– Jest to program, który musimy co roku uchwalić do właśnie końca marca – przypomniał podczas sesji wójt gminy Maciej Błachnio.
Jednocześnie zaznaczył, że dotychczasowy system opieki nad bezdomnymi zwierzętami przestał funkcjonować.
– Tak jak państwo wiecie, schronisko w Sobolewie już nie istnieje – mówił wprost.
Przez lata gmina współpracowała ze schroniskiem Happy Dog w Sobolewie. Jego zamknięcie – będące efektem licznych kontrowersji wokół funkcjonowania placówki, a także problemów prawnych właściciela – całkowicie zmieniło sytuację samorządu.
Cztery zapytania i żadnej odpowiedzi
Jak wynika z informacji przedstawionych podczas sesji, gmina podjęła liczne próby znalezienia nowego partnera.
– Pomimo czterech zapytań ofertowych, żadne schronisko w Polsce na ofertę o ratowanie psów do tej pory nie złożyło – poinformował wójt.
Na tym jednak nie poprzestano.
– Był też kontakt bezpośredni z różnymi schroniskami. Również była odmowa – dodał.
Jedyna propozycja, jaka się pojawiła, była trudna do zaakceptowania ze względów logistycznych.
– Tak naprawdę jedyne schronisko, które w jakiś tam sposób chciało podejść do tematu, było aż w Kłodzku, także prawie 600 km od naszej gminy – wskazał Błachnio.
Interwencja u wojewody i ministerstwa
W obliczu braku możliwości podpisania umowy, gmina zamierza szukać wsparcia na wyższym szczeblu administracji.
– Będziemy się zwracać do ministerstwa i do wojewody, żeby nam pomógł, żeby to zadanie realizować – zapowiedział wójt.
Zgodnie z przepisami, samorząd musi zapewnić opiekę bezdomnym zwierzętom. Brak podpisanej umowy nie zwalnia go z tego obowiązku.
– Sam program trzeba uchwalić. Trzeba mieć umowę ze schroniskiem. Ale jeżeli się podjęło cztery próby i tej umowy nie ma, no to się zwraca do wojewody o pomoc – tłumaczył.
Program przyjęty mimo trudności
Mimo problemów organizacyjnych rada gminy przyjęła uchwałę. Za było 14 radnych, nikt nie głosował przeciw, jedna osoba wstrzymała się od głosu.
Dokument obejmuje m.in. współpracę z lekarzami weterynarii oraz wskazanie gospodarstwa rolnego, które w razie interwencji może czasowo przyjąć zwierzęta.
– W tej uchwale są również wskazane gabinety weterynaryjne, z którymi mamy umowę oraz gospodarstwo rolne, które w razie interwencji ma przytrzymać zwierzęta – wyjaśnił wójt.
System w kryzysie
Samorząd nie ukrywa, że obecna sytuacja jest przejściowa i wymaga pilnych rozwiązań systemowych, a samo wskazanie schroniska ma nastąpić w późniejszym czasie. Na razie jednak gmina Sobolew znajduje się w trudnym położeniu – musi realizować ustawowe obowiązki bez realnego zaplecza w postaci schroniska.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.