„To wasze dokopywanie kończy się tym, że mówi o mnie cała Polska”. Iwona Kurowska nie wytrzymała na sesji

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: ok

„To wasze dokopywanie kończy się tym, że mówi o mnie cała Polska”. Iwona Kurowska nie wytrzymała na sesji - Zdjęcie główne
Autor: rys. Andrzej Nowaczyk

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z powiatu garwolińskiego„To wasze dokopywanie kończy się tym, że mówi o mnie cała Polska. Nie na moje życzenie” – te słowa Iwony Kurowskiej padły podczas sesji Rady Powiatu Garwolińskiego, kilka dni po tym, jak nagranie z Żelechowa zaczęło krążyć po sieci i trafiło do ogólnopolskich mediów. Starosta uznała, że rozgłos wokół filmu nie jest przypadkiem, lecz efektem działań jej politycznych przeciwników. Mówiła o „politycznej piaskownicy”, „durnych postach”, robieniu sobie „beki” i wciąganiu "naszej" młodzieży w konflikt.
reklama

Kilka dni wcześniej kilkadziesiąt sekund nagrania z Liceum Ogólnokształcącego w Żelechowie wyszło daleko poza powiat. Widać na nim Iwonę Kurowską przechodzącą przed ustawionymi w szyku uczniami klas mundurowych. Młodzież salutuje, starosta mówi „Czołem, kadeci!”, a uczniowie odpowiadają: „Czołem, pani starosto!”. Film został opublikowany w mediach społecznościowych i szybko podchwyciły go ogólnopolskie profile, media oraz politycy.

reklama

Na lokalnym podwórku nagranie również stało się elementem politycznego sporu. Przewodniczący Rady Powiatu Michał Pałyska opublikował materiał, zestawiając go z nagraniem dotyczącym Bartłomieja Misiewicza. W komentarzach szybko pojawiły się odniesienia do polityki ogólnokrajowej.

I to właśnie do tej fali komentarzy nawiązała Kurowska podczas wtorkowej sesji.

Nie mówiła spokojnie.

To jest po prostu zwyczajna polityczna piaskownica – wypowiedziała zdanie, które już wielokrotnie padało z jej ust na sali obrad podczas tej kadencji.

reklama

Po chwili zwróciła się do radnych opozycji słowami: - Jeśli tylko o to chodzi, żeby mi dokopać, to pamiętajcie jeszcze o jednej rzeczy. To wasze dokopywanie kończy się tym, że mówi o mnie cała Polska. Nie na moje życzenie. (...) To dzięki wam, dzięki podawaniu tych durnych postów, tych głupot, w które włączacie również młodzież, naszą młodzież, z której jesteśmy dumni – mówiła wyraźnie poruszona.

Starosta postawiła radnym zarzut świadomego wykorzystywania sytuacji do politycznej walki.

– Robicie to dla własnych korzyści politycznej. Jesteście dorosłymi ludźmi. Powinniście być odpowiedzialni za wychowanie młodego pokolenia, a wy robicie sobie żarty, robicie sobie bekę tylko po to, żeby komuś dokopać. Zapominacie, że kij ma dwa końce - zakończyła. 

reklama

Jak widać – konflikt na linii zarząd–rada powiatu po tych wszystkich miesiącach wcale nie wygasa, wręcz przeciwnie – zaczyna mieć coraz większy zasięg. Tylko czy większy rozgłos rzeczywiście przekłada się na coś dobrego dla samego powiatu i jego postrzeganie? Chyba niekoniecznie... 

rys. Andrzej Nowaczyk

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo