Gdańsk: Złożyli piękny dar w narodowym sanktuarium

Opublikowano:
Autor:

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z powiatu garwolińskiegoW sobotę, 21 marca, o godzinie 12:30, w bazylice Świętej Brygidy w Gdańsku odbyły się uroczystości upamiętniające obrońców krzyża w Zespole Szkół Rolniczych w Miętnem.
reklama

Celem jednodniowej pielgrzymki wiary i pamięci był bastion obrony Ojczyzny, wolności i "Solidarności" – kościół Świętej Brygidy w Gdańsku stanowi narodowe sanktuarium wyposażone w liczne elementy patriotyczne oraz upamiętniające walki narodowowyzwoleńcze Narodu Polskiego.     Uroczystość swoją obecnością zaszczycili: doradca w kancelarii prezydenta RP dr Marek Szymaniak oraz posłowie na Sejm RP Maria Koc i Kazimierz Smoliński, a także obecna dyrektor Zespołu Szkół im. Stanisława Staszica w Miętnem Jolanta Nafalska razem z nauczycielami.     Obecni na obchodach byli: biskup pomocniczy siedlecki Grzegorz Suchodolski, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Siedlcach ksiądz dr Andrzej Karwowski razem z klerykami oraz liczni księża z diecezji siedleckiej: ksiądz Radosław Piotrowski, ksiądz Grzegorz Marczyk, ksiądz Jakub Przygrodzki, ksiądz Grzegorz Bielak, ksiądz Adam Kulik, ksiądz Wiesław Mućka, ksiądz Andrzej Polak, ksiądz Grzegorz Kamiński – proboszcz parafii Miętne i ksiądz Robert Mirończuk. Najważniejszymi gośćmi byli jednak ci, którzy ponad 40 lat temu bronili krzyża, a także dzisiejsza młodzież.    
    Gospodarzem miejsca był kapelan "Solidarności" ksiądz Ludwik Kowalski. Uroczystość swoim śpiewem uświetnił chór wychowanków księdza Józefa Szajdy z Garwolina.    
    Okolicznościowy list skierował prezydent RP Karol Nawrocki    
    We mszy świętej kapłani modlili się za zasłużonych Pomorzan związanych z obroną krzyża świętego w szkole w Miętnem w latach 1983-1984.     Eucharystii przewodniczył arcybiskup Tadeusz Wojda, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski i metropolita gdański. W swoim powitaniu mówił: Dzisiaj, w tą piątą niedzielę Wielkiego Postu, mamy szczególną okazję by gościć zarówno biskupów, jak i przedstawicieli z diecezji siedleckiej, a w sposób szczególny z miejscowości Miętne, gdzie w 1984 roku młodzież ze szkoły stanęła w obronie krzyża (...). Właściwie ponad 200 osób, którzy dzisiaj przyjechali, upamiętniając tamto wielkie wydarzenie i zawieszając czy pozostawiając w tej bazylice Świętej Brygidy krzyż. Ta bazylika słynie z tego, że tych krzyży już jest więcej. I tak jak młodzież wówczas modliła się i śpiewała, cytując Adama Mickiewicza: "Tylko pod tym krzyżem, tylko pod tym znakiem - Polska jest Polską, a Polak Polakiem", tak dzisiaj chcemy podziękować Bogu za to piękne świadectwo obrony krzyża.     
    Homilię wygłosił biskup siedlecki Kazimierz Gurda, który mówił: Krzyż był zawsze znakiem nadziei i zwycięstwa. Dzisiaj diecezja siedlecka pragnie włączyć do tych znaków zwycięstwa swoje wotum. Krzyż, który znajduje się w Zespole Szkół Rolniczych w Miętnem koło Garwolina, został tam umieszczony w 20. rocznicę wydarzeń, które miały miejsce w ówczesnej szkole rolniczej na przełomie roku 1983 na 1984. Wówczas młodzież upomniała się o krzyże, które nie powróciły do sal lekcyjnych po wakacyjnych remontach. To upominanie się u dyrekcji szkoły o obecność krzyża nasilało się coraz mocniej, tak że w grudniu 1983 roku doszło do pierwszych strajków młodzieży. Uczestniczyła w nich cała szkoła, ponad 600 uczniów. Młodzież domagała się powrotu krzyża Chrystusa, ponieważ był dla nich znakiem zwycięstwa nad złem i zniewoleniem, był znakiem nadziei, prawdziwej miłości i sensu życia. Podczas strajku młodzież śpiewała pieśni religijne, modliła się na różańcu, rozmawiała o swojej przyszłości i o przyszłości Polski, wspierała swych przedstawicieli w rozmowach z dyrekcją szkoły i z przedstawicielami władz państwowych.     
    List w imieniu prezydenta RP Karola Nawrockiego odczytał doradca w kancelarii prezydenta dr Marek Szymaniak: Łączę się z państwem w modlitwie i poczuciu dumy i radości z tej podniosłej, poruszającej serca ceremonii. Ma ona głęboką wymowę przypominającą o duchowym sensie polskich dziejów. Spotykają się państwo w gdańskiej bazylice Świętej Brygidy, która od wieków odgrywa szczególną rolę w życiu naszego narodu, a zwłaszcza jego historii najnowszej. W pamiętnym roku 1980 kościół ten stał się bastionem "Solidarności". W wielkiej mierze to właśnie tutaj dzięki obficie udzielonej Bożej łasce kształtowała się potęga wiary i więzi międzyludzkiej, która obaliła komunizm i przyniosła naszej Ojczyźnie wolność. Dziś do tego narodowego sanktuarium przybyli pielgrzymi z diecezji siedleckiej by złożyć piękny dar dziękczynny upamiętniający obronę krzyża w Zespole Szkół Rolniczych w Miętnem. Walka ta stoczona na przełomie 1983 i 1984 roku trwale zapisała się w polskiej historii jako jedno z doniosłych wydarzeń na drodze do zwycięstwa nad złem systemu komunistycznego. W imieniu Rzeczypospolitej oddaję cześć uczestnikom szkolnego strajku okupacyjnego, obrońcom krzyża i fundamentalnych dla naszego narodu wartości.    
    Księża biskupi wręczyli dyplomy wdzięczności    
    Pod ołtarz zaproszeni zostali przedstawiciele absolwentów szkoły: siostra Hanna SalwaBeata GajownikAdam Głodek i Jacek Mucha. Biskup Gurda poświęcił wotum wdzięczności diecezji siedleckiej za zwycięską obronę krzyża w szkole. Stanowiła go replika krzyża z Miętnego dzieła prof. Wojciecha Zabłockiego postawionego w 20. rocznicę szkolnego strajku. Krzyż stylizowany jest na drzewo, składa się z wielu pędów zwieńczonych szarfą z napisem "In hoc signo vinces" ("W tym znaku zwyciężysz"). Na przecięciu ramion osadzony został głaz symbolizujący głowę Chrystusa, wydobyty spod XVI-wiecznego kościoła w Długiej Kościelnej. Replikę krzyża ze srebra i bursztynu wykonał artysta gdański Leszek Jerzy Sobiech. Wotum w imieniu diecezji siedleckiej złożyli biskupi Gurda i Suchodolski wraz z ww. przedstawicielami absolwentów.    
    Księża biskupi wręczyli okolicznościowe dyplomy wdzięczności. Dyplom w imieniu byłego dyrektora Zespołu Szkół Ogrodniczych w Pruszczu Gdańskim, Tadeusza Łoś-Kozłowskiego, który przyjął do placówki wyrzucone uczennice z Miętnego - Hannę Salwę, Małgorzatę BaranMirosławę ŁukasikBarbarę Sobiech i Dorotę Zielińską - odebrał jego syn. Na dyplomie wypisano słowa: "Za odwagę cywilną, ojcowską życzliwość z jaką przyjął do grona uczniów Zespołu Szkół Ogrodniczych w Pruszczu Gdańskim grupę obrońców krzyża Zespołu Szkół Rolniczych w Miętnem. Krzyż, którego bronili uczniowie w 1983-84 był znakiem sprzeciwu w trudnych czasach przemian politycznych. Wyrażamy wdzięczność panu dyrektorowi za jednoznaczną postawę solidarności z uczniami broniącymi najważniejszych wartości moralnych i religijnych".    
    Dyplom odebrały także żona i córka ś.p. Jarosława Maczkowskiego, pochodzącego z Tczewa inicjatora strajku. Na dyplomie wypisane zostały słowa: "Za odwagę i bezkompromisowość, z jaką stanął na czele obrońców krzyża w Zespole Szkół Rolniczych w Miętnem w 1983-84. Krzyż którego bronił wraz z innymi uczniami stał się bramą w dorosłe życie rodzinne i społeczne. Wyrażamy wdzięczność za jednoznaczną postawę w podjęciu odpowiedzialności za protest młodzieży broniących najważniejszych wartości moralnych i religijnych".     
    Autorem zdjęć jest uczestnik uroczystości w Gdańsku i obrońca krzyża w ZSR w Miętnem Tadeusz Kisiel

    RYS HISTORYCZNY - Obrona Krzyży w Zespole Szkół Rolniczych w Miętnem
    Na przełomie lat 1983 i 1984 w Zespole Szkół Rolniczych w Miętnem doszło do strajku młodzieży, która upomniała się o krzyże usunięte przez dyrekcję z sal lekcyjnych. Uczniów wspierał ówczesny biskup siedlecki Jan Mazur, a słowa wsparcia do protestujących kierowali Jana Paweł II i ksiądz Jerzy Popiełuszko.    
   
Zacznijmy od tego, iż w epoce Edwarda Gierka Szkoła Rolnicza w Miętnem zyskała miano jednej z najbardziej rozwiniętych placówek tego typu w naszym kraju. Posiadała basen oraz zespół obiektów o wysokich jak na owe czasy standardach. Było to możliwe dzięki zabiegom ówczesnego premiera PRL Piotra Jaroszewicza, prominentnego działacza partyjnego. On to jeszcze w latach 30. jako nauczyciel pracował w nieodległych Michałówce – tutaj poznał swoją pierwszą małżonkę. Szkoła w Miętnem była dzięki niemu dofinansowywana, przy czym dla władzy winna być socjalistyczną wizytówką państwa. Czas pokazał, że to właśnie w tym miejscu doszło do obrony krzyża, która stała się symbolem walki o wolność dla całego naszego kraju.    
    Do strajku doszło dzięki uczącej się w placówce młodzieży. Była ona wspierana przez nieliczne grono pedagogiczne, a także przez miejscowych księży i biskupa. Całość trwała około czterech miesięcy.
    Uczniowie rozpoczęli modlitwę i zaczęli śpiewać: „My chcemy Boga”    
    Początek wydarzeń miał miejsce w listopadzie 1983 roku kiedy z sal lekcyjnych zaczęły znikać pierwsze krzyże, które wisiały w nich od czasów tzw. rewolucji solidarnościowej roku 1980. Początkowo usunięto dwa krzyże wiszące w hallu, co nie uszło uwadze uczniów.    
    Wraz z nastaniem kolejnego miesiąca dyrektor szkoły zarządził aby wychowawcy usunęli krzyże z sal lekcyjnych, jednak swoje miejsce opuścił tylko jeden z nich. Dwa dni później żadnego jednak krzyża już nie było. Młodzież wystosowała pisemną petycję z pytaniem skierowanym do dyrekcji o przyczynę zdjęcia krzyży.    
    19 grudnia podczas apelu szkolnego dyrektor Ryszard Domański oznajmił, że krzyże usunięto dlatego, iż szkoła jest instytucją świecką o czym stanowi prawo, a powieszenie krzyży nastąpiło w okresie nacisków „Solidarności” na władzę. Wówczas uczniowie zamiast rozejść się na lekcje rozpoczęli modlitwę i zaczęli śpiewać: „My chcemy Boga”. Po około 90 minutach dyrektor ogłosił, że przemyśli jeszcze swoją decyzję.   
    Po przerwie świątecznej, 9 stycznia 1984 roku, dyrektor zakomunikował, iż Zespół Szkół Rolniczych w Miętnem jest placówką świecką i miejsca dla symboli religijnych w niej nie ma. Młodzież wywiesiła transparent z dzieła Adama Mickiewicza: „Tylko pod tym krzyżem, tylko pod tym znakiem – Polska jest Polską, a Polak Polakiem”. Rozpoczęto śpiewanie religijnych pieśni oraz skandowanie haseł, gdzie na pierwszy plan wybijały się: „Oddajcie nam krzyże”, „Prosimy o krzyże” i „Żądamy krzyży”.
    5 marca ze szkoły usunięto wszystkie krzyże    
    Po odmowach dyrekcji uczniowie wypowiedzieli jej posłuszność. Po zakończeniu zajęć, 12 stycznia po lekcjach około 500 uczniów przeszło spod szkoły do odległego o około 5 km kościoła parafialnego pw. Przemienienia Pańskiego w Garwolinie (świątyni w Miętnem wówczas jeszcze nie było). Do kościoła krzyże przewieziono samochodem. Położono je na biało-czerwonej tablicy z napisem „Nie było miejsca dla Ciebie, Chryste w naszej szkole – ZSR Miętne”.    
    O wydarzeniach dowiedział się biskup siedlecki Jan Mazur, który przekazał uczniom 10-centymetrowe krzyżyki, które zawisły na szyjach około 600 uczniów. Długie przerwy upływały na spotkaniach młodych w hallu. Odmawiano wówczas różaniec, śpiewano religijne pieśni. Przedstawiciele uczniów udawali się do dyrekcji z kolejnymi petycjami.    
    Dyrektor niesubordynacją uczniów został rozwścieczony. Nakazał wezwanie do szkoły rodziców najbardziej aktywnych podopiecznych, którzy według jego planu mieli zażegnać protest. Wychowawcy wezwali wszystkich rodziców, a ci – ku rozczarowaniu pryncypała - wstawili się za swoimi dziećmi, sami wieszając krzyże w salach lekcyjnych. Następnego dnia zostały one zdjęte i podrzucone kościelnemu w Garwolinie, po czym z powrotem przetransportowane przez księży do szkoły. Młodzież zawiesiła krzyże w salach, lecz w godzinach popołudniowych na ścianach już ich nie było. Uczniowie wieszali krzyże podarowane im przez biskupa Mazura. Pojawiały się wobec nich groźby relegacji z placówki.    
    5 marca ze szkoły usunięto wszystkie krzyże. Nazajutrz młodzież nie podjęła nauki. Od godziny 8 do 14 śpiewała religijne pieśni i się modliła. Popiersie patrona szkoły, jakim był i nadal jest Stanisław Staszic, ozdobili tablicą ze słowami Romualda Traugutta: „Byliśmy wierni Bogu w dniach zwycięstw i chwały, pozostaniemy mu wierni w dniach prześladowań i klęski. Bóg nas nie opuści.”.    
    Dyrekcja odmówiła pertraktacji z uczniami. Ci tłumnie z procesją z krzyżami udali się na nabożeństwo błagalne do garwolińskiej świątyni.
    Niektóre dziewczęta mdlały ze strachu    
    7 marca około 400 młodych ludzi zorganizowało w szkole strajk okupacyjny. Były przygotowane warty, punkt żywnościowy oraz specjalne miejsce do spania na macie zapaśniczej. Po „Apelu Jasnogórskim” do ZSR przybył prokurator, który groził konsekwencjami karnymi za okupację budynku. Dyrektor zarządził zawieszenie zajęć. Młodzież pod groźbą pacyfikacji opuściła budynek. Z krzyżem udała się w kierunku kościoła w Garwolinie, wkrótce otrzymując „eskortę” samochodów milicyjnych, które przy stacji CPN zastąpiły im drogę. Naprzeciw uczniów z krzyżami w rękach stanęli uzbrojeni w pały i tarcze zomowcy. Padła komenda do rozejścia się – powstała realna groźba użycia gazów łzawiących. Niektóre dziewczęta mdlały ze strachu. Uczniowie pod eskortą milicyjnych wozów powrócili do Miętnego.    
    Kolejnego dnia bladym świtem pod internat podjechały trzy autokary, które miały rozwieść uczniów do ich domów. Ci jednak odmówili. Udali się w kierunku garwolińskiej świątyni. Aby uniknąć kolejnej interwencji ZOMO wybrali polną drogą. Do kościoła na nabożeństwo przybyli uczniowie ze szkół w Garwolinie.    
    Lekcje w ZSR zostały zawieszone, jednak młodzież nadal mieszkała w internacie. Do 25 marca we wtorki i piątki uczniowie z Miętnego oraz okolicznych szkół przybywali do kościoła Przemienienia Pańskiego w Garwolinie na katechezy, które prowadził dla nich biskup Jan Mazur. Wystosował on apel do młodzieży w naszym kraju oraz poza jego granicami aby mężnie stawać w obronie krzyża.     
    Dyrekcja wydała zarządzenie o ponownym przyjęciu uczniów z nakazem podpisywania przez nich tzw. „lojalki” mówiącej o „świeckim charakterze szkoły”, w której miejsca dla krzyża nie ma. Uczniowie odmawiali - do 27 marca 380 z nich zabrało swoje dokumenty. Wówczas też Ministerstwo Rolnictwa zakazało szkołom rolniczym w Polsce przyjmowania uczniów z Miętnego.
    Dyrektor szkoły nie wywiązał się ze wszystkich ustaleń      
    Na wznowionych zajęciach pojawiło się jedynie 90 z 600 uczniów. Biskup Mazur do chwili zakończenia sporu rozpoczął post o wodzie i chlebie. Strajk trafił na najwyższy szczebel rządowy i kościelny. Krzyż powrócił do ZSR 6 kwietnia, zawisając w bibliotece szkolnej, która stała się swoistą kaplicą, gdzie się modlono, palono znicze i składano kwiaty.    
    Posługę katechety młodzieży w Miętnem pełnił wówczas ksiądz infułat płk Sławomir Żarski, wikariusz generalny biskupa polowego. On oraz inni opiekunowie w soboty i niedziele organizowali w sali parafialnej dla uczniów zajęcia, które miały ich przygotować do egzaminu maturalnego. Kontakt z wykładowcami mieli nauczyciele uniwersyteccy z warszawskiego kręgu solidarnościowego.    
    Doszło do ugody komunistycznego rządu z Episkopatem Polski. Dyrektor szkoły nie wywiązał się jednak ze wszystkich ustaleń. Niektórzy z relegowanych uczniów, a także nauczycieli, do szkoły nie mogli powrócić. Przykładowo cała klasa III Technikum Rolniczego nie została przyjęta – ponoć liczba 18 uczniów była zbyt mała na sformowanie oddziału. Młodzież szukała schronienia w placówkach rolniczych na terenie całej Polski, której tamtejsza dyrekcja - mimo zarządzeń władzy - starała się pomóc. Trafiała ona m.in. do szkół rolniczych w Siennicy, Radoryżu Smolanym i odległego Pruszcza Gdańskiego.    
    Pod pretekstem braku etatu zwolniona z pracy została min. Bogusława Gora – na jej miejsce nie zatrudniono nikogo. W przeciwieństwie do innych koleżanek miała odwagę zwrócić się do Sądu Pracy – powróciła do szkoły w Miętnem lecz w okrojonym zakresie etatowym.    
    Strajk młodzieży w ZSR Miętne stał się głośny w całym kraju i poza jego granicami. Wydarzenia relacjonowały zachodnioeuropejskie media. Słowa wsparcia do protestujących płynęły z niemal całego świata. Jan Paweł II błogosławił uczniów przekazując im pamiątkowe krzyżyki. Ksiądz Jerzy Popiełuszko śledzony już wówczas przez Służbę Bezpieczeństwa przekazał uczniom list wsparcia. Strajk młodzieży w ZSR Miętne jest dzisiaj symbolem walki o wolność i ze zniewoleniem systemu komunistycznego.
    Główne źródło: Diecezja Siedlecka, diecezja.siedlce.pl - Irena Świerdzewska, „Obrona krzyży w Miętnem”, „Idziemy” nr 47/2000

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo