Żabczyńscy – każdy zna, ale nie każdy wie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Iwona Ostrowska

Żabczyńscy – każdy zna, ale nie każdy wie  - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z GarwolinaCzy skromność może być kluczem do sukcesu? Zdecydowanie tak, jeśli jest poparta profesjonalizmem, szacunkiem do drugiego człowieka, a jednocześnie determinacją i ciężką pracą. Nie interesuje ich wkroczenie na rynek ogólnopolski. To dla nich coś więcej niż praca – Żabczyńscy, chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć czym się zajmują bo ich marka jest rozpoznawalna nie tylko w Garwolinie. Czym mnie zaskoczyli? Otwartością, życzliwością i głową pełną pomysłów. Trzeba przyznać: to im wychodzi.
reklama
O początkach firmy i o tym jak iść z duchem czasu opowiada Andrzej i Waldemar - ojciec i syn.



Kurier Garwoliński: Zacznijmy od historii firmy… Kto, gdzie, dlaczego?

Andrzej Żabczyński:


KG: Nie spoczął Pan na laurach, firma ciągle się rozwijała.
AŻ:


KG: Proszę mi wyjaśnić nazwę firmy Przedsiębiorstwo PHUP K.W.S. ŻABCZYŃSCY Sp. J.
AŻ:


KG: Nazwa firmy, to jednocześnie Panów nazwisko, czy to wiąże się z odpowiedzialnością za jakość?
AŻ:



KG: Ilu pracowników liczy firma? Kto jest prezesem, kto jeszcze zarządza firmą? Jaki jest podział obowiązków?
WŻ:


KG: Jak wygląda wyrób pieczywa w Waszej firmie? Gdzie się odbywa?
WŻ:
reklama


KG: Jak zmienił się sam sposób wypieku, w stosunku do początków firmy?
WŻ: Przepis jest ten sam. My wspieramy - nie mylić z wypieramy - się maszynami. Kiedy ja pracowałem w piekarni, wodę do ciasta lało się wiadrem, a temperaturę tej wody sprawdzało się palcem. W tej chwili komputer dozuje temperaturę, ilość wody i odpowiedni czas. Mąki nie nosimy w workach bo dostarcza nam ją cysterna. Poza tym nic się nie zmieniło. Klienci cenią sobie smak naszego tradycyjnego pieczywa, dlatego wytwarzamy je według tych samych receptur od ponad 10 lat. Ale wypracowaliśmy także nowe receptury powstała cała oferta chlebów na wagę o urozmaiconych smakach, z bogactwem różnych ziaren.

reklama


KG: Pana nowe sklepy różnią się od tych sprzed lat?
WŻ:




KG: Zapraszacie do Waszego nowo otwartego sklepu w Garwolinie, przy ulicy Kościuszki 11. Zjeść można pizzę, kanapki i zapiekanki robione na miejscu. W Waszej ofercie są również rzemieślnicze lody i kawa – to kolejne wyzwanie, czy odpowiedź na zapotrzebowanie rynku?
WŻ:


KG: Czy planujecie rozszerzyć swój asortyment i wyjść poza zasięg lokalny?
WŻ:


budowa nowej piekarni


KG: To może powie Pan coś więcej na temat rozbudowy piekarni…
WŻ:
reklama


KG: Jak plasuje się firma na rynku lokalnym i ogólnopolskim?


KG: Rzeczywiście, to stwierdzenie pojawia się podczas rozmów z właścicielami znaczących firm, z którymi miałam okazję rozmawiać.
AŻ:


KG: Ja tu widzę puchary, nagrody, może trzeba się tym pochwalić?
WŻ:


KG: Jak sam Pan powiedział wszystko, co stworzyliście, okupione jest ciężką pracą. Trzeba się chwalić!
WŻ:


KG: W tych kwestiach nie ma przypadków, to jest nagroda za konkret - Gazela Biznesu, Orzeł Agrobiznesu.
AŻ:


KG: Jakieś inicjatywy?
WŻ:


KG: Jakie są Wasze plany na przyszłość?
WŻ:


KG: Bardzo dziękuję za rozmowę
AWŻ:
reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
reklama
logo