Niepokojąca seria zdarzeń
Już 2 lutego strażacy trzykrotnie wyjeżdżali do pożarów sadzy – w Łaskarzewie, Mariańskim Porzeczu i Słupie. Kolejne dwa zdarzenia odnotowano 4 lutego w Garwolinie i Trąbkach.
Prawdziwy alarm przyniósł jednak 6 lutego, kiedy to w ciągu jednego dnia doszło do trzech kolejnych pożarów. Po godzinie 12 straż pożarna została wezwana do miejscowości Trojanów, gdzie działania trwały aż cztery godziny i wymagały zaangażowania czterech zastępów. Po południu podobne zdarzenie miało miejsce w Borowiu, a wieczorem – w Lipówkach, gdzie również działały cztery zastępy.
Serię zamknął 7 lutego, kiedy po godzinie 19 strażacy gasili pożar sadzy w budynku mieszkalnym w Gończycach.
O sprawie pisaliśmy już w styczniu: "Lekceważymy zagrożenie". Mazowsze z największą liczbą pożarów sadzy w kraju. A jak w naszym powiecie?
Interwencje, które generują ogromne koszty
Choć wszystkie zdarzenia zakończyły się bez ofiar, strażacy zwracają uwagę, że każda taka akcja to znaczne obciążenie finansowe. Wielogodzinne działania kilku zastępów oznaczają zużycie paliwa, sprzętu, środków gaśniczych oraz zaangażowanie zasobów, które w tym czasie mogłyby być potrzebne przy innych, nagłych zdarzeniach.
W przypadku pożarów sadzy – którym w dużej mierze można zapobiec – koszty te ponoszone są pośrednio przez wszystkich podatników.
Przyczyna? Zaniedbania i nieprawidłowa eksploatacja
Jak podkreślają strażacy, w większości przypadków prawdopodobną przyczyną powstania pożarów sadzy jest nieprawidłowa eksploatacja urządzeń grzewczych na paliwo stałe. Paląca się w bardzo wysokich temperaturach sadza może prowadzić do pękania kominów i powstawania nieszczelności, przez które ogień lub wysoka temperatura przenoszą się na elementy konstrukcyjne budynków.
Nieszczelne przewody kominowe stanowią również poważne zagrożenie związane z przedostawaniem się tlenku węgla do pomieszczeń użytkowanych przez ludzi.
Strażacy przypominają: przepisy są jasne
Państwowa Straż Pożarna przypomina, że obowiązujące przepisy jednoznacznie nakładają na właścicieli i zarządców budynków obowiązek regularnego czyszczenia i kontroli przewodów kominowych.
W domach ogrzewanych paliwem stałym przewody dymowe i spalinowe należy czyścić co najmniej raz na trzy miesiące, a w przypadku paliw płynnych i gazowych – co najmniej raz na sześć miesięcy. Dodatkowo Prawo budowlane zobowiązuje do corocznej kontroli stanu technicznego instalacji gazowych oraz przewodów kominowych.
Czujki ratują życie – nie czekaj do 2030 roku
Strażacy przypominają również o roli czujek dymu i tlenku węgla. Choć powszechny obowiązek ich montażu zacznie obowiązywać dopiero od 1 stycznia 2030 roku, apelują, by nie odkładać tej decyzji.
Czujka może uratować życie, ale – jak podkreślają ratownicy – nie zastępuje przeglądów technicznych i regularnego czyszczenia kominów.
Rosnąca liczba pożarów sadzy w powiecie garwolińskim to wyraźny sygnał ostrzegawczy. To zagrożenie, które niesie ryzyko dla zdrowia, życia i domowych budżetów – a którego w wielu przypadkach można po prostu uniknąć!
fot. OSP Lipówki, OSP Sokół, OSP Podłęż

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.