Wiadomości z Garwolina

PIW: Psy są w dobrej kondycji

Dodano:
garwolin - PIW: Psy są w dobrej kondycji

W środę 27 listopada biegła sądowa w zakresie dobrostanu zwierząt, przy Sądzie Okręgowym w Poznaniu poinformowała media, że w Garwolinie, na prywatnej posesji żyje w złych warunkach suczka karmiąca dwutygodniowe szczenięta. O sprawie dowiedziała się od mieszkańców Garwolina. Komentarz do informacji, jakie przekazała biegła sądowa, wystosowała córka właścicielki zwierząt. Okazało się, że szczenięta mają nie dwa tygodnie a dwa miesiące. Zwierzęta otrzymały pozytywną opinię Powiatowego Inspektoratu

Weterynarii, który odwiedził posesję w towarzystwie policjantów, a uchybienia jakich dopuścili się właściciele zwierząt, nie zapewniając budy na zewnątrz zostały usunięte. Psy według relacji właścicieli przebywają w domu, a na zewnątrz wypuszczane są na krótki czas.



W środę 27 listopada biegła sądowa zadzwoniła m. in. do redakcji Kuriera Garwolińskiego i poinformowała,  że w Garwolinie, na prywatnej posesji żyje w złych warunkach suczka karmiąca szczenięta. Jej zdaniem sprawa wymagała natychmiastowej interwencji służb i mediów, ponieważ życie zwierząt było zagrożone. W ocenie biegłej, policja nie zachowała się jak należy (wiecej TUTAJ). Policjanci podjęli interwencję w dniu 22 listopada, po zgłoszeniu w dniu 21 listopada. Zwierzętom przyjrzeli się też inspektorzy z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii, którzy stwierdzili uchybienia, ale ocenili, że generalnie zwierzęta żyją w dobrych warunkach i są odpowiednio utrzymane.
 
„Powiatowy lekarz weterynarii w Garwolinie informuję, że w dniu 22 listopada 2019r. w asyście funkcjonariusza Policji z KPP w Garwolinie inspektorzy PIW Garwolin udali się na prywatną posesję, na której utrzymywane były psy w typie pekińczyka. Podczas kontroli stwierdzono, że psy (suka i dwa szczenięta), przybywają w domu, właściciel okazał, że posiada zapasy karmy, psy posiadały również stały dostęp do wody. Inspektorzy ds. zwalczania chorób zakaźnych zwierząt i ochrony zwierząt nie stwierdzili podczas oględzin, aby zwierzęta przebywały w złych warunkach zagrażających ich życiu lub zdrowiu. Kondycję psów oceniono na bardzo dobrą, zwierzęta były dobrze odżywione, aktywne i kontaktowane, nie stwierdzono znamion znęcania się.
Ponadto właściciel zwierząt oświadczył, że zdarza się aby zwierzęta przebywały na dworze w zaaranżowanym kojcu na posesji, inspektorzy PIW Garwolin pouczyli właściciela, że mimo tego, że kojec posiada ściany z cegieł i zadaszenie powinien być wyposażony w ocieploną budę”
- informuje Powiatowy Inspektorat Weterynarii.

Szczenięta miały nie dwa tygodnie, a dwa miesiące
- W momencie kiedy została zgłoszona sprawa szczenięta nie miały dwóch tygodni, a prawie dwa miesiące, także nie możliwe jest by suczka karmiła około 20 listopada 2 tygodniowe pieski, tym bardziej, że piesek wtedy już nie karmił swoim pokarmem. Szczeniaki przebywały w kojcu wraz z matką, tylko w cieplejsze dni przez krótki czas. Od momentu kiedy była u nas policja szczeniaki nie przebywały w kojcu z matką. Pies budy nie miał. Policja zwróciła nam uwagę na to. Z naszej strony nastąpiła zmiana. Pies przebywa w domu, ale jak każdy musi też zaczerpnąć świeżego powietrza – informuje córka właścicielki zwierząt.

- Mój pies przebywa w kojcu, natomiast ma zapewnione warunki bytowania, co nawet widać na zdjęciach, które Państwo udostępnili. Piesek ma zapewnioną wodę, jedzenie, zadaszenie, miejsce do spania, czy miejsce do swobodnego poruszania się. Piesek gdy się oszczenił był w domu, natomiast też niemożliwe jest, aby nie wychodził na zewnątrz. Przebywał w kojcu, czy też na wolności, aby mógł odpocząć od małych szczeniąt, natomiast zadbane było, aby były to krótkie przerwy, by była możliwość karmienia szczeniąt. Pies mieszka w domu, natomiast tak jak człowiek potrzebuje przebywania na świeżym powietrzu. Informacje, które przekazuje osoba zgłaszająca są nieprawdziwe. Nieprawdą jest, aby pies był na zewnątrz cały czas. W okresie kiedy szczenięta karmione były przez matkę, ona przebywała z nimi, oczywiście z przerwami na potrzeby fizjologiczne. Szczenięta w tym momencie jedzą już same, czy to mleko czy karmę. Jesteśmy w stanie zapewnić odpowiednie warunki naszym psom. Uważam, że mało który pies ma zapewnioną taką opiekę. Mika jest szczęśliwym psem, jest wesoła, uwielbia zabawę, czy przebywanie z domownikami. Dodatkowo posiadamy protokół z wizyty policji, gdzie jest zaznaczone, że pieski mają bardzo dobre warunki
– dodaje córka właścicielki zwierząt.

Policja w rozmowie telefonicznej z nami podała sprzeczne informacje na temat  sytuacji zwierząt. Oficjalnego stanowiska policji w tej sprawie, póki co nie mamy.

REKLAMA:


Odwiedź nas na facebooku

Waszym zdaniem

Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.

Co za czasy (, #IP 881be1df72) Odpowiedz

Od najdawniejszych czasów suki się szczeniły na dworze i nikomu to nie przeszkadzało i nie interesowało. Bezdomną matką z dziećmi by się tak nie interesowali jak tą suką.