Podopieczni Karola Zawadki są w trakcie, prawdopodobnie, najtrudniejszego okresu rundy wiosennej. W ciągu pięciu kolejek tylko raz zagrają z drużyną, która nie zajmuje lokat w czołowej ósemce ligowej tabeli. W najbliższą sobotę, niespodziewanie, po raz drugi w tym sezonie przyjedzie KTS Weszło. Dlaczego dwukrotnie starcia pomiędzy tymi zespołami odbędą się na boisku przy ul. Sportowej?
Z pierwszym kwietniowym meczem zaczęło się zamieszanie, na długo przed pierwszym gwizdkiem. Przez komplikacje związane z dostępnością stadionu KTS jest zmuszony rozegrać to spotkanie na boisku gości. Mecz zostanie rozegrany w sobotę 5 kwietnia o godzinie 14, ze względu na konflikt dat w kalendarzu rozgrywek Syty Król IV ligi i komplikacje w związku z dostępnością stadionu we wcześniej zgłoszonym terminie odbędzie się on na obiekcie gości, czyli na stadionie przy ulicy Sportowej 34 w Garwolinie. - Czytamy w oświadczeniu wydanym przez KTS Weszło na stronie internetowej klubu.
Tym samym przed "czarno-czerwono-niebieskimi" duża szansa na powtórne zaskoczenie stołecznej ekipy, która kolejny sezon z rzędu ma spore ambicje, ale szybko wypisuje się z walki o awans na poziom makroregionalny. Najbliższy rywal GKS-u ostatnim razem do powiatu garwolińskiego przyjechał jak po swoje i po dublecie Emmanuela Obiego zwyciężył 6:0.
Również takim wynikiem garwolinianie ulegi Mazovii Mińsk Mazowiecki i bez dwóch zdań mają nadzieję nawiązać do meczu z ubiegłego roku, gdy nieco sensacyjnie pokonali swojego najbliższego oponenta 3:1. Transmisja ze spotkania odbędzie się na kanale YouTube stołecznej ekipy.
Komentarze (0)