Dziesiątki martwych ryb w zbiorniku w Pilawie. Wiadomo, co było przyczyną

Opublikowano:
Autor: ok

Dziesiątki martwych ryb w zbiorniku w Pilawie. Wiadomo, co było przyczyną - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z powiatu garwolińskiegoMartwe ryby pod lodem, niepokój mieszkańców i pytania o przyczynę. Na zbiorniku wodnym w Pilawie pojawiły się liczne śnięte ryby, które widać przy brzegu i pod zamarzniętą taflą wody. Jak wyjaśnia Rafał Kuczborski, dyrektor Biura Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Siedlcach, to skutek tzw. zimowej przyduchy – zjawiska, które po wyjątkowo mroźnej zimie pojawiło się w tym roku na wielu zbiornikach w Polsce.
reklama

Do redakcji Kuriera Garwolińskiego zaczęły docierać sygnały od mieszkańców Pilawy, którzy zauważyli martwe ryby w lokalnym zbiorniku wodnym. Na miejscu widać martwe ryby znajdujące się pod lodem oraz zamarznięte przy powierzchni wody.

Widok budzi niepokój, jednak – jak wyjaśnia Rafał Kuczborski, dyrektor Biura Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Siedlcach – zjawisko to ma naturalne przyczyny i jest efektem wyjątkowo trudnej zimy.

„Gruba warstwa lodu i śniegu odcięła dostęp światła”

Jak tłumaczy dyrektor PZW, problem pojawił się w wielu małych zbiornikach wodnych, szczególnie tych, które nie mają naturalnego przepływu wody.

– To się wydarzyło po tak ciężkiej zimie. Schodzące lody ze zbiorników zamkniętych, szczególnie małych i nieprzepływowych, dopiero teraz pokazują skutki – mówi Rafał Kuczborski.

reklama

Jak wyjaśnia, kluczowy był brak światła i tlenu w wodzie.

– Gruba warstwa lodu, przykryta dodatkowo grubą warstwą śniegu, spowodowała brak dostępu światła do roślin znajdujących się w wodzie. Nie było więc produkcji tlenu, a tlen jest zużywany przez różne organizmy wodne, w tym przez ryby – tłumaczy.

Takie zjawisko określa się mianem zimowej przyduchy.

– Są to typowe śnięcia pozimowe. Występują po tak zwanej przedusze zimowej. Po tej zimie obserwujemy je na bardzo wielu zbiornikach – dodaje.

Problem nie tylko w Pilawie

Jak podkreśla Rafał Kuczborski, podobne sytuacje występują w tym roku w wielu miejscach w kraju.

reklama

– To nie jest jedyny zbiornik. Na bardzo wielu wodach w tym roku niestety ta przyducha wystąpiła – mówi.

Dotyczy to również starorzeczy dużych rzek.

– Nawet na starorzeczach Bugu mamy przyduchy, choć są one okresowo połączone z rzeką. Ta zima była naprawdę bardzo sroga – podkreśla.

Małe zbiorniki są najbardziej narażone

Najbardziej podatne na takie zjawiska są zbiorniki, w których nie ma naturalnego przepływu wody.

– W zbiornikach, gdzie jest przepływ wody, problem jest mniejszy, bo woda cały czas się natlenia. Natomiast dużo zbiorników jest bez dopływu i odpływu – tak jak między innymi zbiornik w Pilawie – wyjaśnia dyrektor PZW.

Martwe ryby są sukcesywnie usuwane

Obecnie martwe ryby są stopniowo usuwane ze zbiornika. Nie jest to jednak łatwe, ponieważ część z nich nadal znajduje się pod lodem.

reklama

– Tych zamarzniętych ryb nie da się wydobyć. Musimy czekać, aż wszystko odmarznie. Zbiorniki rozmarzają od brzegu i to, co zaczyna pływać, wędkarze sukcesywnie zbierają – mówi Rafał Kuczborski.

W Pilawie zbieraniem ryb zajmuje się lokalne koło Polskiego Związku Wędkarskiego w Pilawie, działające w imieniu okręgu PZW.

– Jedyną metodą jest regularne zbieranie tych ryb i ich utylizowanie. Nic więcej nie możemy zrobić – dodaje.

Nie wszystkie ryby zginęły

Eksperci uspokajają jednak, że sytuacja nie oznacza całkowitego zniszczenia życia w zbiorniku.

– Nigdy nie jest tak, że wszystkie ryby padną. Część zawsze przetrwa – podkreśla Rafał Kuczborski.

reklama

Jak podkreśla dyrektor PZW, lokalne koło wędkarskie w Pilawie od lat dba o rozwój zbiornika. Koło prowadzi również działania edukacyjne i organizuje zajęcia dla młodych wędkarzy.

Naturalne zjawisko po mroźnej zimie

Choć widok martwych ryb może budzić niepokój, jest to zjawisko znane od lat i związane z naturalnymi procesami zachodzącymi w przyrodzie.

– Takie zimy zdarzają się rzadko. Jeśli lód jest bardzo gruby i przykryty śniegiem, tlen w wodzie się wyczerpuje i pojawia się przyducha – podsumowuje Rafał Kuczborski.

Wraz z nadejściem cieplejszych dni zbiornik będzie stopniowo się rozmrażał, a martwe ryby będą sukcesywnie usuwane z wody.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo