która należy do największej globalnej spółki świadczącej usługi marketingowe. W wywiadzie dla Kuriera Garwolińskiego, trochę w formie wspomnień o drodze, którą przebył, o swoich społecznych inicjatywach, firmie, rodzinie i największych marzeniach.
Kurier Garwoliński: Pochodzi Pan z Garwolina?
Waldemar Mrugała:
KG: Skąd ten wybór?
WM
WM
KG: Jak Pan wspomina pobyt w Bułgarii?
WM:
WM:
KG: Ale na Bułgarii się nie skończyło?
WM:
WM:
KG: Jak wyglądały początki firmy PMI Combera
WM:
WM:
KG: Więc jest to firma globalna?
WM
WM

reklama
KG: Czym dokładnie się zajmujecie?
WM:
WM:
KG: Jaką funkcję pełni Pan obecnie w firmie?
WM:
WM:
KG: Jak to się stało, że został Pan prezesem Wilgi Garwolin?
WM:
WM:
KG: Co daje Panu praca w klubie?
WM:
WM:
KG: Jak Pan ocenia osiągnięcia klubu na przestrzeni lat?
WM:
WM:
KG: A poziom sportowców w klubie?
WM:
WM:
KG: A co takiego jest w pracy prezesa Wilgi Garwolin, czego nie ma w pracy prezesa firmy?
WM:
WM:
reklama
KG: Z czego jest Pan najbardziej dumny, jako prezes Wilgi Garwolin?
WM:
WM:
KG: Czyli, jako prezes garwolińskiego klubu nie ma pan żadnych stresów?
WM:
WM:
KG: Jak Pan łączy wszystkie swoje obowiązki?
WM:
KG: Co Pan robi w wolnym czasie?
WM:
WM:
KG: Czym dla Pana jest sport?
WM:
WM:
KG: Jakie cechy powinien posiadać prezes klubu sportowego?
WM:
WM:
KG: Jakie są Pana marzenia i plany na przyszłość?
WM:
WM:
KG: Ale Pan jest człowiekiem czynu, nie znudziłby się Panu nadmiar wolnego czasu?
WM:
reklama
KG: Dziękuję za rozmowę.

