„Na upały są Alerty RCB, a gdy wyją syreny – cisza. Nikt nie wiedział, co się dzieje!”. Mieszkańcy oburzeni po nocnym alarmie w Lublinie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: ok

„Na upały są Alerty RCB, a gdy wyją syreny – cisza. Nikt nie wiedział, co się dzieje!”. Mieszkańcy oburzeni po nocnym alarmie w Lublinie - Zdjęcie główne
Autor: AI/zdjęcie poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z powiatu garwolińskiegoObudził ich przeraźliwy dźwięk syren. W oknach zapalały się światła, telefony milczały, a internet błyskawicznie zapełnił się pytaniami: „Co się dzieje?”. „112 nic nie wiedział, policja nie odbierała” – pisali zdezorientowani mieszkańcy. Przez długie minuty brakowało oficjalnych informacji, a dziś w mediach społecznościowych nie kryją oburzenia i pytają, czy w sytuacji realnego zagrożenia państwo potrafi skutecznie ostrzec i poinformować swoich obywateli.
reklama

Nocą z 29 na 30 lipca około godziny 3.50 w Lublinie i części regionu uruchomiono syreny alarmowe. W tym samym czasie polskie i sojusznicze lotnictwo prowadziło działania związane z rosyjskim atakiem na Ukrainę.

Dopiero kilka godzin później Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że nad Polską wykryto niezidentyfikowany obiekt, który zniknął z radarów, a śmigłowiec Mi-24 wskazał prawdopodobne miejsce jego upadku w rejonie Tarnawy-Kolonii.

„Ludzie nie wiedzieli, co robić”

Najwięcej emocji nie wywołał jednak sam alarm, ale sposób przekazania informacji mieszkańcom.

reklama

W serwisie X pojawiły się dziesiątki wpisów osób, które twierdzą, że po uruchomieniu syren nie wiedziały, co się dzieje ani jak powinny zareagować.

Jeden z internautów napisał:

„Godzina 7:00 rano. Mieszkańcy Lublina o 3:50 w nocy budzą się, gdy wyją syreny, i dopiero teraz pojawia się komunikat wyjaśniający sytuację. W chwili alarmu brakowało informacji – wielu ludzi nie wiedziało, co się dzieje i jak powinni zareagować. Totalny chaos.”

Inni zwracali uwagę na brak wiedzy dotyczącej procedur.

„Syreny wyją, a ludzie nie wiedzą, co mają robić.”

reklama

Pojawiały się również pytania:

„Co powinien zrobić obywatel słysząc taki sygnał? Iść do jakiegoś schronu? Dokąd?”

Kolejny wpis brzmiał krótko:

„No nareszcie, idziemy do schronu, którego nie ma.”

„112 nic nie wiedział”

Szeroko komentowany jest jeden z wpisów opublikowanych w serwisie X. Internauta relacjonował, że po uruchomieniu syren próbował uzyskać informacje telefonicznie.

„Numer Alarmowy 112: nic nie wiedzą. Podają numer komisariatu policji. Dwie próby dodzwonienia się – nikt nie odbiera.”

reklama

Jak opisał, dopiero kontakt z lokalnym portalem przyniósł uspokajającą informację, że „nie ma powodów do niepokoju”.

„System przekazywania informacji kryzysowych w naszym kraju najmocniej prezentuje się chyba na papierze.” - czytamy.

Czytaj: Tajemniczy 10-metrowy krater na Lubelszczyźnie. Służby zabezpieczają miejsce po zgłoszeniu wybuchu

„Dlaczego nie było Alertu RCB?”

reklama

W wielu komentarzach powtarza się ten sam zarzut.

Mieszkańcy pytają, dlaczego przy wysokich temperaturach wysyłane są Alerty RCB, natomiast podczas nocnego alarmu i uruchomienia syren nie otrzymali podobnej wiadomości z wyjaśnieniem sytuacji.

„Na upały przychodzą Alerty RCB. A gdy wyją syreny w środku nocy, nikt nic nie wie.”

Pojawiają się także apele o stworzenie jasnych procedur informowania mieszkańców. Choć wojsko wyjaśniło już, że syreny miały związek z aktywnością rosyjskiego lotnictwa oraz wykryciem niezidentyfikowanego obiektu, wśród mieszkańców nadal pozostaje wiele pytań.

Nie dotyczą one już wyłącznie samego zdarzenia, ale przede wszystkim tego, czy państwo jest przygotowane do skutecznego informowania obywateli w sytuacji realnego zagrożenia.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo