Dzień ten oznaczał zwycięstwo życia nad śmiercią oraz odradzającą się przyrodę. Dawne zwyczaje i wierzenia związane ze Świętami Wielkanocnymi

Opublikowano:
Autor:

Dzień ten oznaczał zwycięstwo życia nad śmiercią oraz odradzającą się przyrodę. Dawne zwyczaje i wierzenia związane ze Świętami Wielkanocnymi - Zdjęcie główne
Autor: NAC

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z powiatu garwolińskiegoNiedziela Zmartwychwstania Pańskiego i towarzyszący jej Poniedziałek Wielkanocny stanowiły dla naszych przodków najważniejsze dni w roku. Ich duchową dominantą było modlitewne skupienie oraz radość z triumfu życia nad śmiercią. Koloryt tego okresu zapewniały pogodne zwyczaje o zabarwieniu matrymonialnym, odwołujące się swoim znaczeniem do mocy witalnych i płodności.
reklama

Niedziela Wielkanocna nazywana Niedzielą Zmartwychwstania Pańskiego stanowi najważniejsze chrześcijańskie święto. Jest zarazem jednym z najstarszych świąt obchodzonych na ziemiach polskich. Upamiętnia Zmartwychwstanie Chrystusa, który na krzyżu pokonał śmierć i grzech, a ludziom przyniósł obietnicę zbawienia.

Adaptowali w jego miejsce łagodniejszy dźwięk dzwoneczków

Święta Wielkanocne - obok oczywistego wymiaru religijnego - miały wydźwięk wegetacyjny. Ich nadejście było w zasadzie równoznaczne z nastaniem wiosny. Stawały się ucieleśnieniem zmartwychwstania do życia w znaczeniu duchowym, ale także fizycznym. Dzień ten upamiętniał odradzającą się przyrodę, a także nadzieję i obietnicę życia wiecznego. Symboliką święta odwoływały się do pogańskich wierzeń pradawnych Słowian. Ich reliktem były przedchrześcijański ceremoniał powitania wiosny, a także kult roślin, które po zimowym czasie wstrzymania wegetacji wypuszczały nowe pąki. 

reklama

Obrządki związane z Niedzielą Zmartwychwstania Pańskiego tak naprawdę rozpoczynały się w Wielką Sobotę, w czasie której wieczorem sprawowano liturgię Wigilii Paschalnej. Religijną dominantę Niedzieli Wielkanocnej stanowiła msza święta rezurekcyjna, której najważniejszym elementem była uroczysta procesja. Nasi przodkowie udawali się na ww. nabożeństwo w Wielką Sobotę o północy. Z czasem jego sprawowanie miało miejsce o świcie w niedzielę, przed pierwszą mszą poranną – zwyczajowo liturgię rozpoczynano o godzinie 5 lub 6. Msza ta rozpoczynała się uroczystym biciem dzwonów symbolicznie oznajmiających wiernym, że Chrystus zmartwychwstał. Procesja wyruszała od przygotowanego Grobu Pańskiego – kapłan z parafianami obchodzili świątynię dookoła.

W przeszłości rezurekcję oznajmiał huk wystrzałów i petard, co ucieleśniało hałas jaki towarzyszył zmartwychwstaniu Jezusa podczas usuwania kamienia grobowego. Z biegiem lat zwyczaj ów stawał się coraz rzadszy, a to dlatego, iż duchowni go negowali, adaptując w jego miejsce łagodniejszy dźwięk dzwoneczków.

reklama

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego stanowiła dzień niezwykle radosny. Gospodarze po przyjściu ze świątyni siadali do rodzinnego wielkanocnego śniadania. Za stołem zasiadali wszyscy domownicy. Posilali się daniami przygotowanymi przez gospodynie z poświęconych w Wielką Sobotę przez kapłanów pokarmów zanoszonych do kościoła w święconkach. Śniadanie poprzedzało wspólne dzielenie się jajkiem, co nawiązywało do bożonarodzeniowej tradycji łamania się opłatkiem. Składano sobie życzenia pomyślności w nadchodzącym czasie. Bywało, że najmłodsi otrzymywali tego dnia drobne prezenty - najczęściej słodycze. Podarki te przynosił zajączek wielkanocny i ukrywał w domu lub ogrodzie, a zadaniem dzieci było odnalezienie łakoci.

Pierwotne znaczenie obu terminów uległo przeobrażeniu

reklama

Wizytówkę śniadania wielkanocnego stanowił suto zastawiony stół. Nieodzownymi jego elementami były: żur z kiełbasą tudzież barszcz czerwony lub biały z jajkiem, biała kiełbasa, faszerowane jaja, wędzone mięso oraz ciasta - mazurki, baby drożdżowe, serniki i makowce. W Niedzielę Wielkanocną kultywowano rodzinne spędzanie czasu – młodsi odwiedzali starszych domowników lub sąsiadów.

Niezbędnym elementem wielkanocnego stołu był baranek wykonany z cukru, masła, wosku lub ciasta. Symbolizował ukrzyżowanego, a przede wszystkim zmartwychwstałego Chrystusa. Baranek zgodnie z wierzeniami stanowił najważniejszy symbol Świąt Wielkiej Nocy. Ciekawostką jest fakt, iż popularne dzisiaj w okresie wielkanocnym kurczaczki i zajączki trafiły na polskie stoły stosunkowo niedawno, będąc zaadoptowane w paletę rodzimych symboli bezpośrednio z krajów zachodnich. Domownicy namiętnie grali w tzw. walatkę, polegającą na toczeniu jajek po stole – ten odnosił zwycięstwo, którego jajko najdłużej pozostawało nienaruszone.  

reklama

  Po Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego przychodził Poniedziałek Wielkanocny, a więc drugi dzień Świąt Wielkiej Nocy. Dniu temu towarzyszyła wszechobecna radość związana ze Zmartwychwstaniem Chrystusa oraz wiążące się z nim zwycięstwo życia nad śmiercią. Dzień ten determinowały rodzinne i towarzyskie nawiedzanie domów. W odróżnieniu od Niedzieli Wielkanocnej zapraszano dalszych krewnych oraz znajomych. Przygotowywano liczne zabawy, płatano przy tym różnorakie figle. Potocznie dzień ten nazywano Lanym Poniedziałkiem tudzież śmigusem-dyngusem lub też Świętym Lejkiem.

Początkowo nazwa "dyngus" odnosiła się do zwyczaju zbierania datków, stanowiących element wykupienia się od oblewania wodą - najczęściej były nimi jajka. Słowo "śmigus" tymczasem oznaczało tyle co smaganie gałązkami. Z upływem lat oba obyczaje zostały połączone w jedno, tworząc spójną całość – pierwotne znaczenie obu terminów uległo przeobrażeniu.

Śmigus-dyngus zyskał miano zwyczaju polegającego na polewaniu się wodą. Tutaj także poprzez znaczenie i symbolikę nawiązywał do przedchrześcijańskich wierzeń pradawnych Słowian. U zarania był to rytuał magiczny, będący formą modłów o sprowadzenie na wyschniętą ziemię deszczu. Dla dawnych mieszkańców wsi zwyczaj ten spełniał rolę matrymonialną.

Dziewczyny chciały uniknąć staropanieństwa

W dzisiejszych czasach polewanie się wodą ma znaczenie jedynie symboliczne – przed wiekami traktowano je niezwykle dosłownie. Charakteryzowało się ono różnorakimi formami. Na szlacheckich dworach rozpowszechnione było subtelne kropienie perfumami. W środowisku włościańskim lano wodę wiadrami, goniono i kąpano niezamężne panny w rzekach, stawach oraz "dla pojednania z bydłem", w korytach. Ambicją każdego szanującego się kawalera było zmoczenie każdej panny do szpiku kości. Dziewczęta najczęściej broniły się pozornie, tak naprawdę chcąc być wykąpane, a to dlatego, że chciały uniknąć staropanieństwa. Polewanie wodą stanowiło formę zalotów – im więcej kawalerów chciało zmoczyć pannę tym miała one większe powodzenie.

Każda dziewczyna doskonale znała prawidła obowiązujące w Lany Poniedziałek. Płeć piękna godziła się na kultywowanie tradycji z wyrozumiałością, a nawet radością. Inna rzecz, że nadmierne wzbranianie się nie miało większego sensu, gdyż los dziewcząt i tak tego dnia był przesądzony. Śmigus–dyngus przepełniony był zabawą, śmiechem, wszechobecnym gwarem oraz piskami niewiast. Suche ubranie dziewczyny w śmigus-dyngus znaczyło tyle co brak powodzenia u płci przeciwnej, a to było dla niej swoistą formą znieważenia.

W Poniedziałek Wielkanocny młodzież chodziła po wsi po dyngusie. Młodzieńcy odwiedzali okoliczne chałupy intonując radosne wielkanocne pieśni, składając życzenia, winszując w dowcipnej formie i upominając się o datki. Bywało, że chodzono po gospodarstwach z pasyjką, a więc krzyżykiem z zatwierdzonym wizerunkiem ukrzyżowanego Chrystusa, a także z gaikiem, będącym zieloną gałązką tudzież drzewkiem przybranym w ozdoby - najczęściej papier, wydmuszki, dzwoneczki i wstążeczki - obnoszonym po wsi w taki sam sposób w jaki przed wiekami Słowianie witali wiosnę.

Gospodarze praktykowali podniosły zwyczaj procesyjnego obchodzenia i święcenia zagonów. Obrzęd ów wiązał się z błaganiami o zapewnienie urodzaju. O świcie chłopi kropili pola święconą wodą, składali znak krzyża na piersi i odprawiali modły. W ziemi zatwierdzali krzyżyki z palm wielkanocnych, które miały im zagwarantować urodzaj oraz pomyślność w pracy, a także ochronić zasiewy przed gradobiciem. Mieszkańcy wsi objeżdżając pola w konnych procesjach błogosławili ziemię i płody rolne.  

Dawnych zwyczajów i obrzędów towarzyszących Świętom Wielkanocnym było znacznie więcej. Przedstawiliśmy niektóre z nich

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo