Tak jak dziś przygotowywało się ściągi, trzymało się je pod mankietami, w skarpetkach, ale podczas matury nauczyciele nas pilnowali. Bo tak, czy inaczej podczas egzaminu panowała dyscyplina, przede wszystkim my sami byliśmy zdyscyplinowani, a przy tym bardzo przejęci faktem, że to matura. Karalne było rozglądanie się, a że przede mną siedziała koleżanka, to niemal cały czas patrzyłem na jej nogi.
Nasza matura trwała dwa tygodnie z kilkudniowymi przerwami. Język polski nie miał, jak dziś, formy testu. Z matematyki trochę się bałem, choć byłem przygotowany. W tamtych czasach matura nie była konieczna. Można było znaleźć pracę również bez niej, choć była rodzajem przepustki do lepszej pracy.


Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.