Radna, pełniąca również funkcję przewodniczącej Komisji Skarg i Wniosków, podkreślała, że zabiera głos nie tylko jako przedstawicielka samorządu, lecz także jako mieszkanka gminy, która – podobnie jak wielu innych – stała się adresatem agresywnych komentarzy.
– „W ostatnich tygodniach prawda o naszej gminie została wyparta przez medialną nagonkę, a Sobolew stał się celem publicznego linczu” – mówiła. – „Nie mogę i nie będę milczeć wobec fali kłamstw, manipulacji i uproszczeń”.
Krytyka języka i narracji medialnych
Jednym z głównych wątków wystąpienia była krytyka określeń, które pojawiły się w części publikacji i materiałów medialnych, także o zasięgu ogólnopolskim. Radna zwróciła uwagę na ich emocjonalny, wartościujący charakter.
– „Określanie Sobolewa jako miejsca ‘zmowy mieszkańców’, a schroniska jako ‘mordowni’ czy ‘obozu zagłady’, nie ma nic wspólnego z rzetelnym dziennikarstwem. To brutalna stygmatyzacja i moralny szantaż” – podkreślała.
Jak zaznaczyła, takie sformułowania uderzają nie tylko w instytucje, ale również w lokalną społeczność, która nie ma narzędzi ani kompetencji do przeprowadzania kontroli czy oceniania stanu zwierząt.
„Nie istnieje żadna zmowa mieszkańców”
Radna stanowczo odrzuciła sugestie o rzekomej zmowie lokalnej społeczności. W jej ocenie są one nie tylko bezpodstawne, ale również obraźliwe wobec instytucji państwowych.
– „Społeczność Sobolewa nie jest ani sądem, ani organem kontrolnym. Od tego są wyspecjalizowane instytucje i przez lata wykonywały one swoje obowiązki” – mówiła.
Przypomniała, że schronisko było kontrolowane m.in. przez powiatowego lekarza weterynarii, Urząd Gminy Sobolew, urząd marszałkowski oraz przedstawicieli około 30 gmin, które powierzały tam opiekę nad zwierzętami. Kontrole obejmowały dokumentację, książeczki zdrowia oraz warunki bytowe zwierząt.
– „Sugestia, że wszystkie te podmioty uczestniczyły w jakiejkolwiek zmowie, jest absurdem i poważną insynuacją wobec urzędników państwowych” – zaznaczyła.
„Internetowy sąd kapturowy”
W dalszej części wystąpienia radna odniosła się do zjawiska, które – jej zdaniem – coraz częściej zastępuje procedury prawne: emocjonalnych osądów formułowanych w mediach społecznościowych.
– „To nie jest troska o zwierzęta. To tworzenie rzeczywistości, w której krzyk i hejt mają większą wartość niż prawo, procedury i fakty” – mówiła.
Odwołując się do Konstytucji RP, podkreślała, że organy władzy publicznej działają w granicach prawa, a odpowiedzialność karną może stwierdzić wyłącznie prokuratura i niezawisły sąd.
– „O winie nie decydują media, fundacje ani influencerzy. O winie decyduje sąd. Do dziś nie zapadły wyroki, które potwierdzałyby tezy stawiane w medialnych narracjach” – zaznaczyła.
Radna pytała również o materiał dowodowy, wskazując, że zabezpieczony monitoring nie doprowadził do natychmiastowych aktów oskarżenia, a część materiałów – pokazujących zwierzęta opuszczające schronisko w dobrej kondycji – jest pomijana w przekazach medialnych.
Mieszkańcy pod ostrzałem
Najbardziej emocjonalna część wystąpienia dotyczyła sytuacji mieszkańców gminy. Marta Kobus mówiła wprost o zastraszaniu i dehumanizowaniu osób, które próbują zabierać głos w sposób rzeczowy lub neutralny.
– „Ofiarą tej nagonki stali się zwykli ludzie. Osoby, które odważą się na spokojny komentarz, otrzymują obraźliwe wiadomości i groźby” – mówiła.
Na zakończenie padła jednoznaczna deklaracja:
– „Nie jesteśmy mordercami. Nie jesteśmy oprawcami. Domagamy się rzetelności, faktów i poszanowania prawa. Czekamy na rozstrzygnięcia sądów, a nie na wyroki wydawane przez anonimowych komentatorów”.
Sprawa schroniska Happy Dog w Nowej Krępie nadal pozostaje przedmiotem zainteresowania opinii publicznej i instytucji. Emocje wokół niej nie słabną, a wystąpienie radnej Marty Kobus pokazuje, jak głęboko spór ten dotyka lokalnej społeczności – daleko poza samą kwestią funkcjonowania schroniska.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.