Po 24 latach pracy w Miejsko-Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Pilawie Anna Grzegrzółka-Woźniak zamyka ważny rozdział swojego życia. W opublikowanym 29 maja pożegnaniu dziękuje mieszkańcom, współpracownikom i seniorom, jednocześnie pozostawiając słowa, które wielu odebrało jako wyjątkowo osobiste i pełne emocji.
„Są momenty, kiedy trzeba wybrać siebie”
W swoim wpisie wieloletnia kierownik MGOPS podkreśliła, że decyzja o odejściu nie należała do łatwych.
– Po 24 latach pracy w Miejsko-Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Pilawie zamykam bardzo ważny rozdział swojego życia. To nie jest łatwa decyzja. Są takie, które dojrzewają w ciszy – tam, gdzie człowiek długo próbuje jeszcze wierzyć, że coś się zmieni – napisała.
Jak podkreślała, przez wszystkie lata starała się wykonywać swoją pracę z pełnym zaangażowaniem i przekonaniem, że najważniejszy jest drugi człowiek.
– Przez wszystkie te lata dawałam z siebie wszystko – z sercem, z szacunkiem i z przekonaniem, że najważniejszy jest drugi człowiek. Są jednak momenty, kiedy trzeba wybrać siebie. Nie dlatego, że się chce, ale dlatego, że inaczej już się nie da – czytamy we wpisie.
Choć Anna Grzegrzółka-Woźniak nie podała powodów swojej decyzji, właśnie te fragmenty były najczęściej komentowane przez mieszkańców pod jej pożegnalnym wpisem.
Podziękowania dla zespołu i mieszkańców
W swoim pożegnaniu wieloletnia kierownik nie zapomniała o osobach, z którymi współpracowała przez lata.
Szczególne słowa wdzięczności skierowała do pracowników Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej.
– Dziękuję za lata wspólnej pracy w życzliwej atmosferze, za wzajemne wsparcie, zaangażowanie i codzienną troskę o mieszkańców naszej gminy. Zawsze będę pamiętać Wasze oddanie, profesjonalizm, dobre serca i autentyczną chęć niesienia pomocy. To był zaszczyt pracować z tak wyjątkowymi ludźmi – napisała.
Podziękowała również mieszkańcom za zaufanie, życzliwość i wsparcie okazywane przez lata pracy.
– Jedno się nie zmienia – zawsze będę gotowa pomagać. Niezależnie od tego, czy jako pracownik, czy po prostu jako mieszkanka Pilawy – zapewniła.
Seniorzy zajmują szczególne miejsce
Osobny fragment swojego pożegnania poświęciła seniorom.
– Z całego serca dziękuję również naszym Seniorom. Zajmujecie szczególne miejsce w moim sercu. Wasza mądrość, życzliwość, pogoda ducha i wzajemna troska były dla mnie źródłem inspiracji i motywacji. Każde spotkanie z Wami było dla mnie ogromną wartością i prawdziwą przyjemnością – napisała.
Mieszkańcy: „Szkoda, że nie wszyscy umieją dostrzec dobrą robotę innych”
Pod wpisem szybko pojawiło się wiele komentarzy. Mieszkańcy dziękowali za pomoc, której doświadczyli przez lata, a także za zaangażowanie w sprawy społeczne.
„Nie każdy potrafi pomagać ludziom z taką empatią, spokojem i sercem. Dziękuję za dobro, które od Ciebie Aniu kiedyś otrzymałam” – napisała jedna z mieszkanek.
„Przykro nam. Twoja postawa godna podziwu. Pani Aniu, jest pani tym ludziom bardzo potrzebna” – czytamy w kolejnym komentarzu.
„Aniu, jesteś wielka. Mimo Twojego drobnego ciała masz w sobie ogrom siły i dobra” – napisała jedna z osób współpracujących z odchodzącą kierownik.
Nie brakowało także wpisów wskazujących, że decyzja o odejściu musiała być trudna.
„Gratuluję Ci tej trudnej decyzji. Zmiany czasami są dobre i bardzo potrzebne” – napisała jedna z komentujących.
„Szacun! Za to wszystko co robiłaś i będziesz robić nadal. Szkoda, że nie wszyscy umieją dostrzec dobrą robotę innych” – dodał kolejny mieszkaniec.
„To był czas dobrze wykorzystany”
W niedzielę Anna Grzegrzółka-Woźniak opublikowała jeszcze jeden wpis, dziękując za wszystkie komentarze, wiadomości i telefony, które otrzymała po swoim pożegnaniu.
Przyznała, że reakcja mieszkańców była dla niej niezwykle poruszająca.
– Czytając Wasze komentarze, poczułam ogromne wzruszenie. Uświadomiłam sobie, że te 24 lata pracy nie były czasem straconym. Jeśli przez te lata udało mi się komuś pomóc, dodać otuchy, wesprzeć w trudnym momencie lub po prostu być obok wtedy, gdy było to potrzebne, to był to czas dobrze wykorzystany – napisała.
Dodała również, że zamyka ten etap życia „z wdzięcznością, wzruszeniem i podniesioną głową”.
Po niemal ćwierć wieku pracy kończy się ważny rozdział nie tylko w życiu Anny Grzegrzółki-Woźniak, ale również w historii pilawskiego MGOPS. A sądząc po reakcjach mieszkańców, jej odejście trudno uznać za zwykłą zmianę kadrową.
źródło: Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Pilawie / facebook.com

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.