„Jak tu zrobić obiad?”. Niedziela bez wody
W sobotę Miasto i Gmina Pilawa opublikowały komunikat, w którym zaapelowały do mieszkańców o oszczędzanie wody. Powodem miały być upały i zwiększony pobór związany m.in. z podlewaniem ogrodów oraz napełnianiem basenów.
Dzień później pod wpisem wybuchła prawdziwa burza.
Mieszkańcy relacjonowali, że przez kilka godzin nie mieli dostępu do wody. Nie chodziło o podlewanie trawników. Chodziło o normalne funkcjonowanie.
- Dziś jest niedziela, od 3 godzin nie ma wody, ludzie nie mogą ugotować nawet obiadu. Masakra.
- Jak tu zrobić obiad!!!
- Nawet rąk nie ma jak umyć...
- Dopiero dwa dni ciepła i problem z wodą? Słabo żeby człowiek właśnie w te upały nie mógł się wykąpać po pracy, prania zrobić czy pozmywać.
Szczególnie mocno wybrzmiewał jeszcze jeden zarzut. Mieszkańcy twierdzą, że nikt nie uprzedził ich o skali problemu.
- Przede wszystkim prosimy o podawanie dokładnych godzin planowanych wyłączeń wody.
- Trudno normalnie funkcjonować, gdy człowiek chce się wykąpać, a nagle okazuje się, że nie ma wody.
- Skoro jest niedziela, już od 3 godzin praktycznie nie ma wody, to według miasta cała gmina wyszła punktualnie o 13 podlewać kwiatki i nalewać wodę do basenów?
Rok temu słyszeliśmy dokładnie to samo
Najbardziej niewygodne dla władz Pilawy jest jednak to, że ta historia brzmi znajomo. Bo dokładnie rok temu opisywaliśmy niemal identyczny problem. Również wtedy mieszkańcy skarżyli się na braki wody podczas gorących dni. Również wtedy słyszeli, że przyczyną jest zwiększony pobór.
W rozmowie z naszym portalem kierownik Zakładu Gospodarki Komunalnej Piotr Pawlak mówił wprost:
- Produkcja wody jest taka jaka jest – maksymalna wartość, jaką tylko mamy w pozwoleniach. Natomiast pobór wody jest ciut, ciut większy niż produkcja.
Dodawał również:
- Duża część mieszkańców po powrocie do domu zaczyna podlewanie, napełnianie basenów i występują chwilowe skoki. Jest wówczas bardzo duże zużycie wody i dlatego apelujemy do mieszkańców, aby tę wodę zużywać racjonalnie i w miarę możliwości ją oszczędzać - wtedy nie będzie problemu.
I właśnie dlatego wielu mieszkańców nie kryje dziś zdenerwowania. Bo skoro już rok temu wiadomo było, że pobór przewyższa możliwości systemu, to naturalne jest pytanie, co przez ostatnich dwanaście miesięcy zrobiono, aby sytuacja się nie powtórzyła.
„Problem pojawia się co roku”
Pod urzędowym komunikatem wielokrotnie przewija się ten sam zarzut.
- Problem pojawia się co roku, a władze nic nie robią w kierunku poprawy sytuacji.
- Dopiero dwa dni ciepła i już nagle brakuje wody?
- Przed budową bloków i nowych osiedli problemu nie było.
- Bloki powstają jak grzyby po deszczu, miasto zachęca do zamieszkania coraz większą liczbę ludności, a infrastruktura została ta sama.
Wielu mieszkańców zwraca uwagę, że miasto rozwija się, przybywa nowych mieszkań i nowych odbiorców, tymczasem problemy z wodą wracają każdego lata.
„Najpierw woda, potem basen”
Sporo emocji wywołują również planowane inwestycje.
- Może zamiast budować basen, który przecież potrzebuje wody, trzeba zmodernizować pompownię?
- Najwyższa pora skupić się na zadaniach priorytetowych takich jak zapewnienie dostępu do wody, a nie budową basenu.
- Będziemy po wodę jeździć na basen?
W komentarzach często pojawia się też przykład gminy Wilga.
- W gminie Wilga przez wiele lat był ten sam problem. Zmodernizowali pompownię i temat zniknął.
Emocje sięgnęły zenitu
Złość mieszkańców była tak duża, że część komentarzy wykraczała już daleko poza krytykę władz miasta.
- Czy burmistrz też ma u siebie odciętą wodę w godzinach wieczornych?
- Urzędasy mają weekend i mają gdzieś problemy mieszkańców.
- To nie jest normalne.
Pojawiły się również wpisy sugerujące odpowiedzialność prawną za sytuację.
- A swoją drogą celowe pozbawienie mieszkańców dostępu do wody wypełnia znamiona przestępstwa z art. 165 § 1 pkt 3 kodeksu karnego – napisał jeden z mieszkańców.
Mieszkańcy czekają dziś nie tyle na kolejny apel o oszczędzanie wody, ile na odpowiedź, co zostało zrobione przez ostatnich dwanaście miesięcy, by sytuacja z ubiegłego lata nie powtórzyła się ponownie.
Próbowaliśmy skontaktować się w tej sprawie z kierownikiem Zakładu Gospodarki Komunalnej w Pilawie Piotrem Pawlakiem. Na ten moment jest nieobecny. Czekamy na kontakt z jego strony. Czekamy też na odpowiedzi ze strony Urzędu Miasta i Gminy. Będziemy kontynuować temat.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.