Przemysław Czarnek - były wojewoda lubelski, były minister edukacji nauki, a także obecny poseł i wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości oraz kandydat na premiera był gościem Radia ZET. W rozmowie Bogdan Rymanowski zapytał go o to "czy Polska powinna przywrócić powszechny pobór do wojska?". Czarnek odparł, że "W pewnym zakresie tak".
Aktualnie obowiązkowy zasadniczy pobór do wojska w Polsce nie funkcjonuje. Opiera się na służbie ochotniczej oraz zawodowej. Obowiązkowi pełnienia służby wojskowej podlegają obywatele polscy w wieku od 18 do 60 lat (posiadający stopień podoficerski lub oficerski do 63 lat) z wyłączeniem np. osób, które zostały uznane ze względu na stan zdrowia za trwale niezdolne do służby, czy kobiet w ciąży oraz w okresie 6 miesięcy po porodzie. Obecnie wyróżnia się takie sposoby pełnienia służby wojskowej jak np. zasadnicza służba wojskowa (dobrowolna i obowiązkowa) i terytorialna służba wojskowa.
W jakim zakresie?
Kontynuując rozmowę poseł został zapytany w jakim zakresie należy wrócić do poboru powszechnego?
- Nie w takim, jak w PRL, czyli 2 lata wojska normalnego i 3 lata marynarki wojennej - komentuje kandydat PiS na premiera i tłumaczy, że „przeszkolenie wojskowe dla wszystkich dorosłych mężczyzn w sytuacji, w jakiej dziś jesteśmy powinno być”. - Tych, którzy nadają się do służby wojskowej fizycznie. Tak, każdy powinien wiedzieć, jak bronić RP. W tym zakresie tzw. powszechna służba wojskowa powinna być przywrócona - czytamy na stronie Radia ZET.
Co z pomocą Ukrainie?
Pojawił się też wątek pomocy Ukrainy, gdzie od 2022 roku trwa wojna.
- Nigdy nie miałem wątpliwości co do pomagania Ukrainie, ale pomoc zawsze musi być warunkowana interesami państwa polskiego. To nie może być tak, jak na początku wojny, kiedy był rozpędzony Putin i zagrażał naszym granicom w perspektywie tygodnia, dwóch, trzech - mówi cytowany przez radio Czarnek.
Jak dodaje Radio ZET polityk jednocześnie przyznaje, że "jesteśmy zagrożeni bezpośrednio na przejściu granicznym i powinniśmy się zbroić oraz tworzyć jednostki wojskowe, które zostały zatrzymane przez obecny rząd”. Wspomniał o np. rzezi wołyńskiej z czasów II wojny światowej.
- Dziś pomagałabym Ukrainie tylko warunkowałbym pomoc konkretnymi decyzjami Ukrainy w stosunku do Polski. Np. w zakresie Wołynia, pamięci historycznej i np. w zakresie odbudowy Ukrainy i udziału polskich przedsiębiorstw, obecnością Polski przy stole, kiedy rozmawia się o przyszłości wojny z Rosją - mówi Czarnek, według którego "dziś Ukraina woli rozmawiać z Niemcami i Francją bez Polski”.
Zas na pytanie: Co powinniśmy mówić Ukrainie? Czarnek odpowiedział, że: "Damy wam broń i będziemy dalej wam pomagać, jeśli Polskę będziecie traktować poważnie i poważnie będziecie traktować interesy Polski w tym wszystkim, a nie, jak do tej pory, że omijacie Polskę z daleka mimo, że przez Polskę przejeżdżacie i w Polsce macie podstawowy hub, dzięki któremu w ogóle poruszacie się po świecie".
Kandydat na premiera do tematu obowiązkowej służby wojskowej odnosił się także w programie "Graffiti" stacji Polsat. Zapowiedział tam, że jeśli PiS przejmie władzę po wyborach przyszłorocznych wyborach, to będzie jedna z pierwszych kwestii, którą się zajmie nowy rząd.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.