„Nie wiem czy wiecie, ale Pani gastrolog ze szpitala odeszła z pracy z powodów zdrowotnych i zamiast pójść na wizytę 12 listopada ludzie są zapisywani na październik 2020, w okolicy nie ma innego gastrologa, nawet prywatnie nie da się zapisać. Pan Godlewski gastrolog od ponad roku przyjmuje tylko w Warszawie, mają Państwo jakieś informacje czy będzie nowy gastrolog w szpitalu?”
- Jeden z dwóch zatrudnionych przeze mnie gastroenterologów (obaj emeryci) ze względu na podeszły wiek - ponad 80 lat zrezygnował z pracy i odszedł na w pełni zasłużoną permanentną emeryturę. Drugi emeryt ze względu na wiek też ograniczył swoją aktywność. Oczywiście szukamy chętnych do pracy, ale w realiach wysokości kontraktu i wyceny świadczeń w poradni gastroenterologicznej, w porównaniu z dochodami na rynku niepublicznym, nie mam nadziei na to aby udało się kogoś znaleźć. Kolejki się wydłużają i na razie nie ma nadziei na zmianę tego trendu
reklama
Jedna Ukrainka pracuje już kilka lat w NPL na umowę zlecenie. Nie spotkałem się z negatywną opinią na jej temat, ani ze strony pacjentów, ani ze strony innych lekarzy. Jest szansa na zatrudnienie kolejnej Ukrainki, która jest w naszym szpitalu od kilku miesięcy w trakcie stażu podyplomowego. Prawdopodobnie podejmie specjalizację w dziedzinie anestezjologii – intensywnej terapii. To bardzo potrzebna i rzadka specjalizacja
- W interesie polskiego pacjenta jest, żeby ktoś go leczył. Olbrzymim problemem polskiej opieki zdrowotnej jest brak kadr. Ściąganie lekarzy z zagranicy to jest słuszny kierunek, natomiast trzeba z całą odpowiedzialnością sprawdzać, czy osoby, które będą podejmować u nas pracę, będą w sposób bezpieczny leczyć pacjentów, czy ich umiejętności na to pozwolą
reklama


Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.