To już kolejny, po piątkowych, protest wegan pod centralą firmy Ochnik. - Nie odpuszczamy i będziemy protestować tam, aż do skutku. Dlatego 2 dni po pierwszym proteście organizujemy kolejne legalne zgromadzenie w Garwolinie. - mówi Lena Misińska, aktywistka i jedna z organizatorek akcji.
- Zamierzamy jeszcze wiele razy odwiedzić Państwa miasto by domagać się sprawiedliwości dla zwierząt.- dodaje. Zapewnia też, że protestującym nie chodzi o odbieranie mieszkańcom Garwolina pracy - bo liczne komentarze tego typu pojawiły się w sieci.
- Nie koniecznie chcemy, żeby firma OCHNIK się zamknęła, więc dementujemy głosy jakobyśmy chcieli żeby ludzie nie mieli pracy. Wystarczy, że ta praca nie będzie odpowiadała za torturowanie, mordowanie i niewolenie zwierząt. Byliśmy pod ochroną policji, protest przebiegł spokojnie, pomijając liczne środkowe palce i docinki od przejeżdżających obok mieszkańców Garwolina. Nie zniechęca nas to i będziemy wracać, aż do wycofania futer przez markę OCHNIK! - zapowiada.
Protestujący w Garwolinie, to niezależni wegańscy aktywiści działający na rzecz wyzwolenia zwierząt. Jak mówią, kampania nacisku wobec marki Odchnik trwa już od kilku lat, lecz ta nadal nie wycofuje naturalnych futer ze swojej oferty.
"Na przestrzeni ostatnich lat udział futer naturalnych w kolekcjach OCHNIK uległ istotnemu zmniejszeniu, ustępując miejsca futrom sztucznym. Modele, do produkcji których wykorzystano futra naturalne, stanowią obecnie niewielką część oferty marki, dedykowaną Klientom poszukującym tego rodzaju produktów, a ich udział w całkowitej sprzedaży OCHNIK wynosi zaledwie 1,5%." - czytamy w oficjalnym oświadczeniu firmy Ochnik, która odniosła się do protestów obrońców zwierząt w Garwolinie.
.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.