Kiedy kilka dni temu parafia Matki Bożej Kodeńskiej w Pilawie zwróciła się do wiernych z apelem, wszystko było jeszcze podporządkowane nadziei. Katarzyna Woźniak potrzebowała pieniędzy na leczenie i rehabilitację. Jej bliscy szukali sposobów, by mogła kontynuować walkę z chorobą.
Na niedzielę, 20 września, po Mszach świętych zaplanowano w parafii zbiórkę do puszek. Pomoc mieli organizować harcerze. Dziś tej zbiórki już nie będzie.
Diagnoza, która zmieniła wszystko
Katarzyna Woźniak zachorowała w tym roku. Jak informowała parafia, w marcu, po wypadku rowerowym, usłyszała diagnozę, która całkowicie zmieniła jej życie. Rozpoznano u niej raka kory nadnerczy – ACC, niezwykle rzadki i agresywny nowotwór. Choroba była już zaawansowana. Pojawiły się przerzuty do wątroby, kości oraz układu krwionośnego.
Z dnia na dzień życie 48-letniej kobiety i jej rodziny zostało podporządkowane leczeniu, rehabilitacji i walce o czas.
Bliscy szukali pomocy
Historia Katarzyny trafiła również do internetowej zbiórki prowadzonej przez Fundację Alivia. Kampania „Pomóżmy Kasi” zakładała zebranie 300 tys. zł. Pieniądze miały pomóc w rehabilitacji oraz przygotowaniu warunków do dalszego leczenia.
W opisie zbiórki przedstawiono trudną sytuację kobiety. Katarzyna przebywała w hospicjum, a jej stan wymagał intensywnej rehabilitacji. Bliscy liczyli na to, że odzyskanie choć części sprawności pozwoli stworzyć możliwość powrotu do dalszego leczenia. Potrzebne były także środki na dostosowanie domu do jej potrzeb.
Za tym wszystkim była jednak przede wszystkim nadzieja, że uda się zyskać więcej czasu.
Do pomocy dołączyła parafia
W pomoc zaangażowała się także pilawska parafia.
„Drodzy Parafianie zwracamy się dziś również do Was o pomoc!” – napisano w apelu skierowanym do wiernych.
Planowana na 20 września akcja miała być kolejnym gestem solidarności z Katarzyną i jej rodziną. Parafia prosiła o wsparcie finansowe, ale równie mocno o modlitwę. Wszystko było już przygotowane. W niedzielę mieszkańcy mieli mieć możliwość dołożenia swojej cegiełki do walki o zdrowie kobiety. Nie zdążyli.
„Niestety odeszła od nas”
13 września Katarzyna Woźniak zmarła. Miała 48 lat.
Kilka dni po opublikowaniu apelu parafia przekazała kolejną wiadomość. Tym razem była to wiadomość o śmierci.
„Z ogromnym smutkiem informujemy, że Pani Katarzyna Woźniak, o której zbiórkę na leczenie i walkę z chorobą ogłaszaliśmy w minioną niedzielę, niestety odeszła od nas” – poinformowała parafia.
W komunikacie znalazła się również prośba o modlitwę za zmarłą oraz o siłę i pocieszenie dla jej rodziny i bliskich.
W piątek, 18 września, w kościele Matki Bożej Kodeńskiej w Pilawie odbyły się uroczystości pogrzebowe Katarzyny Woźniak.
Katarzyna Woźniak zmarła 13 września 2026 roku. Miała 48 lat.
Rodzinie i Bliskim składamy wyrazy współczucia.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.