Karolina była żoną i mamą dwojga dzieci. Miała 36 lat. 26 sierpnia została ciężko poszkodowana w wybuchu gazu w domu w Gocławiu. Trafiła do szpitala, gdzie przez kolejne dni trwała walka o jej życie. Mimo wysiłku lekarzy nie udało się jej uratować. 4 września zmarła.
Przez te dni jej historia była obecna w życiu mieszkańców. Były modlitwy i słowa wsparcia dla rodziny. Była nadzieja, że Karolina wróci do swoich najbliższych. Jej śmierć okazała się wiadomością, której nikt nie chciał usłyszeć.
„Wiek 36 lat to czas, w którym snuje się plany”
Po śmierci Karoliny oficjalne kondolencje opublikował samorząd Miasta i Gminy Pilawa. To ważny gest – nie tylko formalny. W komunikacie znalazło się bowiem coś więcej niż standardowe wyrazy współczucia. Jest w nim próba nazwania tego, co wydarzyło się rodzinie i lokalnej wspólnocie.
„Wiek 36 lat to czas, w którym snuje się plany na przyszłość, a nie żegna z najbliższymi” – napisał samorząd. Dalej podkreślono, że życie młodej kobiety, które miało trwać jeszcze przez wiele lat, zostało nagle i okrutnie przerwane.
Władze Pilawy zwróciły się bezpośrednio do męża, dzieci, rodziców, dziadków, rodzeństwa oraz pozostałych bliskich Karoliny, składając im najszczersze kondolencje.
To pożegnanie pokazuje również skalę tragedii z perspektywy całej gminy. Samorząd napisał wprost, że śmierć Karoliny poruszyła całą lokalną wspólnotę. Trudno się temu dziwić – tragedia dotknęła młodą rodzinę, a jej dramat od początku był śledzony przez mieszkańców Gocławia i okolic.
Dziś ostatnie pożegnanie
Dziś, w czwartek 10 września, odbędą się uroczystości pogrzebowe.
O godz. 13:30 w kościele parafialnym w Gocławiu rozpocznie się różaniec, a o godz. 14:00 odprawiona zostanie Msza Święta żałobna. Po niej nastąpi odprowadzenie Karoliny na miejscowy cmentarz.
Wybuch pozostawił po sobie także zniszczony dom. Budynek wymaga ogromnych nakładów, aby mąż i dzieci Karoliny mogli ponownie mieć bezpieczne miejsce do życia. Samorząd Pilawy przypomniał, że zbiórka na odbudowę domu nadal trwa i zaapelował o dalsze wsparcie rodziny.
W tym samym komunikacie padają słowa, które chyba najlepiej oddają różnicę między stratą materialną a tym, czego nie da się już odzyskać:
„Zniszczony w wyniku eksplozji budynek wymaga ogromnych nakładów, by stworzyć bezpieczny dom dla pogrążonego w żałobie Męża i Dzieci”.
Dom można odbudować. Życia Karoliny – nie....
Rodzinie śp. Karoliny Mazek składamy wyrazy głębokiego współczucia. 🖤

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.