, herb Rawicz uzupełniony o krzak kartofli bo udają się w okolicy nadzwyczajnie, kwiat chwastu kąkoli... A można przecież było zrobić tak, jak zrobiła wiejska gmina Garwolin. 
reklama
 
Poproszono po prostu uznanego na całym świecie fachowca, nieżyjącego już w tej chwili, pana Jacka Znamierowskiego, który tematyką zajmował się całe życie, opublikował o herbach, flagach i banderach więcej artykułów niż większość ludzi przeczytała, wiele razy dzielił się erudycją i umiejętnościami w Niemczech i Stanach Zjednoczonych. 
 
Domyślam się, że dylemat mógł być jeden. Mamy bowiem "trzy Garwoliny": powiat, miasto i gminę. Bywa, że w takiej sytuacji (nierzadkiej...) herby trzech jednostek jakoś ze sobą korespondują: w Radzyniu Podlaskim mamy trzy wariacje na temat niedźwiedzia ze, wspomnianego wyżej, herbu Rawicz. Tutaj drogi się rozeszły: powiat ma swoją specyfikę (tydzień temu pisaliśmy o wspaniałym smoku króla Artura!), miasto odwołało się do znaku pierwszych właścicieli albo i założycieli nawet czyli herbu Godziemba.
reklama
 
Poszukiwania na terenie gminy wiejskiej wykazały, że można odwołać się do szacownego, średniowiecznego herbu Ogończyk, którym posługiwali się właściciele tutejszych ziem. Rzecz ma rodowód średniowieczny, rody później pieczętujące się tym herbem odgrywały istotną rolę być może nawet w początkach XII wieku (Powałowie). Kacper Niesiecki w swoim herbarzu pisze: pół strzały białej, żeleźcem do góry prosto wyrychtowanej, na półpierścieniu, obecnie określa się to jako pół toczenicy srebrnej, na której zaćwieczona takaż rogacina ponad złotą gałązką dębową  o trzech liściach. Gałązki dębu są odniesieniem do stosunkowo dużej ilości pomników przyrody. Kolor zielony tarczy to nawiązanie do rolniczego terenu gminy. Nic dodać nic ująć, wszystko fachowo, jasno, logicznie. 
reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo